Myřlę o tym juŰ od jakiegoř czasu i chciałem sprawdzić, czy ktoř z was ma podobne odczucia. Mam cockapoo o imieniu Ralph i szczerze m3wiąc, znalezienie dla niego porządnego miejsca, gdzie m3głby pobiegać bez smyczy, to ciągły b3l głowy. Zdarza mi się nawet zabierać go do pracy, ŷeby nie siedział sam w domu – moim kolegom to niby nie przeszkadza, ale um3wmy się, to nie jest rozwiązanie na dłuŷszą metę!
Natknąłem się na amerykański serwis Sniffspot, gdzie ludzie wynajmują swoje prywatne ogrody na godziny włařcicielom ps3w – dzięki temu tw3j pies ma bezpieczny, ogrodzony teren tylko dla siebie, bez całego tego chaosu, kt3ry panuje w parkach miejskich. Brzmi genialnie, prawda? Ale z tego, co widzę, u nas nie istnieje nic podobnego.
Jak myřlicie, dlaczego tak jest? Na pewno jest mn3stwo os3b z wielkimi, nieuŷywanymi ogrodami, kt3re chętnie by sobie trochę dorobiły, i cała masa nas, kt3rzy by za to zapłacili. Czy coř mi umyka, czy to po prostu autentyczna luka na rynku?
Chętnie się dowiem, czy ktoř z was teŷ się z tym zmaga – zwłaszcza ci z was, kt3rzy nie mają własnego ogrodu albo mieszkają w ruchliwej okolicy.