Cześć wszystkim,
Chciałbym poznać Wasze opinie i prosić o rady dotyczące miotu mojej kotki, ponieważ mimo opieki, jaką im zapewniamy, jesteśmy dosyć zaniepokojeni.
Moja kotka (kot birmański) urodziła kilka dni temu 3 kocięta.
● Kociak 1: 74 g
● Kociak 2: 84 g
● Kociak 3: 90 g
Od pierwszych godzin wszystkie trzy maluchy ruszały się, miauczały i wydawało się, że normalnie oddychają. Mama odpowiednio się nimi zajęła: wylizała je, ogrzewała i karmiła.
Całą rodzinkę umieściliśmy w spokojnym pokoju, zapewniając im:
● duży karton służący za gniazdo,
● czyste kocyki,
● koc położony na wierzchu kartonu (nie zamykaliśmy go całkowicie, żeby zapewnić dobrą cyrkulację powietrza),
● wodę i karmę dostępną dla mamy.
Na początku zauważyliśmy, że największy z kociaków często zajmował jeden sutek, który wydawał się bardziej rozwinięty niż inne i czasem odpychał dwa mniejsze maluchy. Zaczęliśmy więc pilnować karmienia i pomagać mniejszym dostać się do sutków.
Niestety, najmniejszy kociak zaczął tracić na wadze:
● 74 g → 70 g
Drugi kociak również spadł z:
● 84 g → 80 g
W tym czasie największy urósł z:
● 90 g → 98 g
Widzieliśmy jednak, że maluch ssał, spał normalnie, był ciepły i ogólnie zachowywał się bez zarzutu.
Niestety, mimo całego naszego nadzoru i wysiłków, najmniejszy kociak odszedł następnego dnia.
Od tego czasu zostały nam 2 kocięta.
Ostatnie ważenia pokazują mniej więcej:
● Średni kociak: 89 g, a potem zależnie od ważenia 87–88 g (waga lekko przekłamuje)
● Największy: 102 g, potem 104 g
Największy nadal regularnie przybiera na wadze.
Drugi kociak martwi nas bardziej. Ssie, czasem prawie przez 20 minut, śpi, grzeje się przy mamie, normalnie pełza i sam szuka sutków. Jednak jego waga nie idzie do przodu tak, jak byśmy chcieli, a momentami nawet stracił kilka gramów.
Kupiliśmy u weterynarza mleko zastępcze dla kociąt, ale jeszcze go nie użyliśmy, bo maluch nadal pije mleko matki i wolelibyśmy unikać dokarmiania, jeśli nie jest to konieczne.
Czy to normalne, że kociak, który pije, śpi i wydaje się zdrowy, nie przybiera na wadze tak bardzo jak jego brat/siostra, który rośnie z dnia na dzień?