Moja kotka okociła się u sąsiadki, co robić?

PandaJovial8999
Pandajovial8999 Ikona przedstawiająca flagę francuski
Zgłoś

Dzień dobry, opiszę wam moją sytuację...

Moja sąsiadka często dokarmia dzikie koty przy swoim oknie, a jedna z moich kotek przychodzi tam na jedzenie, gdy w domu kończy się karma w misce.

Moja kotka była jednak w ciąży i okociła się u sąsiadki, prawdopodobnie w ogrodzie albo w jakimś hangarze...

Byłam u sąsiadki zapytać o sprawę, powiedziała mi, że da znać jeszcze tego samego wieczoru, ale wciąż nie mam żadnej odpowiedzi. Moja kotka przychodzi do domu, ale zaraz wraca do sąsiadki, pewnie żeby karmić małe.

Dzisiaj były u niej jakieś dzieci, rozmawiały o małych kotkach, ale gdy tylko wyszłam z domu, sąsiadka nagle przestała mówić. Nawet nie powiedziała mi „dzień dobry”, ani słowa.

Co mam zrobić, żeby odzyskać moje kocięta?

Czy mogę coś z tym zrobić od strony prawnej? Co robić, jestem trochę zagubiona. Niedługo muszę się przeprowadzić i chciałabym zabrać moją kotkę razem z jej kociętami...

Przetłumaczony francuski
icon info

Treści na forum są czasami tłumaczone z innego języka, a posty mogą dotyczyć krajów z innymi przepisami dotyczącymi zwierząt.

Ponieważ forum jest tłumaczone automatycznie przez sztuczną inteligencję, tłumaczenia mogą zawierać błędy.

Ładowanie edytora

Napisz wiadomość i jeśli chcesz, prześlij zdjęcie. Prosimy o przestrzeganie zasad kulturalnej dyskusji.

Twój post będzie widoczny dla wszystkich członków międzynarodowego forum Wamiz.

3 odpowiedzi
Sortuj według:
  • C
    Chatzen Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Szczerze mówiąc, twoja sytuacja jest skomplikowana… ale nie beznadziejna.

    Najważniejsza rzecz: jeśli to naprawdę twoja kotka, to kocięta też należą do ciebie, nawet jeśli urodziły się u sąsiadki. Z kolei bez identyfikacji (czipa) sprawa szybko staje się niejasna… więc jeśli nie jest zaczipowana, może to zadziałać na twoją niekorzyść.

    To, co mnie trochę martwi, to fakt, że sąsiadka urywa kontakt. To wyraźnie sprawia wrażenie, jakby chciała zatrzymać kociaki albo przynajmniej kontrolować sytuację.

    👉 Co ja bym zrobił na twoim miejscu:

    • idź do niej jeszcze raz na spokojnie (nie szukaj konfrontacji)

    • powiedz jej po prostu, że chcesz odzyskać swoją kotkę i jej maluchy przed przeprowadzką

    • zaproponuj jakieś łagodne rozwiązanie (np. zostawienie jednego kociaka, jeśli czujesz, że się do niego przywiązała, ale tylko jeśli TY się na to zgadzasz)

    Równolegle:

    • nadal dobrze karm kotkę u siebie → zawsze będzie wracać

    • obserwuj, gdzie dokładnie chodzi, żeby zlokalizować kocięta

    ⚠️ Nie zwlekaj zbyt długo, zwłaszcza że przeprowadzka tuż-tuż.

    Szczerze, w takich sytuacjach to często szczera rozmowa wszystko odblokowuje… ale musisz jasno postawić sprawę, że to twoje zwierzę.

    Trzymaj się, bądź dzielna — i koniecznie daj znać, jak sytuacja się rozwija 🙏

    Chatzen 🐾

    Przetłumaczony francuski
    Kikaah
    Kikaah Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Mam wrażenie, że sąsiadka chętnie zostawiłaby sobie te kociaki... Możesz jej zaproponować, że oddasz jej jednego, ale pod warunkiem, że będziesz mieć do nich dostęp, żeby dopełnić wszystkich formalności (zgodnie z prawem nie wolno oddawać nieoznakowanych kotów). Dzięki temu będziesz mieć spokojną głowę.

    A czy Twoja kotka jest w ogóle zaczipowana?

    Niestety nie bardzo możesz wyciągnąć wobec niej konsekwencje. Sąsiadka może zawsze powiedzieć, że nie wiedziała o obecności kotów w swoim ogrodzie. Skoro maluchy są jeszcze za małe na czipowanie, to oficjalnie do nikogo nie należą, więc prawnie nie jest to kradzież. Poza tym sąsiadka nie zabrania Twojej kotce swobodnie przychodzić i wychodzić...

    Za ile się przeprowadzasz?

    Przetłumaczony francuski
    ProvetoJuniorConseil
    Provetojuniorconseil Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Potwierdzony ekspert
    Zgłoś

    Dzień dobry,

    Rozumiem, że ta sytuacja jest stresująca, zwłaszcza w obliczu nadchodzącej przeprowadzki…

    Z prawnego punktu widzenia kocięta należą do właściciela kotki, o ile jest ona poprawnie zarejestrowana na Twoje nazwisko, nawet jeśli urodziły się u sąsiadki.

    Jedyne, co mogę Ci zaproponować, to próba spokojnego wznowienia rozmowy z sąsiadką i wyjaśnienie jej, że wiesz o tym, że Twoja kotka okociła się u niej i że dla dobra maluchów chcesz je odzyskać.

    W międzyczasie pozwól kotce swobodnie kursować tam i z powrotem – to normalne, ona opiekuje się młodymi. Pamiętaj, by nadal dobrze ją karmić u siebie, żeby miała wystarczająco dużo energii na karmienie.

    Powodzenia w tej trudnej sytuacji,

    Maëlla

    Przetłumaczony francuski
  • 3 komentarzy na temat 3

  • Masz pytanie? Chcesz się podzielić doświaczeniem? Utwórz post