Dzień dobry, opiszę wam moją sytuację...
Moja sąsiadka często dokarmia dzikie koty przy swoim oknie, a jedna z moich kotek przychodzi tam na jedzenie, gdy w domu kończy się karma w misce.
Moja kotka była jednak w ciąży i okociła się u sąsiadki, prawdopodobnie w ogrodzie albo w jakimś hangarze...
Byłam u sąsiadki zapytać o sprawę, powiedziała mi, że da znać jeszcze tego samego wieczoru, ale wciąż nie mam żadnej odpowiedzi. Moja kotka przychodzi do domu, ale zaraz wraca do sąsiadki, pewnie żeby karmić małe.
Dzisiaj były u niej jakieś dzieci, rozmawiały o małych kotkach, ale gdy tylko wyszłam z domu, sąsiadka nagle przestała mówić. Nawet nie powiedziała mi „dzień dobry”, ani słowa.
Co mam zrobić, żeby odzyskać moje kocięta?
Czy mogę coś z tym zrobić od strony prawnej? Co robić, jestem trochę zagubiona. Niedługo muszę się przeprowadzić i chciałabym zabrać moją kotkę razem z jej kociętami...