Cześć, szukam porady, co zrobić z hodowcą, który przestał odpowiadać na moje wiadomości.
Zarezerwowałam szczeniaka na odległość przez media społecznościowe. Od jego narodzin codziennie śledziłam, jak rośnie, a po kilku dniach wpłaciłam zaliczkę. Gdy przestałam widzieć mojego pieska na transmisjach live, zapytałam hodowcę, co się z nim dzieje. Powiedział mi, że mała ma pewien problem, ale on się nią zajmuje. Poprosiłam o zdjęcia i codzienne wieści o jej zdrowiu i postępach. Tego samego wieczoru hodowca miał się z nami połączyć na wideo, żebyśmy mogli zobaczyć sunię, ale do rozmowy nie doszło – nagle rzekomo padł im internet. Co ciekawe, nie przeszkodziło im to w wrzucaniu filmików na stronę czy prowadzeniu transmisji live na zewnątrz. Po wielu telefonach i masie wiadomości bez odpowiedzi w końcu przyznali, że moja sunia padła w wyniku odniesionych ran – została pogryziona przez inne szczeniaki w hodowli. Miała uszkodzone ścięgno i nerw, przeszła kilka operacji, aż wdało się ogólne zakażenie organizmu. Czekałam cierpliwie. Zaproponowali mi innego szczeniaka z przyszłego miotu albo zwrot pieniędzy. Wybrałam zwrot. Od tamtej pory hodowca wciąż nie odpowiada na moje wiadomości – widzę, że je odczytuje, ale nic poza tym. Zaproponowałam im nawet spłatę w ratach, jeśli to by im pomogło, ale wciąż brak reakcji. Dowiedziałam się o podobnych przypadkach, gdzie tak samo unikali kontaktu z innymi kupującymi, gdy pojawił się problem ze szczeniakiem. Wygląda na to, że to po prostu ich metoda działania. Nie wiem, co z tym zrobić. Nazywają się profesjonalistami, a sami kiedyś mieli problem przy kupnie psa z innej hodowli i głośno to piętnowali – wstydu nie mają. Chciałabym wiedzieć, jaki jest termin na zwrot pieniędzy, biorąc pod uwagę, że 4 lipca minie miesiąc od śmierci mojego szczeniaka, a zapłaciłam za niego pełną kwotę. Dzięki za wszystkie odpowiedzi.