Problem neurologiczny i z sikaniem

C
Choutheo Ikona przedstawiająca flagę francuski
Zgłoś

Dzień dobry.

Mam 4-letniego kota, który 5 tygodni temu wrócił do domu w strasznym stanie. Miał bezwładny ogon, tylną częścią ciała powłóczył po ziemi i śmierdział moczem – krótko mówiąc, od razu pojechaliśmy do weterynarza. Po badaniu okazało się, że ma przemieszczone dwa kręgi i krwiaka na brzuchu. Pęcherz był całkowicie pełny. Pani weterynarz podejrzewa, że ktoś go pobił 🥺. Od 5 tygodni codziennie jeździmy do lecznicy, żeby go odsikać. Kot dostaje Xatral 3 razy dziennie. Od poniedziałku weterynarz nie jest w stanie go dotknąć, więc nie da się opróżnić pęcherza. Kot wchodzi do kuwety, przyjmuje pozycję, ale nic nie leci. Jedyny moment, kiedy pojawia się mocz, to gdy kot się wylizuje – wtedy wylatuje kilka strużek. Nie może już wychodzić na zewnątrz. Weterynarz od początku mówiła mi jasno, że jeśli nie zacznie sam oddawać moczu, to jest na niego wyrok.

Szukamy jakichś rozwiązań. Teraz zaproponowała kastrację i amputację ogona, żeby mógł znowu swobodnie wychodzić, ale zaznaczyła, że to wcale nie gwarantuje, że zacznie sam sikać. Nie wiem już, co robić. Czy ktoś z Was był kiedyś w podobnej sytuacji? Dzięki wielkie za pomoc.

Przetłumaczony francuski
icon info

Treści na forum są czasami tłumaczone z innego języka, a posty mogą dotyczyć krajów z innymi przepisami dotyczącymi zwierząt.

Ponieważ forum jest tłumaczone automatycznie przez sztuczną inteligencję, tłumaczenia mogą zawierać błędy.

Ładowanie edytora

Napisz wiadomość i jeśli chcesz, prześlij zdjęcie. Prosimy o przestrzeganie zasad kulturalnej dyskusji.

Twój post będzie widoczny dla wszystkich członków międzynarodowego forum Wamiz.

3 odpowiedzi
Sortuj według:
  • C
    Chatgenereux4058 Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś
    I jak tam? Czy został już wykastrowany?
    Przetłumaczony francuski
    J
    Jocely Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    To już 5 tygodni stresu i bólu dla Twojego kota przy niewielkiej nadziei na wyzdrowienie, a do tego dochodzą te wszystkie cewnikowania, które musi znosić i które, jak przypuszczam, będą kontynuowane, czy to przez Ciebie, czy przez weterynarza. Czy naprawdę uważasz, że należy to wszystko ciągnąć? Czasami musimy pomyśleć o naszym zwierzęciu, a nie o sobie, nawet jeśli za wszelką cenę chcemy je przy sobie zatrzymać. Mnie spotkało to samo kilka miesięcy temu i zdecydowałem się pozwolić mojemu kotu odejść, by już więcej nie cierpiał. To bardzo trudne, ale Twój kot nie może dalej przez to wszystko przechodzić.

    Dużo siły dla Ciebie, ale w tej chwili najważniejsze jest zdrowie i spokój Twojego kota.

    Pozdrawiam serdecznie

    Przetłumaczony francuski
    ProvetoJuniorConseil
    Provetojuniorconseil Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Potwierdzony ekspert
    Zgłoś

    Dzień dobry,

    Z tego, co Pan/Pani opisuje, wygląda na to, że zwierzak doznał poważnego urazu z następstwami neurologicznymi, które mogą tłumaczyć problemy z pęcherzem i ogonem.

    Osobiście, przed podjęciem ostatecznej decyzji, zasięgnęłabym opinii drugiego weterynarza lub, jeśli to możliwe, neurologa weterynaryjnego.

    Czy próbował(a) Pan/Pani nauczyć się samodzielnego opróżniania mu pęcherza? Prawdopodobnie w domu, w spokojniejszym i mniej stresującym miejscu, będzie mu łatwiej na to pozwolić. 

    Życzę dużo siły,

    Maëlla

    Przetłumaczony francuski
  • 3 komentarzy na temat 3

  • Masz pytanie? Chcesz się podzielić doświaczeniem? Utwórz post