Razem z moim chłopakiem adoptowaliśmy w sierpniu kocurka dachowca.
Zauważyłam coś w zachowaniu mojego kota, a mam porównanie, bo jako dziecko też miałam dachowca.
Odkąd go mamy, zauważyłam, że bardzo często korzysta z kuwety. Do tego jego odchody mają wyjątkowo intensywny, wręcz nieznośny zapach – moim zdaniem znacznie silniejszy niż u innych kotów. Chodzi do kuwety z 5 razy dziennie, a czasem nawet częściej.
Byliśmy na pierwszej wizycie u weterynarza i wspomniałam mu o tym. Powiedział, że to normalne i zapytał, czym go karmię. Dostaje mokrą karmę i chrupki, obie marki weterynaryjne. Był też odrobaczany, ale nic się nie zmieniło, ciągle jest tak samo.
Jeśli macie jakieś rady albo opinie, dajcie znać. Naprawdę chciałabym zrozumieć, o co chodzi.
Przetłumaczony francuski
Treści na forum są czasami tłumaczone z innego języka, a posty mogą dotyczyć krajów z innymi przepisami dotyczącymi zwierząt.
Ponieważ forum jest tłumaczone automatycznie przez sztuczną inteligencję, tłumaczenia mogą zawierać błędy.
Znalazłem artykuł, który może Ci rzucić trochę światła na kwestię bardzo intensywnego zapachu odchodów Twojego kota: „Mój kotek śmierdzi kupą: dlaczego tak się dzieje i jak temu zaradzić”. W tekście znajdziesz różne powody, dla których tak się dzieje – np. kwestie żywieniowe czy zdrowotne – oraz praktyczne rady, jak to naprawić. Mam nadzieję, że to pomoże Ci rozwiązać ten problem.
Cześć, jaką karmę dajecie swoim kotom? Dzięki za odpowiedzi.
Nie każda karma służy każdemu kotu.
Musieliśmy zmienić jedzenie, bo mimo że były to chrupki polecane przez weterynarza, ich skład powodował u jednej z naszych kotek silną fermentację w jelitach. Bardzo często lądowała w kuwecie, a przede wszystkim „prukała” przez cały boży dzień!
Przeszliśmy na mało znaną markę, ale rekomendowaną przez badaczy i sprawdzoną przez profesjonalistów: bez zbóż, za to z wysokiej jakości mięsem, wybranymi kawałkami, podrobami itd.
I problem z głowy!
Dajemy też świeżą mokrą karmę i zupki! Bez dodatku cukru! Bez warzyw i zbóż!
Powodzenia!
Cześć! Odkąd zmieniłem karmę mojemu kotu, zauważyłem, że jego odchody strasznie śmierdzą. Chciałem zapytać, czy powinienem jeszcze trochę poczekać, czy lepiej od razu zmienić karmę na inną? (Chodzi o karmę marki Hill's). Z góry dzięki za pomoc!
Niektóre karmy po prostu nie pasują niektórym kotom.
Musieliśmy zmienić jedzenie, bo mimo że była to karma polecana przez weterynarza, jej skład powodował silną fermentację w jelitach u jednej z naszych kotek. Bardzo często się załatwiała, a przede wszystkim „gazowała” i puszczała bąki przez cały boży dzień!
Przeszliśmy na mało znaną markę, ale polecaną przez badaczy i sprawdzoną przez profesjonalistów: bez zbóż, mięso wysokiej jakości, wyselekcjonowane kawałki, z podrobami itd.
I po problemie!
Dajemy też świeżą mokrą karmę i zupki! Bez dodatku cukru! Żadnych warzyw ani zbóż!
Tak, zgadzam się z poprzednimi opiniami. Jeśli się nie mylę, to pewnie je za dużo błonnika i dlatego tak często biega do kuwety – trochę jak u nas, ludzi.
Co do zapachu, to zależy on od składników. No i warto spróbować poznać potrzeby kota, żeby potem samemu umieć rozszyfrować etykiety. Wiele karm od weterynarza ma za dużo cukru i kiepski balans minerałów.
RC jest dosłownie wszędzie, u każdego weterynarza – dlaczego tak jest?
Cześć! Pamiętaj też, żeby odrobaczyć swojego kociaka i sprawdź, czy nie ma biegunki. Poza tym zgadzam się z wcześniejszymi komentarzami – karmy od weterynarza wcale nie muszą być najlepsze. Gabinety często mają podpisane umowy partnerskie, więc to naturalne, że namawiają do zakupu karmy właśnie u nich. Najlepszym wyborem są karmy bezzbożowe, które można zamówić głównie przez internet. Kot to mięsożerca, więc zboża w jego diecie są zupełnie zbędne.
Courgette et canne à pêche, dzięki wielkie za te informacje, moim zdaniem są one bardzo cenne.
Poszukam teraz na własną rękę informacji o żywieniu, które mogłoby mu najlepiej podpasować.
Odezwę się do was, jeśli będę mieć jeszcze jakieś pytania, i oczywiście dam znać, co u nas słychać.
Cześć,
5 razy dziennie to po prostu masakra!
Karma, którą podajesz swojemu kotu, po prostu przez niego przelatuje i w ogóle go nie odżywia. Dlatego je mnóstwo i tak samo dużo się załatwia. Jeśli ma więcej niż 3 miesiące, powinien robić kupę raz dziennie.
Od razu odstaw te produkty weterynaryjne, które są tylko kopią tego, co można znaleźć w marketach, i są fatalne dla kociej diety. Twój weterynarz ci tego nie powie, bo sprzedaż tych rzeczy napędza mu biznes.
Postaw na bezzbożowe chrupki, takie jak Orijen, Carnilove czy Purizon. To samo tyczy się mokrej karmy – wybieraj opcje bezzbożowe, np. Animonda Carny, Catz Finefood...
Nie kupuj nic na łeb na szyję – rozejrzyj się i daj znać, co wybrałeś, to wtedy wspólnie to dopracujemy. Jeśli budżet ci na to pozwala, możesz nawet celować w dietę opartą wyłącznie na mokrej karmie – jest o wiele zdrowsza i lżej strawna.
Pamiętaj tylko, żeby przy zmianie zachować okres przejściowy, stopniowo zwiększając udział nowej karmy.
Pozdrawiam