Jak zamknąć tę ranę?

S
Sylvie1305 Ikona przedstawiająca flagę francuski
Zgłoś

Cześć, mój kot przeszedł operację z powodu dużej, otwartej rany. Niestety szwy puściły już następnego dnia, pojawiło się mocne krwawienie, więc zabrałam go z powrotem do weterynarza. Tym razem założył zszywki, ale one też nie wytrzymały. W efekcie mam kota z raną, która zagoiła się tylko w połowie... Trzeba dodać, że rana ma ponad 10 cm i znajduje się w dość trudnym miejscu. \/p>

Początek rany wygląda już całkiem nieźle (jakieś 5 cm się zagoiło), ale reszta to katastrofa. W stawie za łapką jest ziejąca dziura i za każdym razem, gdy kot rusza łapą, wszystko się naciąga i przez to nie chce się goić!! Czy jest jakiś sposób, żeby w końcu zamknąć tę ranę raz a dobrze? Zwłaszcza że zapłaciłam za to wszystko już około 1400 zł...\/p>

Zrozumiecie lepiej mój niepokój, jak zobaczycie zdjęcie 😕😕

Jak zamknąć tę ranę?\/p>\/p>

Przetłumaczony francuski
icon info

Treści na forum są czasami tłumaczone z innego języka, a posty mogą dotyczyć krajów z innymi przepisami dotyczącymi zwierząt.

Ponieważ forum jest tłumaczone automatycznie przez sztuczną inteligencję, tłumaczenia mogą zawierać błędy.

Ładowanie edytora

Napisz wiadomość i jeśli chcesz, prześlij zdjęcie. Prosimy o przestrzeganie zasad kulturalnej dyskusji.

Twój post będzie widoczny dla wszystkich członków międzynarodowego forum Wamiz.

38 odpowiedzi
Sortuj według:
  • Pokaż poprzednie komentarze
  • ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś
    Przede wszystkim Twój kot musi przestać rozrabiać i dotykać rany – stąd ten kołnierz i ograniczenie ruchu, bo inaczej nigdy z tego nie wyjdziecie. Będzie ciężko, ale jeśli trochę go wyciszysz Zylkène i kroplami Bacha, to powinno jakoś pójść. Musi wytrzymać przynajmniej tydzień, żeby wszystko mogło się ładnie zagoić. Mówię z własnego doświadczenia – też miałam taką kicię, która strasznie wariowała i w efekcie musiała mieć ograniczoną wolność. Strasznie fochowała, ale to było przecież dla jej dobra.
    Przetłumaczony francuski
    S
    Sylvie1305 Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś
    Po prostu już sama nie wiem, co myśleć o tym, jak oni chcą zamknąć tę ranę! Mamy za sobą dwie wizyty i dwa różne sposoby na jej zaszycie, ale nic nie trzymało. Ciekawe, co tym razem weterynarz wymyśli i jak oni to zrobią?
    Przetłumaczony francuski
    S
    Sylvie1305 Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Cześć wszystkim i dzięki za wasze odpowiedzi. No cóż, ulżyło mi, że nie jestem przewrażliwiona i że rana mojego kota faktycznie nie wygląda dobrze i trzeba się nią porządnie zająć!

    Zrobię, co trzeba i będę was informować o jego powrocie do zdrowia – a przynajmniej mam ogromną nadzieję, że takowy nastąpi!!!

    Przetłumaczony francuski
    Schtroumphy
    Schtroumphy Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Też tak uważam. Nie można zostawić rany w takim stanie aż do poniedziałku. W najlepszym wypadku wda się zakażenie, a w najgorszym cała rana się otworzy.

    Przetłumaczony francuski
    ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    +1 dla Ulalie. Umawiaj się do weterynarza w trybie pilnym, twój kot nie może tak zostać przez 3 dni. Z tą raną, którą ma, to prawdziwe siedlisko bakterii, a jak nie, to zmień weta!

    Przetłumaczony francuski
    ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Radzę Ci jak najszybciej umówić się na wizytę u weterynarza w trybie pilnym. On nie może czekać kolejnych trzech dni z taką ziejącą raną, bo zaraz wda się zakażenie. Wyślij wetowi zdjęcie, żeby zobaczył, że to nie są tylko Twoje wymysły.

    Możesz spróbować go uspokoić sprayem Rescue (krople Bacha) – psiknij mu raz na nos i dwa razy w transporterze, to go nieźle wyciszy.

    Jeśli chodzi o miód, to musi być to miód tymiankowy i to dobrej jakości, nic innego. Co do Betadine, użyj tej żółtej w płynie i przemywaj mu to miejsce kilka razy dziennie.

    Na przyszłość – on absolutnie musi mieć kołnierz. Trzymaj go też w miejscu, gdzie nie będzie mógł za bardzo szaleć, nawet jeśli na czas gojenia musiałbyś zamknąć go w dużej klatce. Inaczej w tym tempie nigdy z tego nie wyjdziecie i co tydzień będziecie lądować u weterynarza na ponowne szycie.

    Powodzenia!

    Przetłumaczony francuski
    S
    Sylvie1305 Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Cześć, skontaktowałam się wczoraj z moim weterynarzem, bo nie ukrywam, że dość mocno martwię się o to, jak on się goi...

    Dostałam odpowiedź, że mam go przywieźć w poniedziałek rano, żeby zająć się tą otwartą raną i zdjąć zszywki, które i tak już nic nie dają, jeśli do tego czasu nie będzie poprawy. Ale jak patrzę na mojego kota, to szczerze zastanawiam się, jak to niby miałoby się samo naprawić w ciągu dwóch i pół dnia...

    Odkażałam ranę maścią Betadine, ale on to od razu zlizuje, więc ta dezynfekcja nie jest zbyt skuteczna. Poza tym to taki trochę dzikusek (u weterynarza musieli go poddać sedacji, żeby w ogóle dało się go zbadać). Przy mnie jest spokojny, ale to i tak o wiele trudniejsza sprawa niż w przypadku typowego kota domowego...

    Dzięki za radę

    Przetłumaczony francuski
    ProvetoJuniorConseil
    Provetojuniorconseil Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Potwierdzony ekspert
    Zgłoś

    Dzień dobry,

    Czy byliście u weterynarza od czasu, gdy zszywki puściły?

    Wygląda na to, że w ranie wciąż znajdują się zszywki i należałoby je usunąć, aby nie zwiększać ryzyka infekcji (zwłaszcza że rana znajduje się na stawie) i żeby nie przeszkadzały one w gojeniu.

    Aby wspomóc gojenie, możecie nakładać miód (miód ma właściwości antyseptyczne i może pomóc w zabliźnianiu).

    Jednak najlepiej będzie najpierw skonsultować to z Waszym weterynarzem.

    Powodzenia i dużo sił,

    Pozdrawiam serdecznie,

    Eloïse

    Przetłumaczony francuski
  • 38 komentarzy na temat 38

  • Masz pytanie? Chcesz się podzielić doświaczeniem? Utwórz post