Jak żyć z kotem z nadczynnością tarczycy?

?
Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
Zgłoś

Dobry wieczór,

Dosłownie kilka godzin temu dowiedziałam się, że moja mała Sorcière, która ma 12 lat, choruje na nadczynność tarczycy.

Oczywiście nie ma mowy, żeby zostawić to bez leczenia, musimy więc znaleźć jakiś sposób na terapię.

Mam dwie opcje: specjalistyczną karmę, która zawiera już lek, albo leki podawane raz lub dwa razy dziennie.

Jeśli chodzi o karmę, mamy jeszcze dwie inne kotki, które są w pełni sił, a Sorcière nie znosi siedzenia w domu...

Skłaniamy się więc ku lekom – na początek pani weterynarz przepisze nam taki, który podaje się raz dziennie.

Teraz jednak zaczynają mnie dręczyć pytania „poboczne”. Jak wygląda życie z kotem, który musi regularnie przyjmować leki? Po pierwsze, musimy w ogóle dać radę jej ten lek podać, a to nie będzie łatwe – nasza Sorcière jest raczej dzikusem, jeśli chodzi o jakiekolwiek zabiegi lecznicze...

Ale zastanawiam się też, jak radzą sobie inni w takiej sytuacji, na przykład podczas wyjazdów na wakacje... Do tej pory zawsze używaliśmy dozowników na wodę i karmę, a ktoś wpadał co 2-3 dni, żeby je uzupełnić i trochę ją popieścić. Nie wyobrażam sobie prosić znajomych o podawanie leku, a tym bardziej o przychodzenie codziennie (nikt z moich bliskich nie ma kota). Jak wy to robicie? Koniec z wakacjami? Koniec z weekendami poza domem?

Jestem naprawdę zagubiona (do tego dochodzi smutek, że moja kicia jest chora...).

Z góry bardzo dziękuję za wasze odpowiedzi.

Przetłumaczony francuski
icon info

Treści na forum są czasami tłumaczone z innego języka, a posty mogą dotyczyć krajów z innymi przepisami dotyczącymi zwierząt.

Ponieważ forum jest tłumaczone automatycznie przez sztuczną inteligencję, tłumaczenia mogą zawierać błędy.

Ładowanie edytora

Napisz wiadomość i jeśli chcesz, prześlij zdjęcie. Prosimy o przestrzeganie zasad kulturalnej dyskusji.

Twój post będzie widoczny dla wszystkich członków międzynarodowego forum Wamiz.

43 odpowiedzi
Sortuj według:
  • Pokaż poprzednie komentarze
  • ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Dzień dobry Howtocat

    Ma Pani szczęście, że trafiła na taką panią weterynarz, która wszystko tłumaczy. Mój lekarz niby coś tam wyjaśnia, ale robi to bardzo powierzchownie, przez co zawsze mam wrażenie, że zawracam mu głowę moimi pytaniami, a ja po prostu lubię wszystko rozumieć.

    Z natury jestem osobą lękliwą, więc może Pani sobie wyobrazić, co czułam, gdy wspomniał o możliwości nowotworu...!!!

    Miłego dnia i dziękuję, że dzieli się Pani z nami swoimi doświadczeniami

    Przetłumaczony francuski
    ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Dzień dobry Howtocat

    Ma Pani szczęście, że trafiła na taką panią weterynarz, która wszystko tłumaczy. Mój lekarz niby coś tam wyjaśnia, ale robi to bardzo powierzchownie, przez co zawsze mam wrażenie, że zawracam mu głowę moimi pytaniami, a ja po prostu lubię wszystko rozumieć.

    Z natury jestem osobą lękliwą, więc może Pani sobie wyobrazić, co czułam, gdy wspomniał o możliwości nowotworu...!!!

    Miłego dnia i dziękuję, że dzieli się Pani z nami swoimi doświadczeniami

    Przetłumaczony francuski
    ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś
    Cześć Goupil. Badanie USG nie ma nic wspólnego z nadczynnością tarczycy. Weterynarz podejrzewa zmiany nowotworowe i po prostu pęka mi serce z tego powodu. Doktor jest bardzo konkretny, ale przy tym trochę szorstki! Tak czy inaczej, muszę czekać miesiąc na badanie, więc mam sporo czasu na zamartwianie się, a on zdaje się w ogóle nie brać tego pod uwagę. Miłego dnia.
    Przetłumaczony francuski
    ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Cześć Fonfec i Goupil,

    U mojego kota potrzeba było dobrych 3-4 tygodni leczenia, zanim zauważyłam jakąkolwiek różnicę w zachowaniu (wcześniej stał się nadpobudliwy, agresywny i zaczął trochę posikiwać poza kuwetą).

    Z kolei jeśli chodzi o wagę, to u nas też nie widzę żadnej poprawy. Mój kiciuś ma 12 lat i dodatkowo zmaga się z niewydolnością nerek. Jest bardzo wybredny, jeśli chodzi o jedzenie i łatwo wymiotuje, więc nic dziwnego, że nie przybiera na wadze. Przyjmuje lek Vidalta od końca października 2017 roku.

    Za 10 dni mamy wizytę na szczepienia. Jeśli pojawi się coś nowego albo dowiem się czegoś wartego uwagi, na pewno tu wrócę, żeby o tym napisać – w końcu każdemu z nas przyda się taka wymiana doświadczeń. Moja pani weterynarz bardzo dokładnie wszystko tłumaczy, co jest dużą pomocą.

    Przetłumaczony francuski
    G
    Goupil70 Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Małe wyjaśnienie.

    Odkąd moja 14-letnia kotka bierze Apelkę, znowu przybrała na wadze. Teraz wszystko u niej w porządku. Je normalnie. Zmieniłam jej karmę i uwielbia to, co jej teraz podaję.

    Krótko mówiąc: dla mnie Apelka jest świetna.

    Ale tak jak już pisałam: to zależy od kota!!!

    Przetłumaczony francuski
    G
    Goupil70 Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    USG, żeby sprawdzić nadczynność tarczycy? Tak, czemu nie?

    Faktycznie wydaje mi się, że to może oznaczać, że weterynarz podejrzewa coś jeszcze.

    Nadczynność tarczycy wykrywa się i kontroluje poprzez badanie krwi – przynajmniej tak było w przypadku mojej kici!

    U nas Apelka potrzebowała trochę czasu, żeby zacząć działać (jak zresztą wszystkie leki na tak „poważne” schorzenia).

    Ile dokładnie? Ciężko powiedzieć, może około miesiąca.

    Ale to pewnie zależy od konkretnego kota, jak to zwykle bywa!

    Powodzenia, to naprawdę uciążliwa, długa i trudna choroba.

    Jeśli Apelka nie będzie wam odpowiadać, możesz zasugerować weterynarzowi lek w formie tabletek: to inna postać, więc może sprawdzi się lepiej... (nie pamiętam już nazwy...).

    Miłego wieczoru!

    Przetłumaczony francuski
    ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Dobry wieczór i szczęśliwego Nowego Roku wszystkim!

    Melisse, moja 15-letnia kotka, cierpi na nadczynność tarczycy i od miesiąca przyjmuje lek APELKA.

    Dzisiaj weterynarz sprawdził jej wagę i okazało się, że nie przybrała ani grama, a nawet schudła 150 g.

    Czy wiecie może, po jakim czasie ten lek zaczyna działać?

    Wet uważa, że trzeba chyba poszukać innej przyczyny i zrobić USG jamy brzusznej. Boję się, że lekarz podejrzewa coś poważniejszego.

    Zrobił badanie krwi i wszystko jest w porządku, morfologia itd.

    Więc czekamy jeszcze miesiąc, żeby zobaczyć, czy waga w końcu ruszy w górę.

    Dzięki za wasze odpowiedzi

    Przetłumaczony francuski
    ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Szczęśliwego Nowego Roku Wam również i Waszym zwierzakom!

    Przetłumaczony francuski
    G
    Goupil70 Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Dobry wieczór wszystkim

    To właśnie mówiłam. Nigdy nie można generalizować na podstawie jednego przypadku.

    U mojej kotki Apelka nie wywołała żadnych problemów, nie było żadnych skutków ubocznych. Jej stan bardzo się poprawił.

    Po dwóch miesiącach doszłam do etapu, w którym zmniejszyłam dawkę do 1,25 mg dziennie, bo wszystko idzie znacznie ku lepszemu.

    Ale Maudlady miała akurat złe doświadczenia.

    Zatem.

    Przy tak silnych lekach zawsze konsultujcie się i słuchajcie tego, co mówi weterynarz (jeśli faktycznie czujecie, że jest dobry w tym, co robi!)

    Potwierdzam: dodanie kilku kropli (kilku mg) Apelki do karmy lub na jej wierzch nie stanowi problemu, pod warunkiem, że nie stoi ona zbyt długo na powietrzu (maksymalnie około pół godziny do 45 minut, tak jak pisałam wcześniej).

    Mam nadzieję, że to pomoże wam, a przede wszystkim waszemu kotu.

    Życzę wam szczęśliwego Nowego Roku.

    Przetłumaczony francuski
    ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Cześć wszystkim,

    wszyscy czujemy się bezsilni, kiedy nasze zwierzaki chorują, trzeba po prostu trafić na właściwego weterynarza. Właśnie straciłam kota przez leczenie preparatem, który nie jest wskazany dla kotów z problemami nerkowymi (METACAM). Oczywiście nikt tego wcześniej nie sprawdził, więc zamiast go wyleczyć, to go "dobiłam"! GRRR

    Przy drugim chorym kocie znalazłam innego weterynarza, który zdiagnozował nadczynność tarczycy, ale już z kilkoma komplikacjami, bo poprzedni wet leczył go na problemy z jelitami.

    Po dwóch tygodniach podawania leku APELKA mój kot znowu poczuł się źle – biegunka, wymioty itd.

    Werdykt: u niektórych kotów APELKA może wykończyć wątrobę (całe szczęście, że ten drugi weterynarz to zauważył). Musieliśmy wszystko odstawić, żeby zatrzymać te biegunki i wymioty. Mam spróbować wrócić do Apelki z mniejszą dawką, a jeśli to nie pomoże, to przejdziemy na karmę leczniczą, jeśli nie będzie innego wyjścia. Trzymajcie się wszyscy i powodzenia!

    Przetłumaczony francuski
  • 30 komentarzy na temat 43

    Wyświetl więcej
  • Masz pytanie? Chcesz się podzielić doświaczeniem? Utwórz post