Koty a wełna szklana
Treści na forum są czasami tłumaczone z innego języka, a posty mogą dotyczyć krajów z innymi przepisami dotyczącymi zwierząt.
Ponieważ forum jest tłumaczone automatycznie przez sztuczną inteligencję, tłumaczenia mogą zawierać błędy.
Dzień dobry
Myślę, że jeśli to tylko ten jeden raz, to nie będzie to nic poważnego, o ile kotka nie cierpi na żadną chorobę, jak na przykład astma.
Mam na ten temat anegdotę, którą już kiedyś opowiadałam, chociaż nie pamiętam już przy jakiej okazji.
Mieszkałam w parterowym domu, gdzie na strychu była wełna szklana. Nie było z tym żadnego problemu. Potem zrobiłam taras, a nad nim postawiłam konstrukcję z bambusami, żeby mieć trochę cienia.
Miałam wtedy kotkę syjamską, która pomagała sobie tą konstrukcją, żeby dostawać się na strych, przechodząc pod dachówkami.
Dom był stary, więc otwory nie były pozamykane.
Robiła sobie tam małe gniazdka... Oczywiście opowiadam tę historię od końca, bo wtedy o niczym nie wiedziałam, a trwało to już od dłuższego czasu.
Aż do dnia, kiedy zaczęła tracić sierść na brzuchu i na bokach.
Wizyta u weterynarza – nie bardzo wiedział, co jej dolega. Były szampony, leki, trwało to dość długo. Kotka nie należała do najłatwiejszych, więc z kąpieli w szamponie szybko zrezygnowałam.
Musiałam wtedy sporo główkować 😁 nie pamiętam już wszystkich szczegółów, ale w każdym razie pewnego dnia weszłam na strych, zobaczyłam te małe wgłębienia w wełnie i nagle mnie „oświeciło”.
Trochę majsterkowania, przybiłam deseczki w otworach.
Kali wyzdrowiała! ✌ Sierść odrosła (powoli, ale skutecznie).
Mam nadzieję, że moja historia wam się spodobała?
W bonusie dorzucam zdjęcie kota.

Agate wyleguje się w wyrku przez cały dzień.
1 komentarz na temat 1