Krwawienie po sterylizacji??

Kitae
Kitae Ikona przedstawiająca flagę francuski
Zgłoś

Cześć wszystkim,

Po tym, jak prosiłam was o rady w sprawie opieki pooperacyjnej dla mojego psa, przychodzę dziś z pytaniem o moją kotkę.

Dzisiaj rano miała zabieg sterylizacji. Zanieśliśmy ją na piętro (przy psie nie miałaby spokoju), ale ta mała rozrabiaka zeszła na dół prawie natychmiast, a że jej jedzenie stoi wysoko, to z przyzwyczajenia wskoczyła na blat.

Postanowiliśmy więc zamknąć ją w spokojnym pokoju, ale kiedy poszliśmy sprawdzić, czy wszystko u niej w porządku, na podłodze zauważyliśmy plamy krwi (wyglądały trochę jak plamienie u suczek podczas cieczki). Przyznam, że strasznie nas to zaniepokoiło.

Zadzwoniłam do mojego weterynarza, który uspokoił mnie, że tak się może zdarzyć i żebym nie panikowała. Mam się do niego zgłosić, jeśli krwawienie nie ustąpi w ciągu najbliższych dni, ale mimo to nie potrafię przestać się martwić!

Czy komuś z was też się to przytrafiło? Boję się, że może puścił jej któryś ze szwów...

Z góry dziękuję za wasze odpowiedzi

Przetłumaczony francuski
icon info

Treści na forum są czasami tłumaczone z innego języka, a posty mogą dotyczyć krajów z innymi przepisami dotyczącymi zwierząt.

Ponieważ forum jest tłumaczone automatycznie przez sztuczną inteligencję, tłumaczenia mogą zawierać błędy.

Ładowanie edytora

Napisz wiadomość i jeśli chcesz, prześlij zdjęcie. Prosimy o przestrzeganie zasad kulturalnej dyskusji.

Twój post będzie widoczny dla wszystkich członków międzynarodowego forum Wamiz.

12 odpowiedzi
Sortuj według:
  • H
    Hassini Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Cześć, mam 8-miesięczną kotkę, która 15 lutego została wysterylizowana. Wszystko było w porządku aż do 1 marca, czyli dnia wizyty u weterynarza. Jak na złość, akurat wtedy dostała biegunki z krwią. Na miejscu weterynarz powiedziała, że to nic poważnego, zdjęła jej szwy oraz opatrunek i zaproponowała, żeby ją od razu zaszczepić. Powiedziałam, że jeśli to nie problem, to niech szczepi. Odpowiedziała, że kotka nie ma gorączki, więc nie ma żadnego ryzyka. Zaraz po wyjściu z gabinetu moja kicia zaczęła strasznie się ślinić (taka gęsta, ciągnąca się ślina), miała ogromne problemy z oddychaniem i była bardzo słaba. Natychmiast wróciłam do lecznicy, ale pani weterynarz stwierdziła, że to nic takiego i mam się nie niepokoić, bo to tylko reakcja na szczepionkę.

    Po powrocie do domu jej stan zaczął się pogarszać – przestała jeść i pić, a krew dalej się pojawiała. Dzień później znów pojechałam do weterynarza i lekarka kazała ją zostawić w klinice. Jest tam już pod opieką od 5 dni. Widziałam ją wczoraj i nie poznaję własnego kota, jest całkowicie wykończona. W ogóle się nie rusza, na brzuchu i z tyłu ma czerwone i zielone plamy, i cały czas krwawi.

    Wygląda na to, że pani weterynarz sama nie do końca rozumie, co się dzieje, choć mówi, że robią co mogą, żeby ją uratować.

    Co o tym myślicie? Błagam, pomóżcie mi! Nigdy wcześniej nie chorowała, proszę, poradźcie coś!

    Przetłumaczony francuski
    Mamiecat
    Mamiecat Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Cześć,

    Dzięki, że dajesz nam znać, co u Was słychać, to bardzo miłe!

    No powiem Ci, że jestem w szoku po tym, co usłyszałeś od swojego weterynarza. Mimo że to on jest profesjonalistą, na zdjęciu wyraźnie widać, że to gojenie nie wygląda normalnie! Ja na Twoim miejscu dla bezpieczeństwa zasięgnąłbym opinii u innego weta!

    Miłego dnia!

    Przetłumaczony francuski
    Kitae
    Kitae Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Nie wygląda to groźnie...,

    nie widać żadnych nici, a te rozpuszczalne trzymają się przynajmniej 10-15 dni. Czyżby kotu udało się wszystko wyciągnąć? Weterynarz nie kazał ci założyć mu kołnierza ani ubranka?

    Rana się rozeszła, bo szycie nie wytrzymało (źle wykonana robota? brak ostrożności?).

    Trzeba to obserwować, bo będzie się długo goić.

    W każdym razie dobrze, że mu to pokazałaś. Mam nadzieję, że weterynarz wyciągnie z tego wnioski przy kolejnych zabiegach.

    Pozdrawiam

    Nie, nie kazał mi nic robić, żadnego kołnierza, nic a nic.

    Tak czy inaczej, na pewno będę go mieć na oku, to pewne!

    Jeśli zauważę jakąkolwiek zmianę, pójdę do innego weterynarza.

    Dzięki za wasze odpowiedzi

    🙂

    Przetłumaczony francuski
    ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    To nie wygląda alarmująco...,

    nie widać żadnych nici, a te rozpuszczalne powinny trzymać co najmniej 10-15 dni. Czyżby kotu udało się to wszystko rozpruć? Weterynarz nie kazał Wam założyć mu kołnierza albo kubraczka?

    Rana się rozeszła, bo szew nie wytrzymał (źle wykonana robota? brak ostrożności?).

    Trzeba to obserwować, bo teraz gojenie trochę potrwa.

    W każdym razie dobrze, że mu to pokazaliście, mam nadzieję, że lekarz wyciągnie z tego wnioski przy kolejnych zabiegach.

    Pozdrawiam serdecznie

    Przetłumaczony francuski
    Kitae
    Kitae Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Właśnie wróciłam i według weterynarza wszystko jest w porządku. To, co widać, to po prostu strupki, a rana jest powiększona, bo pewnie ją sobie wylizała.

    Według niego nie ma powodu do niepokoju.

    Przetłumaczony francuski
    Kitae
    Kitae Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Żałuję, że nie zauważyłam tego wcześniej, ale ona ma niezły charakterek i absolutnie nie daje przy sobie nic zrobić (od zawsze nie ma mowy o dotykaniu jej brzucha).

    W każdym razie wielkie dzięki za wasze odpowiedzi, utwierdziły mnie tylko w moich przypuszczeniach. Zabieram ją właśnie do weterynarza, potem wyedytuję post, żeby dać znać, co i jak.

    Przetłumaczony francuski
    ProvetoJuniorConseil
    Provetojuniorconseil Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Potwierdzony ekspert
    Zgłoś

    Dobry wieczór,

    Blizna Pani/Pana kotki faktycznie nie wygląda normalnie.

    Brzegi skóry przy bliźnie powinny do siebie ściśle przylegać. Ta rana wygląda tak, jakby szew ciągły został naderwany, przez co nić zaczęła się stopniowo pruć i puszczać.

    Celdric ma rację, trzeba koniecznie wrócić do weterynarza, ponieważ taka otwarta rana to idealne wrota dla wszelkich patogenów z otoczenia!

    Prawdopodobnie trzeba będzie ponownie założyć szwy, tym razem punktowe, aby po uprzedniej dezynfekcji przywrócić barierę naskórkową. Być może konieczne będzie też profilaktyczne podanie antybiotyku miejscowego.

    Pozdrawiam serdecznie

    Przetłumaczony francuski
    ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Wrzucam zdjęcie prawidłowej blizny dla porównania.

    Przetłumaczony francuski
    ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś
    Cześć Kitae, Nie wygląda to najlepiej – rana kiepsko się goi, a jej brzegi są zaognione. Dobrze by było, gdybyś zabrał swojego kota do weterynarza. Lekarz przynajmniej odkaże ranę i powie Ci dokładnie, co masz dalej robić. Jeśli chodzi o tę białą rzecz, kicia pewnie położyła się gdzieś na ziemi i do środka dostał się jakiś paproch, a to grozi infekcją. Pozdrawiam serdecznie.
    Przetłumaczony francuski
    Kitae
    Kitae Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Cześć, wracam do was, żeby dać znać, co słychać i poznać wasze opinie.

    Już nie krwawiła i czuje się bardzo dobrze. Skacze, je, pije i bez przerwy domaga się pieszczot.

    Z kolei rany nie da się normalnie kontrolować, bo nie pozwala nam tam zaglądać. Przed chwilą udało mi się zrobić zdjęcie i ta rana wydaje mi się dziwna.

    http://hpics.li/b5a6a8e

    Nie widzę żadnych szwów (były rozpuszczalne), a to małe białe coś nic mi nie mówi. Czy możecie mi to jakoś wyjaśnić?

    Z góry dziękuję

    Przetłumaczony francuski
  • 10 komentarzy na temat 12

    Wyświetl więcej
  • Masz pytanie? Chcesz się podzielić doświaczeniem? Utwórz post