Cześć wszystkim,
Po tym, jak prosiłam was o rady w sprawie opieki pooperacyjnej dla mojego psa, przychodzę dziś z pytaniem o moją kotkę.
Dzisiaj rano miała zabieg sterylizacji. Zanieśliśmy ją na piętro (przy psie nie miałaby spokoju), ale ta mała rozrabiaka zeszła na dół prawie natychmiast, a że jej jedzenie stoi wysoko, to z przyzwyczajenia wskoczyła na blat.
Postanowiliśmy więc zamknąć ją w spokojnym pokoju, ale kiedy poszliśmy sprawdzić, czy wszystko u niej w porządku, na podłodze zauważyliśmy plamy krwi (wyglądały trochę jak plamienie u suczek podczas cieczki). Przyznam, że strasznie nas to zaniepokoiło.
Zadzwoniłam do mojego weterynarza, który uspokoił mnie, że tak się może zdarzyć i żebym nie panikowała. Mam się do niego zgłosić, jeśli krwawienie nie ustąpi w ciągu najbliższych dni, ale mimo to nie potrafię przestać się martwić!
Czy komuś z was też się to przytrafiło? Boję się, że może puścił jej któryś ze szwów...
Z góry dziękuję za wasze odpowiedzi