Mój kot kuleje od 2 tygodni. Po kilku dniach zabrałam kicię do weterynarza. Pani weterynarz nie stwierdziła żadnych skaleczeń ani złamań, a kotka bez problemu dawała dotykać łapkę. Dostała zastrzyk z kortyzonu i leku przeciwzapalnego, bo lekarka podejrzewała artrozę (zwyrodnienie stawów). Tyle że 2 dni później kuleje jeszcze bardziej i zauważyłam, że ta przednia łapa, na którą utyka, wydaje się znacznie bardziej „płaska” niż lewa. Jakby ścięgna puściły czy coś w tym stylu...
Przez telefon weterynarz nie potrafi powiedzieć, co to jest i proponuje RTG. Pewnie się zdecyduję na te zdjęcia, mimo że koszty będą pewnie spore.
Mieliście już kiedyś taką sytuację ze swoimi kotami? Nie wiem, co robić – masować jej tę łapkę czy może coś innego? Dzięki wielkie za pomoc.
Wydaje się, że kici nic nie boli, normalnie je i się bawi, ale mniej się rusza i więcej śpi...
Przetłumaczony francuski
Treści na forum są czasami tłumaczone z innego języka, a posty mogą dotyczyć krajów z innymi przepisami dotyczącymi zwierząt.
Ponieważ forum jest tłumaczone automatycznie przez sztuczną inteligencję, tłumaczenia mogą zawierać błędy.
Ja na Twoim miejscu skonsultowałbym się z weterynarzem. Tylko on może stwierdzić, co dolega Twojemu kotu i dobrać odpowiednie leczenie. Może będzie trzeba zrobić prześwietlenie...
Dobry wieczór,
dzisiaj wieczorem, jak mój kot wrócił z dworu, zauważyłem, że kuleje. To taki typ, który całe noce spędza na zewnątrz, a w dzień odsypia w łóżku. Kiedy go podniosłem, zamiauczał z bólu, ale jak delikatnie dotykam albo sprawdzam mu łapkę, to w ogóle nie reaguje. Od razu podałem mu lek przeciwzapalny i rozluźniający, żeby go tak nie bolało. Od trzech godzin śpi, nie jadł nic i przestał mruczeć. Trochę się w tym wszystkim gubię – jeśli ktoś z Was wie, co powinienem zrobić, będę bardzo wdzięczny za pomoc. Z góry dzięki!
Cześć,
Mój post jest trochę spóźniony, ale Dine13, czy możesz nam napisać, co się ostatecznie stało z Twoim kotem i tym jego utykaniem?
Mój kotek ma to samo od dwóch tygodni. Oczywiście byłam u weterynarza, który za pierwszym razem nic nie znalazł i przepisał leki przeciwzapalne. Ale problem nie ustąpił. Poprosiłam więc o RTG i tutaj też nic nie wyszło. Zrobiliśmy badanie krwi i wynik to podejrzenie toksoplazmozy (podwyższone enzymy wątrobowe i słabo dodatnie przeciwciała).
To jej jedyny objaw, więc mam ogromną nadzieję, że diagnoza jednak się nie potwierdzi...
Muszę poczekać dwa tygodnie na powtórne badania krwi, a w międzyczasie mała dostaje naturalny preparat Hepa Supp na wsparcie wątroby.
Dzień dobry, mój kot bardzo kuleje i właściwie cały czas śpi. Je normalnie, ale prawie w ogóle się nie rusza. Co mam zrobić? Czy muszę iść do weterynarza? Dziękuję za odpowiedzi.
Cześć, mój kot kuleje już od tygodnia. Byliśmy u moich rodziców i tam wyszedł na dwór (zazwyczaj w ogóle nie wychodzi), a jak już wyszedł, to tylko się chował... Odkąd wróciłam do siebie do mieszkania, to mu nie przeszło, ale stan się nie pogarsza. Daje się normalnie dotykać, sprawdzałam, czy zareaguje na ból w jakimś miejscu, ale nic. Oglądałam mu też opuszki, ale nic tam nie widzę... Wybieram się z nim do weterynarza w przyszłym tygodniu, ale do tego czasu nie mam pojęcia, co robić. Tym bardziej że mam drugiego kota, który czasem go zaczepia, jak ten chce sobie spokojnie odpocząć...
Wiem o tym, nie daję rad, jeśli się nie znam. Weterynarz kazał mi tak robić, więc po prostu przekazuję tę radę. To, że musi zmienić weterynarza, to ja wiem, ale jak już coś mówię, to zawsze się wcześniej doinformuję. Nie chciałabym przecież, żeby czyjemuś kotu stała się jakaś krzywda!
U mnie też tak było i weterynarz mi pomógł, ale jeśli chcesz jakąś radę, to pomasuj jej łapkę. Jeśli zauważysz, że często ją liże, to znaczy, że ją boli, ale pomasuj ją i wszystko będzie dobrze. Pamiętaj tylko, żeby nie masować za mocno. 😁
Nie dawaj rad, nie wiedząc, co tak naprawdę dolega jej kotce! Może się okazać, że masując ją, tylko bardziej jej zaszkodzi i sprawi ból...
EDIT: Tak jak napisał Sevv, szczerze radzę ci zmienić weterynarza!
No tak, ale to, co piszesz, nie ma tu za bardzo związku z sytuacją. W tym przypadku kot kuleje już od dwóch tygodni i co gorsza, stan się pogorszył. To nie jest zwykły ból, jakby kotek po prostu trochę się poturbował przy upadku czy gdzieś się uderzył.
To może być ból nawracający, trudny do wyleczenia, albo taki, który będzie się nasilał, jeśli nie zostanie odpowiednio zaopiekowany. W sumie nic nie wiadomo i najwyraźniej weterynarz też nie ma pewności, dlatego dobrze byłoby skonsultować się z innym lekarzem.