Cześć wszystkim,
Mój kot kuleje od 2 tygodni. Po kilku dniach zabrałam kicię do weterynarza. Pani weterynarz nie stwierdziła żadnych skaleczeń ani złamań, a kotka bez problemu dawała dotykać łapkę. Dostała zastrzyk z kortyzonu i leku przeciwzapalnego, bo lekarka podejrzewała artrozę (zwyrodnienie stawów). Tyle że 2 dni później kuleje jeszcze bardziej i zauważyłam, że ta przednia łapa, na którą utyka, wydaje się znacznie bardziej „płaska” niż lewa. Jakby ścięgna puściły czy coś w tym stylu...
Przez telefon weterynarz nie potrafi powiedzieć, co to jest i proponuje RTG. Pewnie się zdecyduję na te zdjęcia, mimo że koszty będą pewnie spore.
Mieliście już kiedyś taką sytuację ze swoimi kotami? Nie wiem, co robić – masować jej tę łapkę czy może coś innego? Dzięki wielkie za pomoc.
Wydaje się, że kici nic nie boli, normalnie je i się bawi, ale mniej się rusza i więcej śpi...