Mój kot na mnie syczy, odkąd pojawił się drugi kot

L
Lmanon Ikona przedstawiająca flagę francuski
Zgłoś

Cześć,

Dzisiaj moja siostra wprowadziła się do mnie ze swoim wykastrowanym kocurem. Mój kocur też jest kastratem. Na razie oba koty raczej nie zwracają na siebie większej uwagi – trochę się obwąchały, ale to by było na tyle. Czasem, gdy mój kot chce odpocząć, a kocur siostry go zaczepia, mój na niego syczy.

Problem polega na tym, że czasem, gdy siadam obok mojego kota, on syczy też na mnie. Albo sam przychodzi na pieszczoty, a potem syczy przy odchodzeniu. A przecież w ogóle nie zajmuję się kotem siostry, nawet go nie głaszczę. Mam wrażenie, jakby mój kot miał do mnie żal. Wiem, że to nowa sytuacja i potrzebuje czasu, żeby się przyzwyczaić, ale bardzo się martwię.

Nie wiem, co robić, a na dodatek mój kot jest wychodzący i teraz boję się go wypuścić w obawie, że nie będzie chciał już wrócić.

Proszę, pomóżcie mi.

Przetłumaczony francuski
icon info

Treści na forum są czasami tłumaczone z innego języka, a posty mogą dotyczyć krajów z innymi przepisami dotyczącymi zwierząt.

Ponieważ forum jest tłumaczone automatycznie przez sztuczną inteligencję, tłumaczenia mogą zawierać błędy.

Ładowanie edytora

Napisz wiadomość i jeśli chcesz, prześlij zdjęcie. Prosimy o przestrzeganie zasad kulturalnej dyskusji.

Twój post będzie widoczny dla wszystkich członków międzynarodowego forum Wamiz.

2 odpowiedzi
Sortuj według:
  • ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś
    To może być tak zwana agresja przeniesiona – twój kot jest zestresowany, nie za bardzo pasuje mu to, że inny kot wtargnął na jego terytorium i reaguje na to fatalnym humorem. Nie bierz jego reakcji do siebie. Tak jak radzi Grumeau, najlepiej ich odseparować, jeśli to możliwe, ale tak, żeby nie burzyć przyzwyczajeń pierwszego kota. Każdy powinien mieć swój kąt, na przykład osobny pokój, gdzie będzie mógł zostawić swoje zapachy i mieć święty spokój. Ten drugi po prostu będzie musiał się przystosować. U mnie minęło kilka miesięcy, zanim udało się wypracować spokojne relacje bez prychania i warczenia, kiedy wróciłem do mamy z moim kotem Minou. Mój kot bardzo szybko załapał, że jest u kogoś innego, a kot mamy potrafił jasno wyznaczyć granice. U siebie w domu wolę pozwalać im samym się dogadać – nawet jeśli któryś czasem dostanie łapą, to w końcu ich sposób na komunikację. Nawet koty, które od lat są super kumplami, potrafią się czasem o coś pożreć. Trzeba jednak brać pod uwagę charaktery zwierzaków i pilnować, żeby jeden nie dawał się zbytnio stłamsić, no nie 😁. Warto znaleźć złoty środek: nie wchodzić im za bardzo w paradę, ale jednocześnie zapewnić im neutralne miejsca, gdzie każdy może w spokoju odpocząć. Zazwyczaj, gdy w domu pojawia się drugi kot, najpierw zamyka się go w jednym pokoju na jakiś czas. W ten sposób może zacząć zwiedzanie bez większego zamieszania. Ten pokój staje się jego bazą i w razie stresu to tam będzie mógł się spokojnie schować. Dzięki temu pierwszy kot nie ma poczucia, że jego terytorium zostało od razu kompletnie „zajęte”, a jednocześnie powoli przyzwyczaja się do obecności i zapachu nowego lokatora.
    Przetłumaczony francuski
    ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś
    Cześć! Piszesz, że spotkali się dopiero dzisiaj, więc nie ma w tym nic dziwnego. Masz nawet całkiem sporo szczęścia, że nie idzie to gorzej 😌 Uważaj jednak, bo sytuacja jest jeszcze niepewna: jeśli jeden skoczy na drugiego, to potem może być ciężko. To Ty musisz ocenić, czy jest takie ryzyko, czy nie. Żeby zbudować dobre relacje między rezydentem a nowym przybyszem, zazwyczaj działa się etapami. Reakcja Twojego kota jest według mnie zupełnie normalna: był sobie spokojnie u siebie, a teraz nagle musi dzielić terytorium z kimś o zupełnie obcym zapachu. Na Twoim miejscu na razie nie zostawiałabym ich samych pod Twoją nieobecność. Lepiej, żeby każdy z nich miał swoją bezpieczną strefę, miejsce do spania, osobną kuwetę i miski. Rób wszystko stopniowo, w ich własnym tempie, dając pierwszeństwo Twojemu kotu (nie zmieniaj mu jego stałych miejsc) – to ten nowy będzie musiał się dostosować.
    Przetłumaczony francuski
  • 2 komentarzy na temat 2

  • Masz pytanie? Chcesz się podzielić doświaczeniem? Utwórz post