Dobry wieczór wszystkim,
Razem z moim partnerem adoptowaliśmy małą kicię około dwa miesiące temu. Jedyny problem jest taki, że ona się go panicznie boi. Zaczęła się chować i to z każdym dniem coraz bardziej. Dzisiaj on nie może już do niej nawet podejść. Chowa się, gdy tylko słyszy, że on idzie. Pełza po podłodze i zostawia jedzenie, kiedy wie, że on jest w pobliżu. Chowa się pod łóżkiem i ani drgnie. On naprawdę bardzo się stara, ale wszystko na nic... Teraz, kiedy bierze ją na ręce, ona robi pod siebie kupę. Widzę w jej oczach, że jest przerażona na sam jego widok, mimo że on nigdy nie zrobił jej żadnej krzywdy... Kiedy trzyma ją na rękach, kicia jest całkowicie sparaliżowana, nawet się nie rusza, dosłownie udaje martwą. Nie mam już pojęcia, co robić, żeby to naprawić, a serce mi pęka, jak na to patrzę!
Czy mieliście kiedyś podobne sytuacje?
Dzięki za pomoc