Cześć,
Jestem szczęśliwą kocią mamą trzech futrzaków, które kocham jak własne dzieci. Mam rocznego kocurka, którego wykarmiłam butelką, oraz dwie 4-miesięczne kotki. Dogadują się super. W domu mamy zabawy i pieszczoty bez końca. Kocur jest bardzo czuły, okazuje mi to na każdym kroku – nie potrzeba słów, żeby go zrozumieć.
Ale do rzeczy: wczoraj wieczorem myłam zęby, a on siedział na szafce przy umywalce, jak co wieczór,
i poprosił, żeby mógł wejść mi na ramiona, tak jak ma to w zwyczaju. Pozwoliłam mu. Najpierw delikatnie podgryzał mi ucho, a potem, jakby wpadł w jakiś amok, wbił się pazurami w moją głowę i zaczął wyrywać mi włosy pyszczkiem.
Nie chcę myśleć, że po prostu nie podoba mu się moja fryzura czy kolor, ale wolałabym znaleźć jakieś wyjaśnienie tego kociego zachowania. Jeśli ktoś ma jakiś pomysł... z góry dziękuję.