Moja 5-miesięczna kotka jest osowiała po sterylizacji (przez kołnierz)

?
Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
Zgłoś

Cześć,

Minął już tydzień od sterylizacji mojej kotki Bibou. Na początku nie zakładaliśmy jej kołnierza, ale niestety wyrwała sobie jeden ze szwów (taką fioletową nitkę). Weterynarz założył jej zszywkę i kazał nosić kołnierz do najbliższego piątku. Problem polega na tym, że kicia jest teraz strasznie przybita – bardzo mało je, a czasem wcale, tylko śpi i w ogóle nie ma ochoty na nic.

Chciałam się dowiedzieć, czy taka sytuacja może zostawić u niej jakieś trwałe skutki psychiczne?

Przetłumaczony francuski
icon info

Treści na forum są czasami tłumaczone z innego języka, a posty mogą dotyczyć krajów z innymi przepisami dotyczącymi zwierząt.

Ponieważ forum jest tłumaczone automatycznie przez sztuczną inteligencję, tłumaczenia mogą zawierać błędy.

Ładowanie edytora

Napisz wiadomość i jeśli chcesz, prześlij zdjęcie. Prosimy o przestrzeganie zasad kulturalnej dyskusji.

Twój post będzie widoczny dla wszystkich członków międzynarodowego forum Wamiz.

7 odpowiedzi
Sortuj według:
  • ProvetoJuniorConseil
    Provetojuniorconseil Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Potwierdzony ekspert
    Zgłoś

    Dzień dobry,

    Sterylizacja to bardzo dobra decyzja, nie miej co do tego żadnych wątpliwości.

    Twoja kotka nie będzie miała z tego powodu żadnych urazów psychicznych.

    Faktycznie unika się bandażowania ran po sterylizacji, ponieważ opatrunki mogą pogorszyć sytuację – uciskają brzuch i sprawiają, że kotka próbuje się ich za wszelką cenę pozbyć, co może skończyć się ich zerwaniem (a szwy pójdą razem z nimi...).

    Kołnierz noszony przez kilka dni pozwala ranie goić się na świeżym powietrzu, a jednocześnie uniemożliwia Twojej kotce dostęp do niej.

    Jeśli jednak uznasz, że przez kołnierz kotka „wariuje” albo jest zupełnie osowiała, możesz spróbować go zdjąć. Musisz jednak bacznie obserwować, czy nie zaczyna wtedy majstrować przy ranie albo jej zbyt mocno lizać, co mogłoby doprowadzić do podrażnień.

    Miłego dnia.

    Caroline – studentka weterynarii

    Przetłumaczony francuski
    ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś
    Dzięki za wasze odpowiedzi. Moja mała odpoczywa i sporo je, wstała już i nawet trochę się pobawiła. Myślę, że ten kołnierz i wyrzynające się stałe zęby trochę dają jej w kość. Miejmy nadzieję, że w piątek będziemy mogli już bezpiecznie zdjąć ten przeklęty kołnierz, żeby w końcu odzyskała radość z życia.
    Przetłumaczony francuski
    Blue_Cat
    Blue_cat Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś
    Cześć ponownie Adblanc, Sterylizacja to BARDZO DOBRY POMYSŁ!!!! Wszyscy kociarze i weterynarze są co do tego całkowicie zgodni. Nie miej absolutnie żadnych wyrzutów sumienia. I nie, kicia nie będzie miała żadnych psychicznych traum ani nie przestanie Cię kochać, zwłaszcza jeśli będziesz dla niej delikatny/a. Za to całkiem możliwe, że po prostu znienawidziła ten kołnierz – nie pokazuj jej go więcej, najlepiej go schowaj. Zgadzam się z Caroline, obecnie zazwyczaj stosuje się szwy wewnętrzne, Twój weterynarz jest chyba trochę „starej daty”... Niemniej jednak, jeśli skóra dobrze się zrosła, a od zabiegu minął już tydzień, nie sądzę, żeby istniało jakieś wielkie ryzyko, nawet jeśli zacznie trochę majstrować przy szwach, szczególnie że są jeszcze wzmocnione zszywką. Po prostu obserwuj, jak goi się blizna, zachowując przy tym dużą delikatność i czule do niej przemawiając.
    Przetłumaczony francuski
    Caroline9244
    Caroline9244 Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś
    Nie mam gotowej odpowiedzi, ale szkoda, że Twój weterynarz nie zastosował metody szwów wewnętrznych. Jak sterylizowałam moją Nyx, to wyszła bez kołnierza, bo szwy były w środku, a blizna sklejona – wyglądało to idealnie. Oczywiście trochę to lizała, ale nic się nie działo!
    Przetłumaczony francuski
    ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś
    O rany, już nie wiem, co robić... Zdjęłam jej ten kołnierz, a ona mimo to wciąż jest na mnie śmiertelnie obrażona, miauczy i gryzie mnie, kiedy tylko próbuję jej dotknąć. Czuję się tak, jakbym zrobiła jej wielką krzywdę, zakładając ten kołnierz... Jestem zupełnie załamana i zdołowana. Zaczynam myśleć, że sterylizacja to nie był dobry pomysł. Czy ona już do końca życia będzie na mnie obrażona?
    Przetłumaczony francuski
    ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś
    Tak, ale mój weterynarz stanowczo odradził mi bandażowanie, bo moja kotka mogłaby się wtedy jeszcze bardziej uprzeć na ściąganie go, co tylko pogorszyłoby sprawę. Chciałabym tylko wiedzieć, czy nie zostanie jej jakiś uraz psychiczny, biorąc pod uwagę, że co wieczór zdejmuję jej kołnierz, żeby mogła się spokojnie umyć.
    Przetłumaczony francuski
    Blue_Cat
    Blue_cat Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Cześć,

    Niektóre koty bardzo źle znoszą kołnierze ochronne. Ja osobiście zawsze starałam się ich unikać u moich kotów. Może Twoja kotka lepiej zniosłaby opatrunek na szwach, taki owinięty wokół brzucha, ale niezbyt ciasno.

    Przetłumaczony francuski
  • 7 komentarzy na temat 7

  • Masz pytanie? Chcesz się podzielić doświaczeniem? Utwórz post