Obroża antymiauczeniowa w sprayu

?
Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
Zgłoś

Dzień dobry,

Zanim zaczniecie mnie krytykować, proszę, przeczytajcie to, co napisałem poniżej i bądźcie otwarci na dyskusję. Chciałbym po prostu poznać wasze opinie i doświadczenia.

Mam dwa koty. Jeden z nich miauczy w nocy, gdy tylko się poruszę. Śpią w garażu, ale Dagon wyłapuje każdy mój dźwięk – nawet gdy tylko przewracam się pod kołdrą. Ewidentnie ma bardzo czuły słuch. To niezwykle towarzyski kot, taki „przylepa” – zarówno w dzień, jak i w nocy. Miauczy więc z mojego powodu, a nie dlatego, że jest głodny, spragniony, chce się bawić czy ma brudną kuwetę itp.

Od 7 lat przechodzę przez to piekło. Nie śpię już nawet w swojej sypialni, bo jest zbyt blisko garażu (śpię na kanapie w salonie). Ciągle żyję w napięciu, czekając, aż zacznie miauczeć, co i tak nie pozwala mi zasnąć.

Mam już naprawdę dość tego, że nie mogę spać tam, gdzie chcę i kiedy chcę we własnym domu. Przez to miauczenie, które strasznie mnie stresuje, cierpi nawet moje życie intymne!

Zaznaczę też, że koty są pod świetną opieką. Dostają odpowiednio dobraną karmę (tak, Dagon waży 7,5 kg), wzbogaconą o gotowaną cukinię. Mają do dyspozycji teren na zewnątrz do zabawy, a ja poświęcam im czas na pieszczoty, kiedy tylko mogę. Nie śpią i nie będą spały ze mną w łóżku, bo uważam, że człowiek ma prawo do spokoju i prywatności w pewnych chwilach.

Moje pytanie brzmi:

Czy testowaliście kiedyś obroże przeciw miauczeniu? A może stosowaliście u takich kotów obroże antyszczekowe dla małych psów? Jeśli tak, to jakie i czy możecie podać jakieś szczegóły? Mam na myśli wyłącznie obroże w sprayu – nie chcę zakładać mu obroży elektrycznej ani elektrostatycznej. Chodzi mi o to, żeby zakładać mu ją na noc i w końcu wrócić do sypialni, w której nie spałem od blisko dwóch lat. Chcę wypróbować wszystkie możliwe rozwiązania, zanim w ogóle pomyślę o oddaniu go!

Dziękuję za waszą wyrozumiałość i czekam na wasze opinie :) Jeśli chcecie tylko krytykować (w stylu, że jestem złym właścicielem albo żebym założył stopery do uszu – darujcie sobie takie bzdury), to lepiej nie traćcie czasu.

Robrom

Przetłumaczony francuski
icon info

Treści na forum są czasami tłumaczone z innego języka, a posty mogą dotyczyć krajów z innymi przepisami dotyczącymi zwierząt.

Ponieważ forum jest tłumaczone automatycznie przez sztuczną inteligencję, tłumaczenia mogą zawierać błędy.

Ładowanie edytora

Napisz wiadomość i jeśli chcesz, prześlij zdjęcie. Prosimy o przestrzeganie zasad kulturalnej dyskusji.

Twój post będzie widoczny dla wszystkich członków międzynarodowego forum Wamiz.

80 odpowiedzi
Sortuj według:
  • Pokaż poprzednie komentarze
  • ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś
    Są takie latarki, które wysyłają ultradźwięki – niesłyszalne dla ludzi, ale bardzo nieprzyjemne (i oczywiście bezpieczne!) dla kota... Mam ten sam problem co wy z moim otyłym kotem, który w nocy przychodzi pod nasze okna (mam specjalne drzwiczki, więc może swobodnie wchodzić i wychodzić)... i właśnie to testuję. To rozwiązanie okazuje się bardzo skuteczne, mój kot od razu przestaje robić raban (na razie jeszcze co jakiś czas próbuje, ale coraz rzadziej). Ja sypiam z moim kotem, ale ona tak bardzo przyzwyczaiła się do robienia zamieszania, że teraz nawet już nie przychodzi! Powodzenia
    Przetłumaczony francuski
    ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Nie rozumiem, dlaczego nie można spać w zatyczkach do uszu? ... Cześć wszystkim, sorki, że piszę trochę późno, mam nadzieję, że Robrom znalazł jakieś rozwiązanie!

    Dlaczego to zwierzę ma się dostosowywać, a nie my... Przecież on w ten sposób coś mówi, komunikuje się... A wy, gdybyście tylko mogli, to pewnie byście mu pysk zakneblowali? To działa w obie strony!

    Ta osoba powtarza, że od 7 lat przechodzi przez to piekło i śpi nawet na kanapie, żeby uciec od hałasu (czy to nie jest właściwie ten sam cel, co w przypadku zatyczek do uszu?)... Poza tym piszecie, że to właściciel powinien się dostosować, ale gdyby pies przyzwyczaił się do gryzienia, żeby o coś poprosić (daleka jestem od oceniania psów jako złośliwe, jestem wolontariuszką w schronisku i widziałam wiele psów gryzących lub po prostu źle wychowanych), to pozwalalibyście mu na to i po prostu cały czas trzymali ręce w górze, żeby nie mógł ich dosięgnąć? Rozumiem, że człowiek ma się dostosować, ale wszystko ma swoje granice! Inny przykład: gdyby ta osoba spała z kotem, a ten zamiast miauczeć drapałby ją po rękach, żeby ją obudzić, to czy właściciel powinien wtedy zakładać rękawiczki, żeby go powstrzymać?

    Przetłumaczony francuski
    G
    Goupil70 Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Pewnie nieogrzewane!

    Na pewno będzie tam super, bardzo komfortowo w samym środku zimy: przy jakichś 0 stopniach!

    Nic dziwnego, że kotu się to nie podoba...

    I te twoje wymówki...

    Przetłumaczony francuski
    G
    Goupil70 Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Kot w nocy w garażu. Zapewne nie...

    Przetłumaczony francuski
    ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś
    Cześć, doskonale cię rozumiem, bo mam dokładnie ten sam problem z moim kotem... Próbowałam już metody z koszulką, ale to nie wystarcza. Pozwalam mu nawet spać ze mną w nocy, ale to nic nie pomaga, bo on i tak idzie miauczeć do salonu, kiedy tylko ma okazję. Chciałby być cały czas do mnie przyklejony, co jest strasznie uciążliwe – kładzie się obok mnie i mojego partnera, a gdy tylko się poruszymy, on idzie do salonu i bardzo głośno miauczy... Czasami wraca nawet do sypialni tylko po to, żeby pomiauczeć, wcale się nie kładzie, po czym znowu wraca do salonu i dalej swoje. Mojemu kotu niczego nie brakuje. Robię wszystko, co w mojej mocy, żeby przestał, ale nic nie działa. Weszłam na tę stronę, bo też liczyłam na jakieś opinie o obroży z atomizerem. U mnie to miauczenie trwa już dwa i pół roku. W międzyczasie się przeprowadziłam, ale nic się nie zmieniło. To bardzo stresujące i wykańczające... Mam nadzieję, że przy kolejnej przeprowadzce fakt, że będzie mógł wychodzić na zewnątrz, dobrze mu zrobi...
    Przetłumaczony francuski
    Lagfactor
    Lagfactor Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Może ultradźwięki...

    A jeśli nie, to są też behawioryści, którzy mogą ewentualnie pomóc Ci zidentyfikować źródło tego ciągłego miałczenia kota i zaproponować odpowiedni plan działania, żeby spróbować stopniowo temu zaradzić.

    Przetłumaczony francuski
    ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    https://www.numaxes.com/fr/anti-miaulement/193-eyenimal-miaow-control.html

    To wygląda trochę jak latarka, ale emituje ultradźwięki, które są dla kotów nieprzyjemne, więc domyślam się, że dzięki temu przestają miauczeć. Mój kot robi dokładnie to samo i uwierzcie mi – ja i moja partnerka już kompletnie od tego wariujemy. Jeszcze tego nie próbowałem, ale mam taki zamiar. Ultradźwięki mają zasięg do 6 metrów, więc myślę, że nawet z waszej sypialni sygnał spokojnie do niego dotrze. Wrzuciłem wam link do strony, żebyście mogli poczytać o tym coś więcej, ale nie radzę tam zamawiać. Zapamiętajcie nazwę i poszukajcie raczej na jakimś zaufanym serwisie typu Amazon, eBay i tym podobne...

    Przetłumaczony francuski
    ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Cześć! Mam w domu trzylatka. I on bez przerwy wrzeszczy i biega wszędzie, ja już po prostu nie wyrabiam. Uszy mi pękają, przeszkadza sąsiadom, budzi mnie w nocy... Próbowałam już zaklejania buzi taśmą, klapsów, zabawy w ciszę, zamykania w szafie, Ritalinu... Ale nic nie pomaga. Macie jakiś sposób, żeby w końcu zamknął jadaczkę? Mam już tak serdecznie dość, że całkiem poważnie myślę o tym, żeby go oddać i mieć święty spokój...

    Ech, sorki, poniosło mnie. Takie pytania po prostu mnie inspirują... (Żartuję oczywiście, nie mam dzieci)

    Przetłumaczony francuski
    ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Cześć, mam ten sam problem z moją kotką, która ma już 14 lat. To prawdziwa gaduła! Tracę już nadzieję, bo sąsiedzi ciągle narzekają – przy każdym ruchu w domu (o ile akurat nie śpi, bo chrapie tak głośno, że moim zdaniem wtedy nic nie słyszy), przy każdym najmniejszym hałasie, który zrobimy, ona od razu „miauczy”. I to wcale nie z powodu jedzenia, stresu czy nawet zaborczości. Wzięłam ją do siebie z powrotem po 7 latach, kiedy to mieszkała u mojej córki. Moja waży aż 8 kg! :-0

    Też myślałam o obroży. Feliway, którego używałam lata temu, w jej przypadku kompletnie nic nie daje. Teraz podajemy jej Zylkene, żeby była mniej zestresowana, ale ona czuje się świetnie i po prostu dalej „gada” albo marudzi lol

    Przetłumaczony francuski
    ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Cześć Ronbrom,

    Wiem, że minęło już sporo czasu, ale mam DOKŁADNIE ten sam problem co Ty!

    Mój kot ma 7 lat, jest wykastrowany, od małego sporo miauczał, ale teraz to już jest po prostu non stop! A przecież ma u nas jak w raju: wychodzi na zewnątrz, dostaje karmę z najwyższej półki, ma mnóstwo pieszczot, zabawki itd.

    W ogóle nie czuje sytości i zjada wszystko, co znajdzie: ciastka, chleb, chipsy... I to mimo karmy i podawania cukinii...

    To fatalnie wpływa na mój związek, bo mój partner chce go oddać, a ja za nic w świecie nie chcę się na to zgodzić...

    Czy udało Ci się znaleźć jakieś rozwiązanie?

    Przetłumaczony francuski
  • 20 komentarzy na temat 80

    Wyświetl więcej
  • Masz pytanie? Chcesz się podzielić doświaczeniem? Utwórz post