Przeprowadzka – mój kot miauczy co noc

?
Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
Zgłoś
Słuchajcie, niedawno przeprowadziłam się na studia. Wcześniej mieszkałam u mamy w cichym mieszkaniu z innymi zwierzakami, a teraz przeniosłam się do lokum przy ruchliwej ulicy i jestem tu tylko z moją kotką. Wygląda na to, że mała kompletnie nie może się odnaleźć w nowej sytuacji. W dzień niby jest okej, przychodzi się poprzytulać, wyprowadzam ją na smyczy na podwórko (boję się ją puszczać luzem, bo jeszcze nie zna okolicy i martwię się, że nie wróci albo wpadnie pod auto). Ale w nocy prawie w ogóle nie śpi i tylko miauczy, a wcześniej spała ze mną praktycznie całą noc. Strasznie panikuje, szuka wyjścia i miauczy bez przerwy. Próbowałam ją uspokajać, brać na ręce, ale ona w ogóle nie reaguje. Macha ogonem jak przy zabawie, ale wystarczy najmniejszy szelest, żeby od razu się płoszyła. Nie wiem już, co robić, a feromony szczerze mówiąc średnio mieszczą się w moim budżecie. Myślicie, że to tylko kwestia czasu i adaptacji? Może tęskni za towarzystwem innych zwierząt? A może brakuje jej wolności? (u mamy zawsze było otwarte okno, chociaż ona i tak prawie nie wychodziła). Jeśli macie jakieś rady, to chętnie przyjmę każdą wskazówkę, bo nocki są na razie strasznie długie.
Przetłumaczony francuski
icon info

Treści na forum są czasami tłumaczone z innego języka, a posty mogą dotyczyć krajów z innymi przepisami dotyczącymi zwierząt.

Ponieważ forum jest tłumaczone automatycznie przez sztuczną inteligencję, tłumaczenia mogą zawierać błędy.

Ładowanie edytora

Napisz wiadomość i jeśli chcesz, prześlij zdjęcie. Prosimy o przestrzeganie zasad kulturalnej dyskusji.

Twój post będzie widoczny dla wszystkich członków międzynarodowego forum Wamiz.

11 odpowiedzi
Sortuj według:
  • S
    Salamandreaimable2872 Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś
    Cześć, potrzebuję pomocy. Dwa tygodnie temu przeprowadziłam się do mieszkania z ogródkiem. Wcześniej mieszkaliśmy w mieszkaniu z balkonem. Boję się wypuszczać kota, bo martwię się, że nie wróci. On już próbuje wskakiwać do sąsiada, a w nocy cały czas miauczy. Co robić, poradźcie coś proszę 🙂
    Przetłumaczony francuski
    ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś
    Dzień dobry i jeszcze raz dziękuję za wasze odpowiedzi. Chyba zaczyna się już przyzwyczajać do nowego domu, w każdym razie dzisiejszej nocy praktycznie w ogóle nie miauczała i wydaje się bardziej zrelaksowana (już nie chowa się pod moim łóżkiem). Dzisiaj zostawiłam nawet otwarte drzwi wejściowe, żeby mogła wyjść, kiedy tylko zechce, ale hałas na zewnątrz wciąż ją za bardzo przeraża. Także myślę, że jesteśmy na dobrej drodze.
    Przetłumaczony francuski
    ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś
    Dzień dobry i jeszcze raz dziękuję za wasze odpowiedzi. Chyba zaczyna się już przyzwyczajać do nowego domu, w każdym razie dzisiejszej nocy praktycznie w ogóle nie miauczała i wydaje się bardziej zrelaksowana (już nie chowa się pod moim łóżkiem). Dzisiaj zostawiłam nawet otwarte drzwi wejściowe, żeby mogła wyjść, kiedy tylko zechce, ale hałas na zewnątrz wciąż ją za bardzo przeraża. Także myślę, że jesteśmy na dobrej drodze.
    Przetłumaczony francuski
    ProvetoJuniorConseil
    Provetojuniorconseil Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Potwierdzony ekspert
    Zgłoś

    Dzień dobry,

    Przeprowadzka to jeszcze świeża sprawa, więc wydaje mi się całkiem naturalne, że Twój kot jest nadal nieco rozbity tą zmianą miejsca zamieszkania. To zrozumiałe – koty bardzo przywiązują się do swojego otoczenia i codziennych nawyków. Najlepiej byłoby dla Ciebie:

    - Zachować te same przyzwyczajenia (stałe pory karmienia itp.).

    - Nie wahaj się użyć koca z zapachem jego dawnych towarzyszy (lub starego ubrania Twojej mamy) i rozłożyć go w różnych miejscach w domu – to może pomóc mu się trochę zrelaksować.

    - Spróbuj przyzwyczajać go do hałasów, zarówno tych wewnątrz mieszkania, jak i tych na zewnątrz.

    - W nocy to może Twoja „nieobecność” sprawia, że staje się taki gadatliwy. Próbowałaś może zostawić zapalone światło w jednym pokoju? Albo puszczać nagrania codziennych domowych dźwięków, żeby w nocy słyszał coś znajomego? Mój kot też ma tendencję do głośnego miauczenia w nocy. U niego problemem były zamknięte drzwi – odkąd zostawiamy je otwarte, sytuacja bardzo się poprawiła. Brakowało mu po prostu kontaktu wzrokowego z nami. Może Twojemu maluchowi też czegoś brakuje w nocy w tym stresującym dla niego czasie.

    - Głównym celem jest jego wyciszenie. Istnieją dyfuzory lub spraye z kojącymi feromonami dla kotów (typu Feliway). Możesz też wypróbować preparaty takie jak Zylkene, które mają opinię skutecznych w relaksowaniu zwierząt. Zazwyczaj podaje się je zapobiegawczo przed podróżą. Dobrym pomysłem jest też wzbogacenie jego otoczenia, żeby miał się czym zająć, kiedy Ty odpoczywasz: zabawki, które same się ruszają, zabawki typu kula-smakula na jedzenie, czy platformy, po których mógłby chodzić wysoko pod sufitem...

    - Nie zapominaj o pozytywnym wzmacnianiu: kiedy w nocy jest spokojny, miej pod ręką smaczki i nagradzaj go, żeby pokazać mu, że noc wcale nie jest taka straszna.

    Powodzenia i trzymaj się!

    Mélissa – studentka weterynarii

    Przetłumaczony francuski
    ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Moim zdaniem, dopóki kicia nie poczuje się jeszcze w pełni u siebie na nowym terenie, może próbować uciec, żeby wrócić do Twojej mamy. Takie sytuacje już się zdarzały – bywa, że koty potrafią pokonać dziesiątki, a nawet setki kilometrów, żeby po przeprowadzce odnaleźć swój poprzedni dom.

    Przetłumaczony francuski
    ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Mam podwórko, na które mogłaby wychodzić, ale chciałabym, żeby najpierw przyzwyczaiła się do mieszkania, bo podwórko wychodzi na drogę i boję się, że nie wróci.

    Przetłumaczony francuski
    ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś
    Wielkie dzięki za odpowiedź, Przeprowadzka to jeszcze świeża sprawa, minął dopiero tydzień, ale niepokoi mnie to, że w ciągu dnia jest „wyluzowana”, a w nocy już nie. No nic, spróbuję dać jej jeszcze trochę czasu i zobaczę, jak sytuacja będzie się rozwijać.
    Przetłumaczony francuski
    ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś
    Wielkie dzięki za odpowiedź, Przeprowadzka to jeszcze świeża sprawa, minął dopiero tydzień, ale niepokoi mnie to, że w ciągu dnia jest „wyluzowana”, a w nocy już nie. No nic, spróbuję dać jej jeszcze trochę czasu i zobaczę, jak sytuacja będzie się rozwijać.
    Przetłumaczony francuski
    ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Dzień dobry,

    Od jak dawna dokładnie to trwa?

    Trzeba pamiętać, że koty to zwierzęta bardzo terytorialne i mocno przywiązane do swojego otoczenia. Jeśli nawet zwykła zmiana wystroju wnętrza (jak przemalowanie ściany na inny kolor czy wymiana kanapy) potrafi je zestresować, to wyobraź sobie, jaki stres przeżywa kot po przeprowadzce. Nowe otoczenie, teraz nagle jest sama, nie ma już przy niej Twojej mamy ani zwierzęcych towarzyszy, do których była przyzwyczajona, a do tego dochodzą te wszystkie nowe odgłosy, których, jeśli dobrze zrozumiałam, nie było w starym mieszkaniu. To dla niej cała masa zmian. Musi po prostu wypracować sobie nowe punkty odniesienia i przyzwyczajenia, a to, w zależności od jej charakteru, może potrwać – czasem kilka tygodni, a czasem nawet kilka miesięcy. Czas będzie tu więc najlepszym lekarstwem.

    Jeśli sytuacja będzie się utrzymywać, nie wahaj się zasięgnąć rady swojego weterynarza. Może być też tak, że kicia po prostu nie przyzwyczai się do bycia samą i będzie potrzebowała jakiegoś towarzysza do zabawy, ale to zobaczysz z czasem.

    Z własnego doświadczenia powiem Ci, że w krótkim czasie przeprowadzałam się z moimi kotami dwa razy. Kiedy mój były partner mnie zostawił i musiałam wyprowadzić się z mieszkania, trafiłam do mamy, zanim znalazłam coś własnego. Oczywiście z moimi trzema kotami – nie było mowy o rozdzieleniu ich ani oddaniu, bo są ze sobą bardzo zżyte. Były strasznie zestresowane nowym domem, nowym człowiekiem, a zwłaszcza kotem rezydentem, który nie patrzył na tych trzech intruzów zbyt przychylnie. Cały czas się do mnie kleiły, bardziej niż zwykle, jakby szukały u mnie poczucia bezpieczeństwa. Miesiąc później znalazłam mieszkanie i znowu się przeprowadziliśmy, tym razem do mniejszego i znacznie głośniejszego lokum. One znowu potrzebowały czasu, żeby się odnaleźć, przestać podskakiwać ze strachu i być w ciągłej gotowości za każdym razem, gdy usłyszały trzaśnięcie drzwiami, kroki sąsiada z góry czy kogoś na korytarzu. W nocy też miauczały, to brzmiało jak taki „płacz”, nie bawiły się już tak jak dawniej, czasem zdarzało im się nawet załatwić obok kuwety i większość czasu przesypiały. Ale wszystko wróciło do normy po jakichś 1,5–2 miesiącach. Myślę, że to, że zostały razem, bardzo im pomogło.

    Przetłumaczony francuski
    ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś
    Dzień dobry, Myślę, że jeśli w ciągu tygodnia ona nadal się nie przyzwyczai, to najlepiej dla niej będzie, jeśli zostanie u Pani mamy. Lepiej, żeby mogła wychodzić na zewnątrz tak jak wcześniej, nawet jeśli nie dogaduje się z drugim kotem, niż żeby miała siedzieć w zamknięciu... Chyba że planuje Pani wypuszczać ją za kilka dni – nie do końca zrozumiałam, czy ma Pani takie plany. Jeśli tak, to być może po zapoznaniu się z nowym terytorium wróci do swoich przyzwyczajeń i będzie wychodzić tylko na chwilę, albo wręcz przeciwnie – zacznie wychodzić znacznie częściej, bo poczuje się lepiej sama. Może być też jednak tak, że dyskomfort nie minie, bo problemem okaże się brak kocich towarzyszy, nawet jeśli wcześniej koty się ze sobą droczyły...
    Przetłumaczony francuski
  • 10 komentarzy na temat 11

    Wyświetl więcej
  • Masz pytanie? Chcesz się podzielić doświaczeniem? Utwórz post