?
Anonimowy użytkownik
Hej,
Moja mała kotka (ma 2,5 miesiąca) przytrzasnęła sobie łapkę drzwiami. Tata otwierał drzwi, ona włożyła tam łapkę, a on jej nie zauważył. Zaczęła przeraźliwie piszczeć, nigdy wcześniej czegoś takiego nie słyszałam... To było straszne.
Od razu pobiegła schować się za szafkę pod telewizorem.
Wyszła po jakichś 2 minutach. Zjadła coś. Trochę utyka, ale nie jakoś bardzo, daje radę wchodzić po schodach mimo tego, że jest malutka i ma tę obolałą łapkę, wskoczyła też na moje łóżko. Przed chwilą przez minutę co jakiś czas popiskiwała, ale nie trwało to długo (ona nie potrafi miauczeć). Myślicie, że koniecznie trzeba iść z nią do weterynarza? Zdarzyło Wam się kiedyś coś takiego? Myślicie, że to coś poważnego?
Przetłumaczony francuski