Przytrzaśnięta łapka
Treści na forum są czasami tłumaczone z innego języka, a posty mogą dotyczyć krajów z innymi przepisami dotyczącymi zwierząt.
Ponieważ forum jest tłumaczone automatycznie przez sztuczną inteligencję, tłumaczenia mogą zawierać błędy.
Czy weterynarz zna Twoich rodziców? Mój zgodził się przyjąć mnie bez płacenia od razu, a moi rodzice uregulowali rachunek tydzień później. Zadzwoń do niego i zapytaj, czy dałoby radę się tak dogadać. Jeśli powie, że nie, zawsze możesz chociaż poprosić o jakąś poradę, ale to nie jest normalne, że łapa jest spuchnięta...
Nikt nie może cię podwieźć? Bo wiesz, taka gula może oznaczać właściwie wszystko... Jeśli faktycznie nikt nie może cię zabrać, to spróbuj chociaż zadzwonić do weterynarza. Wyjaśnij mu, że naprawdę nie masz jak dotrzeć przed jutrem i zapytaj, czy możesz zrobić coś we własnym zakresie w międzyczasie, żeby jakoś ulżyć zwierzakowi. Przynajmniej opisz mu dokładnie całą sytuację, żeby poznać jego opinię.
Karineg14: kiedy ją dotykam, nie reaguje, ma guzek na łapce. Problem w tym, że nie możemy jej dziś zabrać – jest za mała, żeby ją wziąć ze sobą, mama jest w podróży, a tata ma dziś wieczorem spotkanie. Zobaczę dziś wieczorem jak się czuje, a jeśli co – zabierzemy ją w piątek wieczorem.
Musisz pójść z nim do weterynarza, jeśli uważasz, że jego łapa wygląda dziwnie.
Drey333: Już nie kuleje i nie miauczy, ale jej łapka wygląda trochę dziwnie – tak ją wyciąga i robi taki jakby zygzak (nie bardzo wiem, jak to opisać).
Karineg14: To mnie trochę uspokoiło. Ale czy Luna też miała taką dziwną łapkę jeszcze następnego dnia (to się stało wczoraj późno wieczorem), czy u niej wszystko od razu albo prawie od razu wróciło do normy?