Piszę do Was, bo jestem już u kresu wytrzymałości przez moją kotkę, która wcześniej była czysta, ale od tygodnia sika na łóżko mojej córki!
Postaram się dokładnie opisać sytuację.
Od końca lipca 2020 roku mamy małą kotkę przygarniętą z ulicy przez fundację. Ma chipa i miałam ją wysterylizować w grudniu, ale przez lockdown nie było to możliwe. Miała pierwszą ruję, aż w końcu udało mi się ją umówić na zabieg u weterynarza 5 stycznia. Wszystko poszło dobrze, mimo ogromnego stresu w aucie podczas powrotu – posikała się w transporterze, chociaż próbowała się powstrzymać (panikowała, miauczała, drapała kratki itd., żeby tylko wyjść za potrzebą)... w każdym razie, dobrze doszła do siebie po operacji, normalnie jadła, piła i załatwiała się do kuwety. Super! Tyle że tydzień temu gościliśmy znajomych na obiedzie i od tego czasu kotka codziennie sika na łóżko córki (tam właśnie stoi jej kuweta, bo nikt tamtędy nie przechodzi, i kotka zazwyczaj z nią śpi), mimo że kupę nadal robi normalnie do kuwety... Zdarza się to raz lub kilka razy dziennie. Możemy prać, dezynfekować, używać cytryny i lawendy, żeby ją zniechęcić, ale nic nie działa...
Dodam, że moi znajomi mają psa, więc myśleliśmy, że poczuła jego zapach i to ją zestresowało. Ale wszystko dokładnie wyszorowałam, więc już nie rozumiem, co się dzieje...
Pomóżcie proszę, ja i moja córka jesteśmy zdesperowane!
Dzięki!
Przetłumaczony francuski
Treści na forum są czasami tłumaczone z innego języka, a posty mogą dotyczyć krajów z innymi przepisami dotyczącymi zwierząt.
Ponieważ forum jest tłumaczone automatycznie przez sztuczną inteligencję, tłumaczenia mogą zawierać błędy.
Dobry wieczór,
Moja prawie 10-letnia kotka europejska sika na łóżko mojej córki, zawsze w tym samym miejscu. Córka jest u mnie co drugi tydzień. Myślałam, że to z zazdrości, ale poczytałam wasze posty o infekcjach dróg moczowych i tak czy inaczej zabiorę ją do weterynarza. Jedyna różnica w porównaniu do pytań innych użytkowników jest taka, że Holy zawsze załatwiała się na zewnątrz! Moja druga córka adoptowała kotkę, która jest z nami od 2 lat – ona zawsze korzysta z kuwety i nie mamy z nią żadnych problemów. Stąd właśnie moje wątpliwości co do Holy. Z góry dziękuję za wasze odpowiedzi i życzę miłego wieczoru!
Dzień dobry Greylox, dzięki za Twoją odpowiedź. Tak, testuję drugą kuwetę już od dłuższego czasu i efekty są bardzo dobre: kotka załatwia tam wszystkie swoje potrzeby (siku i kupę). Wyprałam też zasikaną pościel i inne rzeczy. Jest już lepiej, ale sikanie wciąż zdarza się od czasu do czasu... Mam nadzieję, że szybko wszystko wróci do normy!
Problemy z sikaniem to zawsze skomplikowana sprawa.
Możliwe, że infekcja wciąż się utrzymuje – warto zadzwonić do weterynarza i zapytać go o zdanie.
Może być też tak, że kotka zaczęła kojarzyć kuwetę z bólem przy załatwianiu się: w takim przypadku warto wypróbować inną kuwetę (na przykład narożną) z innym rodzajem żwirku, albo zacząć od tego samego i sprawdzić, czy nastąpi poprawa.
Zapach mógł pozostać mimo sprzątania (koci węch jest bardzo wrażliwy), co zachęca ją do powrotu w to samo miejsce. Warto wtedy sięgnąć po specjalne neutralizatory zapachów.
Czy próbowaliście postawić drugą kuwetę w innym miejscu w mieszkaniu?
Na koniec sposób na zabezpieczenie łóżka: rozłóżcie na nim koc ratunkowy – koty bardzo nie lubią czuć tego materiału pod łapkami.
Cześć, dawno się nie odzywałam. Okazało się, że Romy miała silne zapalenie pęcherza, stąd to sikanie na łóżko. Właśnie skończyła leczenie (brała antybiotyk przez około dwa i pół tygodnia) i wydawało się, że jest już lepiej – przez dwa dni był spokój, ale wczoraj wieczorem znowu zdarzyły się dwie wpadki... Już nie wiem, co robić. Czy to możliwe, że po odstawieniu leków potrzeba jeszcze trochę czasu, żeby całkowicie przestała sikać na łóżko? Dzięki wielkie za wasze odpowiedzi.
Dzięki, wyprałam już zabrudzone rzeczy w sodzie i occie poza zwykłym proszkiem, regularnie też sprzątam odchody i używam wybielacza do czyszczenia, ale znowu to samo... Spróbuję z tą drugą kuwetą, kto wie, może to akurat pomoże! Dzięki za Wasze rady.
Uzupełniając to, co zostało napisane w poprzedniej wiadomości, może Pani spróbować umyć kuwety wybielaczem. Ten zapach przyciąga koty i zachęca je do załatwiania potrzeb właśnie w tym miejscu.
Jeśli dołożenie dodatkowej kuwety, częstsze ich mycie i użycie wybielacza nie wystarczy, możliwe, że to posikiwanie jest spowodowane stresem. Może Pani spróbować użyć produktów uspokajających, takich jak na przykład Feliway, Petscool czy Zylkène. Jeśli problem nie ustąpi, proszę nie wahać się i zasięgnąć porady u weterynarza.
Dzień dobry,
Z wiekiem i doświadczeniem wiele kotów przestaje zadowalać się tylko jedną kuwetą. Łatwo to zrozumieć – często siku i kupka zdarzają się w krótkim odstępie czasu, a kot nie chce wchodzić łapkami w to, co przed chwilą „świeżo zostawił”. Pamiętaj, że potem musi się przecież umyć itd.
Radzę spróbować postawić drugą kuwetę i, jeśli jeszcze tego nie robisz, zacząć używać żwirku zbrylającego. Jest trochę droższy, ale pozwala na łatwe usunięcie i siku, i kupki. Dzięki temu zyskasz też na braku brzydkich zapachów.
Wybieraj proste kuwety, bez daszków i drzwiczek, żeby Twój kot czuł się swobodnie.
Zaglądaj do kuwet rano i wieczorem i usuwaj wszelkie nieczystości. Trzeba jej zapewnić naprawdę super czyste miejsce, żeby wróciła do dobrych nawyków.
Zabrudzone rzeczy namocz w occie, a potem w sodzie oczyszczonej (przez 10-20 minut) przed zwykłym praniem. Chodzi o to, żeby całkowicie usunąć zapach, który mógłby ją znowu w to miejsce przyciągać.
Miejsce na łóżku przykryj ręcznikiem, a pod spód połóż worek na śmieci, żeby łatwiej było opanować sytuację przy kolejnej wpadce (której nie można wykluczyć, bo to zwierzę, które kieruje się instynktem). Zazwyczaj sama zmiana materiału sprawi, że kotka zacznie się wahać.
Poza tą bardzo częstą przyczyną, czyli jedną kuwetą, która już nie wystarcza, istnieje też ryzyko, że kotka ma problemy z kamieniami moczowymi. Zdarza się to bardzo często u kotów jedzących wyłącznie suchą karmę. One po prostu piją za mało. Żeby wszystko było w porządku, kot powinien wypijać co najmniej dwie szklanki wody dziennie, co właściwie nigdy się nie zdarza. Składniki mineralne nie są wtedy wystarczająco rozcieńczone i tworzą kryształy, które drażnią i powodują infekcje układu moczowego.
To powoduje ból przy oddawaniu moczu, a kotka zaczyna kojarzyć ten ból z kuwetą, więc zaczyna jej unikać.
Jedynym sposobem na ograniczenie tego ryzyka jest wprowadzenie do diety mokrej karmy. Ma ona dużo wody i zapewni kotu dobre nawodnienie. Podawaj około 80-100 g mokrej karmy dziennie w dwóch posiłkach (np. rano i wieczorem). Jeśli to jest problemem, to stres spowodowany wizytą Twoich znajomych mógł być tylko wyzwalaczem całego problemu.
Pozdrawiam