Wykastrowany kocur ma ruję?
Treści na forum są czasami tłumaczone z innego języka, a posty mogą dotyczyć krajów z innymi przepisami dotyczącymi zwierząt.
Ponieważ forum jest tłumaczone automatycznie przez sztuczną inteligencję, tłumaczenia mogą zawierać błędy.
Czy musieliście ponownie operować swojego kota? Czy musieliście płacić za naprawienie błędu? U mojej kotki weterynarz podczas zabiegu usunął tylko jeden jajnik. Ponieważ moja kicia ma tylko jedną nerkę, lekarz uznał, że pewnie ma też tylko jeden jajnik i po prostu nie znalazł tego drugiego. Problem polega na tym, że mała ma teraz silną ruję, strasznie się drze i cały czas próbuje uciekać na dwór. Muszę przyznać, że niedługo wyjeżdżam i nie mogę jej tak zostawić. Widać, że bardzo cierpi, a to przecież jeszcze kocie dziecko. Do tego podróżuje ze mną między domami, więc to naprawdę duży problem. Mój wet twierdzi jednak, że kolejna operacja, żeby spróbować znaleźć ten drugi jajnik, będzie kosztować około 4000 zł. Według mnie to wina weterynarza, bo nie dokończył zabiegu tak, jak należy. Uważam, że to nie ja powinnam za to płacić.
Dzięki
Jasne, to dobra decyzja. Jeśli jednak sytuacja stała się dla Ciebie nie do zniesienia, a co za tym idzie również dla niego, to masz rację, że decydujesz się na ponowną operację.
Umówię się do mojego weterynarza, żeby to sprawdzić, dzięki za odpowiedź.
Miłego wieczoru
Dzień dobry
To zachowanie rzadkie, ale spotykane, przy czym najczęściej zdarza się u kocurów kastrowanych w późniejszym wieku.
Pozostaje jednak, tak jak Pan/Pani wspomina, możliwość, że zabieg nie został przeprowadzony prawidłowo. Może się tak zdarzyć, jeśli kocur miał niezstąpione i/lub zanikowe jądro, które weterynarzowi tylko wydawało się, że usunął. Warto w takim przypadku wykonać niezbędne badania, aby się upewnić – obecność takiego jądra może mieć bowiem poważne konsekwencje dla zdrowia Pana/Pani kota.
6 komentarzy na temat 6