Cześć wszystkim, mam do Was prośbę o małą poradę! W zeszłym tygodniu zamówiłam 40 litrów żwirku dla moich futrzaków, ale wciąż go nie dostałam, a w kuwecie jest już brudno i po prostu śmierdzi!!! Jak zamawiałam, to miałam jeszcze zapas na dwie zmiany, ale teraz już zupełnie nic nie zostało! Chciałabym to już wszystko wyrzucić, bo nie mam pojęcia, jak moje maluchy dają radę jeszcze tam wchodzić! Wiem, że najlepiej byłoby pójść i kupić małe opakowanie w sklepie, ale paczka ma być u mnie jutro, więc pomyślałam, że może na ten jeden dzień wyłożę dno kuwety gazetami albo ręcznikami papierowymi. Myślicie, że to będzie okej, czy macie może jakiś inny sposób na takie awaryjne sytuacje? \/p>
Przetłumaczony francuski
Treści na forum są czasami tłumaczone z innego języka, a posty mogą dotyczyć krajów z innymi przepisami dotyczącymi zwierząt.
Ponieważ forum jest tłumaczone automatycznie przez sztuczną inteligencję, tłumaczenia mogą zawierać błędy.
Słuchaj, ten wątek jest sprzed 15 dni, więc żwirek już dawno do mnie dotarł. Jeśli czytałeś wcześniejsze wiadomości, to wiesz, że użyłam ręczników papierowych – nawet niektórzy weterynarze tak radzą przy kotkach i kocurkach po sterylizacji i kastracji, żeby nie podrażniać im świeżych blizn!
No to rozwiązanie awaryjne, ale lepszy zwykły żwirek z marketu niż gazety, bo to zupełnie bez sensu, albo ręczniki papierowe, które kompletnie nic nie dadzą.
Nie, w marketach jest o wiele za drogo i nie lubię tych żwirków, które tam mają! Kupuję na Zooplusie 40 litrów żwirku, co starcza mi na 4 miesiące. Tylko że tym razem moja paczka szła ponad 10 dni i jak mi go zabrakło na jeden dzień, to przecież nie będę kupować żwirku za jakieś 22 złote za 4 litry, skoro normalnie płacę około 110 zł za 40 litrów!!
No więc próbuję kłaść im ręczniki papierowe do kuwety, ale wolą się nimi bawić, zamiast się załatwiać. Wczoraj wieczorem poszłam więc do teściowej, która ma kota, żeby poprosić o trochę żwirku, bo w ogóle nie chciały korzystać z kuwety. Wymieniłam żwirek w jednej z dwóch kuwet i od razu poszły się załatwić. Całe szczęście, że teściowa mi go trochę dała, bo moja dostawa jeszcze nie dotarła.
Nie, u nas nie ma żadnych zaczerwienień, bo inaczej bym im coś na to dawała, a zresztą i tak już roznoszą go wszędzie, więc nie byłoby gorzej!!! Próbowałam już wszystkich rodzajów żwirku, ale przy każdym i tak strasznie go roznoszą, więc zostałam przy zbrylającym, bo jeśli chodzi o sprzątanie, to dla mnie jest po prostu najlepszy.
Tak, myślę, że ręcznik papierowy to najlepsze wyjście awaryjne! ^^ Jeśli masz gryzonie, możesz też użyć trocin, ale wejdą im między łapki, więc będziesz mieć je potem w całym domu xD