Piszę na tym forum, bo moja kotka dziwnie się dziś wieczorem zachowuje i trochę mnie to martwi...
Mała ma około 5 miesięcy, przygarnęłam ją razem z dwójką rodzeństwa i jej mamą 3 miesiące temu.
Wcześniej wieczorem próbowała coś połknąć (próbowałam jej to wyjąć, ale bezskutecznie), co ostatecznie „chrupnęło”. Od razu pomyślałam, że to ząb mleczny, a ponieważ wiem, że to częste u maluchów, nie martwiłam się.
Krótko potem zaczęła bez przerwy przełykać ślinę i nerwowo wystawiać język, jakby oblizywała pyszczek. Dałam jej kocią trawkę, a kiedy ją podgryzała, zaczęła gwałtownie drapać się łapkami po pyszczku (końcówki łapek zrobiły się różowe, jakby krwawiła).
Wystawia też koniuszek języka, czego wcześniej nie robiła, i zaczęła trzy razy z rzędu „ugniatać chlebek” sama w swoim kącie.
Je normalnie, ale nie była jeszcze w kuwecie.
Czy to może być tylko kłaczek? Co mogę zrobić, żeby jej ulżyć?
Jeśli macie jakieś opinie, rady lub sugestie, będę bardzo wdzięczna za pomoc!
Z góry dziękuję.
Przetłumaczony francuski
Treści na forum są czasami tłumaczone z innego języka, a posty mogą dotyczyć krajów z innymi przepisami dotyczącymi zwierząt.
Ponieważ forum jest tłumaczone automatycznie przez sztuczną inteligencję, tłumaczenia mogą zawierać błędy.
Cześć, mam problem – boli mnie gardło, mam drgawki, problemy ze snem i trudności z oddychaniem. Do tego dochodzi brak apetytu, utrata wagi i problemy z przełykaniem.
Dzień dobry,
Rzeczywiście możliwe, że przedmiot, który Twoja kotka połknęła, powoduje dyskomfort i to on stoi za tymi dziwnymi zachowaniami. Jeśli coś utknęło jej w gardle, może to przeszkadzać przy jedzeniu (czy zauważyłeś coś niepokojącego, gdy je?) lub przy oddychaniu. W takim przypadku ważne jest, aby skonsultować się z weterynarzem.
Warto byłoby ustalić, co dokładnie mogła połknąć, żeby zrozumieć przyczynę tego dyskomfortu. Jeśli był to jakiś twardy przedmiot lub owad, który mógł ją użądlić, sprawa jest oczywiście pilniejsza i trzeba jak najszybciej udać się do weterynarza.
Obserwuj uważnie stan swojego zwierzaka. Udaj się do specjalisty, zwłaszcza jeśli kotka wydaje dziwne odgłosy z gardła, ma trudności z oddychaniem lub jedzeniem, albo jeśli zauważysz jakąś opuchliznę, bolesne miejsce lub wyraźne osłabienie.
Miłego dnia,
Manon
Cześć wszystkim, odkopuję ten wątek, bo moja kotka ma ten sam problem. Po jedzeniu próbuje wyciągnąć coś z pyszczka lewą łapką i bardzo ją to boli, bo aż krzyczy. Robiłam już wszystko: prześwietlenia, badania nerek i wątroby... Po antybiotyku przechodzi, a potem wraca, ale weterynarz nic nie może znaleźć. Jestem już zdesperowana.
Cześć, widzę, że ostatni wpis jest sprzed dwóch miesięcy. Czy udało Wam się znaleźć jakieś rozwiązanie? Mój kot robi dokładnie to samo. Czy u Waszego pupila widać jakąś różową plamkę na wardze albo dziąśle?
Witam, widzę, że ostatni post jest sprzed dwóch miesięcy. Czy udało Wam się znaleźć jakieś rozwiązanie? Mój kot robi dokładnie to samo. Czy Wasz też ma taką różową kropkę na wardze? Albo na dziąśle?
Cześć wszystkim, odkopuję ten wątek, bo moja kotka ma ten sam problem. Po jedzeniu próbuje wyciągnąć coś z pyszczka lewą łapką i ewidentnie ją to boli, bo aż krzyczy. Zrobiłam już wszystko: RTG, badania nerek, wątroby... Po antybiotyku na chwilę przechodzi, a potem wraca, ale weterynarz nie może znaleźć przyczyny. Jestem już zrozpaczona.
Cześć, potrzebuję pomocy. Moja kotka od dzisiejszego wieczora ciężko oddycha, jakby ją bolało gardło, i nie chce jeść smaczków ani karmy. Jak tylko otwiera pyszczek, to kaszle, jakby próbowała wykrztusić coś, co jej utknęło; kaszle też bardzo często.
Zajrzałam jej do pyszczka i język nie jest już całkiem różowy, co mam robić????
To może być dosłownie wszystko – od błahostki po stan zagrożenia życia. Krótko mówiąc: nie czekaj. Kiedy w grę wchodzą parametry życiowe, a tutaj konkretnie oddychanie, pędź natychmiast do weterynarza.
Cześć, potrzebuję pomocy! Moja kotka od dzisiejszego wieczora bardzo ciężko oddycha, jakby ją bolało gardło. Nie chce jeść ani swoich smaczków, ani karmy. Jak tylko otwiera pyszczek, to kaszle, jakby próbowała wykrztusić coś, co jej utknęło, i robi to bardzo często.
Sprawdziłam jej język i nie jest już całkiem różowy... co mam robić????
Musisz udać się do weterynarza, aby zdiagnozował, czy to nie koci katar wywołany przez kaliciwirusa, i wdrożył antybiotyk, żeby opanować tę sytuację. Daj nam koniecznie znać, co i jak.