Dlaczego koty chodzą „boczkiem”?
Treści na forum są czasami tłumaczone z innego języka, a posty mogą dotyczyć krajów z innymi przepisami dotyczącymi zwierząt.
Ponieważ forum jest tłumaczone automatycznie przez sztuczną inteligencję, tłumaczenia mogą zawierać błędy.
Dokładnie tak, koty porozumiewają się między sobą właśnie za pomocą ogona.
Czyli ogon na bok miałby oznaczać „Uwaga, zaraz zaatakuję!”?
no tak, ale maluchom pomaga to chodzić boczkiem „na kraba” i robić wrażenie na reszcie ferajny
a u dorosłych to po to, żeby przygotować się do robienia kociego grzbietu i się optycznie powiększyć, żeby zaimponować
ach, wszystko trzeba robić samemu
A, rozumiem Jocya, czyli ogon na bok niby pozwala na to chodzenie boczkiem? Ale dorosłe też czasem trzymają ogon z boku (widziałam, jak Félia tak robiła), a mimo to nie chodzą jak kraby... Zagadka!
E tam, pffff, tylko bawili się nitką, a mały Gatsby szalał w koszu z praniem do prasowania! Na te nasze koty to nawet nie można liczyć, żeby nam pomogły w domu, pffff...
To pozwala im chodzić boczkiem i puszyć się, żeby zrobić wrażenie na innych kotach.
euquinorev, twoje koty są super! Skończyły już prasowanie?
Buziaki dla tych dwóch słodziaków.
Dzięki w ich imieniu Anaisyl i Mure :) One tak bardzo lubią pozować, że aż się zastanawiam, czy same nie wiedzą, jakie są śliczne ;)
Tak, faktycznie wygięty grzbiet to oznaka odstraszania, ale to kroczenie bokiem... czy to tylko domena kociaków? Nie wydaje mi się, żeby dorosłe koty tak robiły. Za to bardzo mnie ciekawi, co oznacza układanie ogona na bok, bo robią to i maluchy, i dorosłe.
Wcale ci się nie dziwię Mure, zrobienie im fotki w takich momentach to istna misja niemożliwa!
Nie wiem, ale pękam ze śmiechu, jak one tak robią, to jest po prostu komiczne!!
I cieszę się, że nie tylko ja mówię na to „krab” :))
