Moja 11-letnia kotka od kilku dni zachowuje się dziwnie po każdym posiłku.
Zjada jedzenie jak zwykle, a potem nagle ucieka do pokoju, w którym nikogo nie ma, i bardzo głośno miauczy. Zazwyczaj mogłam ją normalnie pogłaskać, ale teraz ucieka.
Potrząsa łapkami, jakby miała jakiegoś tika, a czasem ucieka i zaczyna się gwałtownie myć – plecy, nogi, łapki. Zazwyczaj trwa to około 5 minut. Potem biega w takim trybie „dzikiej zabawy” (nie wygląda na agresywną), poluje na rzeczy, które znajdzie i chce wyjść na balkon. Trwa to około 5-10 minut. Potem się uspokaja i znowu przychodzi do mnie, żeby się poprzytulać.
Z apetytem i kuwetą wszystko po staremu. Jest czysta i często się myje.
Nic się nie zmieniło poza tym, że „wariuje” po jedzeniu – ucieka, łapki jej drżą, biega i szybko się myje. Dzieje się to zawsze po posiłku.
Dzięki za pomoc!