No i znowu ja! 😁
Mam problem z moim kocurkiem Marleyem – cały czas włazi pod moje łóżko!
Żeby on tam chociaż był grzeczny, ale skąd! 😈
Wchodzi pod spód, kładzie się na plecach, wbija pazury w stelaż i biega do góry nogami!! Trudno to sobie wyobrazić, wiem, ale przez to niszczy całe łóżko, zarówno od spodu, jak i po bokach.
Łóżko nie należy do mnie, a on doskonale wie, że doprowadza mnie tym do szału! 😡
Ma swój drapak zaraz obok łóżka, a nie mam jak zamknąć kota w innym pokoju, bo mieszkam w kawalerce.
Na razie po bokach poupychałam ręczniki i założyłam prześcieradło z gumką.
Teraz dołożyłam jeszcze kołdry, ale pewnie długo nie wytrzymają, bo on i tak znajduje sposób, żeby je odsunąć 😠
Macie jakieś pomysły albo rady?
Próbowałam go już karać:
- Łapałam go za kark i syczałam na niego jak kot – zupełnie to ignoruje...
- Przyciskałam go lekko do ziemi, żeby zrozumiał, o co chodzi, ale atakuje mnie, jak tylko go puszczę.
- Spryskiwacz z wodą w ogóle go nie rusza, wręcz go to bawi!
- Zamykanie w innym pomieszczeniu też nic nie daje.
Żadna kara nie działa. Wiem, że to jeszcze mały kotek, ale to nie powód, żeby pozwalać mu wszystko niszczyć!
