Cześć wszystkim!
Od razu przejdę do rzeczy!
Brałam prysznic (trwało to jakieś 20 minut), a po wyjściu poszłam prosto do sypialni. Wiedziałam, że moja kotka Nina spodziewa się małych i że często sypia w szafie, tam gdzie trzymam koce. Kiedy więc weszłam do pokoju, usłyszałam bardzo piskliwe miauczenie i od razu poszłam sprawdzić, czy z kicią wszystko w porządku. No i okazało się, że już urodziła! Jednego maluszka, który wygląda kropka w kropkę jak ona! (To on tak piszczał).
Postawiłam jej obok miskę z wodą i chrupkami, na wypadek gdyby zachciało jej się pić albo jeść!
Chciałam się tylko dowiedzieć, skąd mam wiedzieć, czy będą kolejne? I ile czasu zazwyczaj mija u kotki między narodzinami kolejnych kociąt?
Z góry dzięki za odpowiedzi! Jak chcecie, to wrzucę fotki!