Kiedy skrócić cierpienie mojego kota?
Treści na forum są czasami tłumaczone z innego języka, a posty mogą dotyczyć krajów z innymi przepisami dotyczącymi zwierząt.
Ponieważ forum jest tłumaczone automatycznie przez sztuczną inteligencję, tłumaczenia mogą zawierać błędy.
Dzień dobry Isalys
Jestem z Panią całym sercem, potrzeba wielkiej odwagi, żeby podjąć tę bolesną decyzję. Mój maluszek odszedł z powodu zatrzymania akcji serca, chorował od dwóch lat, miał 15 lat i kochałam go tak bardzo, że nie wiem, jak bym zareagowała, gdyby weterynarz powiedział mi, że on cierpi. Myślę, że będąc w takiej sytuacji jak Pani, widząc jak nasza ukochana istota cierpi, nie można pozwolić na ten ból. Robimy tę najgorszą rzecz, ale robimy to dla jego dobra, żeby przerwać cierpienie. Bardzo trudno mi z tym żyć, ta pustka jest dla mnie straszna.
Dużo siły dla Pani
Mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze u Ciebie i Twojego futrzaka. Przy takich problemach koty bywają bardzo zmęczone. Ja swojemu pozwalałam spokojnie odpoczywać na moim łóżku – uwielbiał wtulać się w moją poduszkę. Zaglądałam do niego co jakiś czas. Spokój jest teraz najważniejszy, mój weterynarz bardzo mocno na to kładł nacisk.
Trzymaj się!
Cześć Mel44,
Mam nadzieję, że Twój kotek wyzdrowieje. Wiem, że przechodzisz teraz przez bardzo trudne chwile.
Jeśli chodzi o mnie, to niestety straciłam moją kicię. Weterynarz również wykrył u niej płyn w opłucnej, ale każdy przypadek jest inny i na szczęście są koty, którym udaje się z tego wyjść. Podobno wiele zależy od samej przyczyny wysięku.
Czy Twój weterynarz powiedział Ci, skąd to się wzięło? To już bardzo dużo, że macie wdrożone leczenie, bo to daje mu szansę na powrót do zdrowia. U nas nie zaproponowano żadnego leczenia, lekarka nie dawała nam żadnej nadziei na jej uratowanie.
Trzymaj się i nie trać nadziei. Jestem całym sercem z Tobą i Twoim kotkiem, mam nadzieję, że z tego wyjdzie. Dużo siły dla Ciebie.
Dziękuję Sann, że podzieliłaś się swoją historią i bardzo mi przykro z powodu Twojego malucha. Mój nie jest „chory”, ale w zeszłym tygodniu zauważyłam, że ma trudności z oddychaniem, więc od razu weterynarz... RTG wykazało wysięk w opłucnej... mnóstwo płynu... nie było punkcji. Dostał tylko leki, żeby ten płyn się wchłonął i zszedł... To dopiero drugi dzień leczenia, ale nie widzę żadnej poprawy.... Jest zmęczony, nie bardzo ma ochotę na jedzenie, ale pije i czasem się przytuli...
Mam nadzieję, że ta woda zniknie, ale mam marną nadzieję...
Dobry wieczór, Mel
Mój kotek miał 15 lat, kiedy odszedł – minął już od tego czasu miesiąc. W zeszłym roku zaczął kaszleć i ciężko oddychać. Zabrałam go do weterynarza i spędził 24 godziny pod tlenem i na lekach. Czy Twój kotek jest chory? Czy przyjmuje jakieś leki? Mój był leczony na nadczynność tarczycy, nadciśnienie i problemy z sercem. Pierwszy atak miał w zeszłym roku, potem pojawiały się kolejne, aż do tego momentu miesiąc temu... Nie chcę Cię straszyć, bo są koty, które mają tylko jeden taki atak i potem nic więcej się nie dzieje, zwłaszcza jeśli kot jest ogólnie zdrowy. U mojego zdrowie było już po prostu bardzo kruche.
Dzień dobry Alexio
Też przez to przechodziłem, mój kot odszedł miesiąc temu. Bardzo płaczę i cierpię, czuję ogromną pustkę. Jestem z Tobą całym sercem