Kiedy skrócić cierpienie mojego kota?

C
Coco_fr Ikona przedstawiająca flagę francuski
Zgłoś

Cześć wszystkim.

Mój kot Garfield źle się czuje od środy. Miał przyspieszony oddech, więc już w czwartek pojechaliśmy do weterynarza. Diagnoza jest dobijająca – płyn w opłucnej, miał robioną punkcję.

Podejrzewają albo nowotwór, albo niewydolność serca, więc to stan nieuleczalny.

Od powrotu do domu w piątek był bardzo osowiały, wczoraj było w miarę ok, ale dzisiaj znowu nie wygląda najlepiej. Niby je, ale strasznie dużo śpi i porusza się jak w spowolnionym tempie...

Wiem, że będę musiał podjąć tę ostateczną decyzję i to jest po prostu straszne.

To taki towarzyski kot, prawdziwa przylepa. Nazywa się Garfield i imię idealnie do niego pasuje, zawsze było go pełno przy różnych psotach...

Przetłumaczony francuski
icon info

Treści na forum są czasami tłumaczone z innego języka, a posty mogą dotyczyć krajów z innymi przepisami dotyczącymi zwierząt.

Ponieważ forum jest tłumaczone automatycznie przez sztuczną inteligencję, tłumaczenia mogą zawierać błędy.

Ładowanie edytora

Napisz wiadomość i jeśli chcesz, prześlij zdjęcie. Prosimy o przestrzeganie zasad kulturalnej dyskusji.

Twój post będzie widoczny dla wszystkich członków międzynarodowego forum Wamiz.

41 odpowiedzi
Sortuj według:
  • Pokaż poprzednie komentarze
  • C
    Coko77 Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś
    To prawda, to wielka radość patrzeć, jak wchodzą w interakcje i razem szaleją. Jestem pewna, że kiedy będziesz już na to gotowa, będzie to początek wspaniałej, nowej przygody dla Ciebie i Tango... Tak jak piszesz, ja też zawsze staram się nakładać na obraz choroby wspomnienie mojej kici z czasów, gdy była młoda i pełna życia – zresztą to właśnie zdjęcie z tamtego okresu oprawiłam w ramkę.
    Przetłumaczony francuski
    Alexia Maeena
    Alexia maeena Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Dobry wieczór Kalou i Coko, dzięki za Wasze wiadomości. Tango szuka jej już znacznie rzadziej, zatrzymuje się tylko czasem, żeby powąchać rzeczy, o które często się ocierała. Staram się teraz poświęcać mu mnóstwo uwagi, bo boję się, żeby nie zaczął się nudzić. Mamy więc przytulaski, czesanie, smaczki i zabawy do oporu – pełen pakiet. Bardzo domaga się mojego towarzystwa, bo nie ma już swojej kumpeli Muscade, która go wcześniej zajmowała. I bawi się niesamowicie dużo. Może teraz rozkwitnie jako jedyny jedyny książę w mieszkaniu. Ja już po cichu myślę o tym, żeby znów stworzyć trio, jak tylko oswoję się ze stratą mojej księżniczki. Cudownie było patrzeć na ich wspólne relacje!

    Dzięki za pomysł z kroplami Bacha, jest świetny. Kupiłam kiedyś takie bezalkoholowe dla Muscade, jak ją adoptowałam. Zresztą z dużym wzruszeniem przeglądałam dziś wieczorem zdjęcia z dnia, gdy trafiła do domu. Była taka młodziutka i przepiękna.

    Przetłumaczony francuski
    C
    Coko77 Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Dobry wieczór, jest mi niezmiernie przykro z powodu Twojej Muscade. Sama straciłam jedną ze swoich kotek 2,5 miesiąca temu... Tak jak Ty, na początku bardzo dotkliwie odczułam tę zmianę dynamiki w domu. To była kotka, która bardzo dużo „mówiła” i zawsze mi „odpowiadała”, kiedy do niej zagadywałam. Mimo obecności moich trzech pozostałych kotek, ta cisza była wręcz ogłuszająca. Ale z czasem to uczucie minęło. Twój Tango stopniowo przestanie jej szukać, w miarę jak zapachy będą znikać. Niektóre koty są znacznie wrażliwsze od innych na odejście kogoś ze swojego stada. Jeśli potrzebujesz wsparcia, istnieją krople Bacha, które pomagają przejść przez żałobę, a dla Tanga znajdziesz wersję bezalkoholową. Życzę Ci dużo siły na ten trudny czas.

    Przetłumaczony francuski
    Alexia Maeena
    Alexia maeena Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Dzięki Yume, dzięki Marie, wasze wiadomości ogromnie mnie wzruszyły. Tak bardzo brakuje mi jej obecności, tych spojrzeń pełnych miłości i wspólnego przytulania. Wącham kocyki, na których sypiała, żeby poczuć jej zapach. Mój drugi kot, Tango, który ma 5 lat i trafił do domu jako maleństwo, spędził z nią całe życie. Teraz węszy w każdym kącie mieszkania, szukając jej, i spędza pierwsze dni sam, bo jestem w pracy – strasznie mi go żal.

    To, co jest też trudne i na co nie byłam przygotowana, to smutek z powodu bycia tylko z Tango, podczas gdy zawsze byliśmy trio. Mieszkam sama i moje koty to moja mała rodzinka. Będzie mi brakować naszej wspólnej dynamiki, bez niej jest strasznie pusto.

    Myślę o zebraniu wszystkich zdjęć Muscade i zamówieniu pięknego albumu, żeby mieć wspaniałą pamiątkę po niej i tych 7 latach, które spędziłyśmy razem.

    Przetłumaczony francuski
    ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Dobry wieczór Alexio,

    Jestem z Tobą całym sercem w tej strasznej chwili.

    Wiedz, że Muscade już nie cierpi. Nawet jeśli bardzo chciała zostać przy Tobie, nie mogła tego zrobić. Towarzyszyłaś jej do samego końca jej drogi, co jest pięknym dowodem miłości. Jeśli spojrzysz w niebo, jestem pewna, że zobaczysz tam piękną, migoczącą gwiazdkę, która świeci tylko dla Ciebie.

    Ciepłe i piękne myśli dla Muscade, niech odpoczywa w spokoju w kocim raju

    Marie.

    Przetłumaczony francuski
    Yume
    Yume Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Dobry wieczór, mam wrażenie, że ostatnio na forum mamy naprawdę dużo smutnych wieści. Strata zwierzaka to zawsze bardzo bolesny moment, życzę Wam dużo siły w tych trudnych chwilach.

    Przetłumaczony francuski
    Alexia Maeena
    Alexia maeena Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Dobry wieczór wszystkim, to już się stało... Muscade odeszła dziś wieczorem do kociego nieba. W porozumieniu z weterynarzami z gabinetu została uśpiona, aby oszczędzić jej strasznego cierpienia. Jestem taka smutna 🤧 Dziękuję Wam za wszystkie życzliwe wiadomości. Towarzyszyłam jej do samego końca, tak jak tego chciałam – głaskałam ją, całowałam i szeptałam jej do uszka czułe słowa. Dużo siły dla wszystkich, którzy będą musieli przejść przez ten tak trudny moment.

    Przetłumaczony francuski
    ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Dzień dobry Alexio. Doskonale rozumiem, co Pani teraz czuje i jak trudną decyzję musi Pani podjąć – sama przechodziłam przez to samo w lutym. Robimy to jednak z miłości do nich, by oszczędzić im niepotrzebnego cierpienia, gdy wypróbowano już wszystko i żadne leczenie nie przynosi już ulgi. Mój kocur nienawidził jazdy samochodem i transportera. Nawet jeśli się nie szarpał, to żeby go uspokoić, jakieś piętnaście minut wcześniej spryskiwałam transporter odrobiną kocimiętki (jest dostępna w sprayu) – uwielbiał ją. Nie wiem jednak, czy przy problemach Pani kotki jest to wskazane. Zresztą regularnie pryskałam nią jego drapak i wszystkie miejsca, w których sypiał. Dostawał na jej punkcie pozytywnego bzika. Życzę Pani dużo siły i przesyłam mnóstwo uścisków dla Pani koteczki. Marie

    Przetłumaczony francuski
    Alexia Maeena
    Alexia maeena Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś
    Dobry wieczór Milaly, dziękuję za Twoją wiadomość. Bardzo mi przykro z powodu Twojej Chipie... Muscade miała w ostatnich dniach dwa ataki duszności, więc zwiększyliśmy jej dawkę leków (teraz dostaje 1/2 tabletki Libeo 10 mg rano i wieczorem oraz 2 tabletki Marbocylu 5 mg dziennie). Weterynarz powiedziała mi, że jesteśmy już na maksymalnej dawce i nic więcej nie da się zrobić. Od początku uprzedzała, że to leczenie paliatywne, a nie lecznicze. Odradziła mi też operowanie nowotworu, bo operacje klatki piersiowej są bardzo obciążające, a Muscade koszmarnie stresuje się transportem. To zdjęło ze mnie poczucie winy, bo finansowo też byłoby to dla mnie bardzo trudne do udźwignięcia. Obserwuję ją, ale widzę, że bardzo szybko się męczy. Dzisiaj wieczorem nie wygląda najlepiej, wydaje mi się bardziej osłabiona, a co najgorsze – widziałam u niej ogromny niepokój po tym, jak zaczęła mieć problemy z oddychaniem po przytulaniu. Chciała się położyć przy mnie, żeby podrapać ją po brzuszku – uwielbia to – ale nagle zabrakło jej tchu i zerwała się przerażona, zupełnie zdezorientowana. Chwilę trwało, zanim się uspokoiła i zaczęła oddychać spokojniej. Nie miała też ochoty na zabawę. Dlatego myślę, że w najbliższych dniach będę musiała podjąć tę ostateczną decyzję. Nie chcę, żeby cierpiała, walcząc o każdy oddech. Jeśli nie może już cieszyć się życiem, trzymanie jej przy nim byłoby z mojej strony samolubne. Póki co włączyłam Feliway, żeby ją trochę ukoić (ona zawsze była bardzo lękliwa i świetnie reagowała na ten preparat, to niesamowite, bo na mojego drugiego kota to w ogóle nie działa). Dostała też swoje ulubione smaczki. Boję się momentu eutanazji, ale nie samego zabiegu – bo tak jak gdzieś mądrze przeczytałam, to będzie mój ostatni akt miłości, by oszczędzić jej niepotrzebnego cierpienia. Przeraża mnie samo wkładanie jej do transportera, co zawsze było u nas drogą przez mękę: paniczny strach, załatwianie się pod siebie (siku, kupa, gruczoły), prawdziwe rodeo w całym mieszkaniu. To kotka, która nigdy nie dawała się brać na ręce ani podnosić, akceptuje tylko głaskanie (adoptowałam ją ze schroniska, jak miała dwa lata). Serce mi pęka na myśl, że w jej ostatnich chwilach zawiodę jej zaufanie i zgotuję nam obu taki stres. Weterynarz ostrzegała mnie też, że przez te nerwy duszność może się nagle nasilić (widziałam to podczas wizyty, to było straszne) i Muscade może po prostu dostać zapaści i odejść już przy pakowaniu do kontenerka albo w trakcie drogi...
    Przetłumaczony francuski
    Milaly
    Milaly Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Dzień dobry, pani Alexio, rozumiem Panią, sama niedawno straciłam moją Chipie, która zmagała się z wysiękiem w opłucnej. Nie będę tutaj opisywać historii Chipie, robiłam to już w innych postach, a przecież każdy przypadek jest inny.

    Pisze Pani, że Muscade jest w trakcie leczenia – być może trzeba jeszcze trochę poczekać, żeby zobaczyć, czy nastąpi poprawa. Co na ten temat powiedział weterynarz?

    Patrząc na to, co Pani pisze, myślę sobie, że skoro Muscade je, bawi się i chce się przytulać... to znaczy, że ma jeszcze siły do walki. Oczywiście to tylko moja opinia, a Pani najlepiej widzi, czy ona cierpi, bo to Pani zna ją najlepiej.

    Mam szczerą nadzieję, że z Muscade będzie lepiej, przesyłam wyrazy wsparcia. Proszę śmiało pisać, na tym forum znajdzie Pani dużą pomoc, a to zawsze podnosi na duchu. Dużo sił i wytrwałości.

    Przetłumaczony francuski
  • 20 komentarzy na temat 41

    Wyświetl więcej
  • Masz pytanie? Chcesz się podzielić doświaczeniem? Utwórz post