Kociak zbyt wcześnie odsadzony – agresywny, pobudzony i gryzie, co robić?

Laurap3
Laurap3 Ikona przedstawiająca flagę francuski
Zgłoś

Cześć wszystkim!

Mój chłopak i ja adoptowaliśmy kotka w wieku półtora miesiąca.

Znaliśmy się trochę na kotach, ale byliśmy kompletnie nieświadomi tego, że trzeba koniecznie poczekać do 3. miesiąca, żeby adoptować kociaka. Pani, która nam go dała, mówiła, że jest odsadzone, samodzielne, czyste itd. Faktycznie jest czyste i odsadzone jeśli chodzi o jedzenie, ale nie pod względem zachowania...

Po długich poszukiwaniach zdaliśmy sobie sprawę, że popełniliśmy poważny błąd, bo narażamy zdrowotność behawioralną naszego kota...

Nasz kociak jest uroczy, czysty, ale nie potrafi się kontrolować. Jest bardzo pobudzone, skacze nam na stopy i nogi, z wysuniętymi pazurami. Mówimy mu stanowczo „nie", edukujemy je i próbujemy różnych sposobów, żeby je rozproszyć, bawimy się z nim, ale ono gryzie i drapie przy każdej zabawie. „Atakuje

Przetłumaczony francuski
icon info

Treści na forum są czasami tłumaczone z innego języka, a posty mogą dotyczyć krajów z innymi przepisami dotyczącymi zwierząt.

Ponieważ forum jest tłumaczone automatycznie przez sztuczną inteligencję, tłumaczenia mogą zawierać błędy.

Ładowanie edytora

Napisz wiadomość i jeśli chcesz, prześlij zdjęcie. Prosimy o przestrzeganie zasad kulturalnej dyskusji.

Twój post będzie widoczny dla wszystkich członków międzynarodowego forum Wamiz.

13 odpowiedzi
Sortuj według:
  • Laurap3
    Laurap3 Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Może spróbujesz rozejrzeć się po okolicy, żeby sprawdzić, czy nie kręci się tam gdzieś jakiś kot?

    Czy w miejscu, w którym sika, jest blisko okno albo drzwi tarasowe, przez które mógłby ewentualnie widzieć przechodzącego kota?

    Szczerze mówiąc, wątpię w to. Mieszkamy na pierwszym piętrze i nie mamy balkonu. Okna są wysoko i wychodzą na dachy, po których nie chodzą żadne koty. Chelsea od czasu do czasu zagląda przez okno, ale nigdy nie widzieliśmy innych kotów, a nawet gdyby jakiś był, to myślę, że z takiej odległości by go nie zauważyła.

    Muszę przyznać, że staramy się to zrozumieć, ale jesteśmy trochę zdezorientowani. Ona nie wygląda na zestresowaną – bawimy się z nią, regularnie sprzątamy kuwetę. Mamy dwie kuwety, są czyszczone, a siki i kupy usuwamy 2-3 razy dziennie.

    To, co mnie najbardziej przerasta, to fakt, że Chelsea sika na kanapę, a potem „drapie”, jakby chciała to zakopać. A jeśli przyłapiemy ją w ostatniej chwili i zawołamy „złym” głosem, żeby pokazać, że ją widzimy, to od razu zeskakuje z kanapy i idzie do kuwety... Stąd mój domysł, że robi to specjalnie z jakiegoś sobie znanego powodu, bo skoro gdy ją widzimy i zatrzymujemy w porę, to nagle doskonale wie, gdzie ma iść... Nie wiem więc za bardzo, co o tym myśleć. Przejrzałam wiele forów, czytałam mnóstwo artykułów i zazwyczaj mówi się, że takie sikanie oznacza złe samopoczucie, ale szczerze mówiąc, ciężko mi w to uwierzyć, bo ona robi to systematycznie wtedy, gdy jesteśmy w domu, a nawet jak siedzimy tuż obok niej. (Kiedy nas nie ma, nic nie robi, żadnych psot...).

    W skrócie – to wielka zagadka, którą mamy nadzieję rozwiązać, bo mamy już trochę dość codziennego prania kanapy (to klik-klak, więc ma pokrowiec, co jest praktyczne, ale no cóż...).

    Przetłumaczony francuski
    Energiesolaire
    Energiesolaire Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Czy mógłbyś rozejrzeć się po okolicy, żeby sprawdzić, czy nie pojawia się tam przypadkiem jakiś kot?

    Czy w miejscu, w którym on sika, znajduje się blisko okno lub drzwi tarasowe, przez które mógłby widzieć przechodzącego tamtędy kota?

    Przetłumaczony francuski
    Laurap3
    Laurap3 Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś
    Dajemy jej karmę Hill's dla kociąt. Ta kobieta nigdy nam nie odpisała i nie chciała jej przyjąć z powrotem, kiedy powiedzieliśmy, że mała sika poza kuwetą (to na pewno osoba, która zupełnie się na tym nie zna i chciała po prostu jak najszybciej oddać koty, bo sama ma półroczne niemowlę). Po kilku próbach zdecydowaliśmy się na spryskiwacz z wodą. Na początku nie byłam fanką tego rozwiązania, ale nasza Chelsea prawie w ogóle nie reaguje na hałas czy głośne „nie” (niby słyszy, uspokaja się na dwie sekundy, a potem znowu robi swoje). Pryskamy ją tylko przy takich akcjach jak gryzienie albo gdy próbuje nam kraść jedzenie z talerza. Trochę się już uspokoiła, widać, że dorasta. Jednak wciąż sika na kanapę, zawsze w tym samym miejscu, mimo że ma dwie kuwety, z których normalnie korzysta. Robi to zawsze wtedy, gdy jesteśmy w domu, jakby chciała się bawić albo znaczyć teren (choć to przecież samiczka). Oczywiście myliśmy to miejsce mnóstwo razy, używaliśmy octu, pieprzu i tak dalej. Zrobi to raz, potem przez 3-4 dni bardzo na nią uważamy i jest spokój, a potem bach – znowu to samo. Próbujemy ją zrozumieć, ale przyznam, że nie mam pojęcia, dlaczego ona to robi.
    Przetłumaczony francuski
    Energiesolaire
    Energiesolaire Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    To może wprowadzić tylko niepotrzebne zamieszanie, ale chciałem tylko pokazać, że da się to zrobić:

    https://wamiz.com/chats/siberien-9/forum/conditionner-un-chat-59416.html

    Przetłumaczony francuski
    ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Już taka będzie, skoro nie przeszła pełnego odstawienia od matki. Nie bez powodu mówi się, że z adopcją trzeba poczekać do 3. miesiąca życia. Ona po prostu bardzo potrzebuje mamy. Na Twoim miejscu oddałabym ją jak najszybciej i poczekała te pełne 3 miesiące.

    Czy ta pani, która wydała Ci kotka, nie słyszała o okresie odstawienia? I Ty też nic nie czytałaś na ten temat? No trudno, stało się. Ale gdybym była na Twoim miejscu, uzbroiłabym się w cierpliwość. Trzeba poczekać, aż kicia zostanie w pełni odstawiona.

    Czym ją właściwie karmisz?

    Mam u siebie kotkę adoptowaną ze schroniska, która była bardzo agresywna, ale przestała taka być, odkąd ma kocią siostrę. Nie znam co prawda jej przeszłości, ale drugi kot może być u Ciebie rozwiązaniem w przyszłości – oczywiście po sterylizacji i zakończeniu okresu odstawienia. To by Wam naprawdę dobrze zrobiło.

    Przetłumaczony francuski
    Laurap3
    Laurap3 Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Właśnie dlatego warto byłoby spróbować powrotu do matki.

    Jeśli naprawdę poważnie rozważają Państwo kwestię drugiego kotka, to myślę, że po okresie adaptacji wszystko mogłoby się świetnie ułożyć. Mały kotek pozostaje bardzo skory do zabawy przez cały pierwszy rok (a czasem i dłużej... mam w domu takiego dużego łobuziaka, który ma nieco ponad dwa lata, sama radość 😁) i mogłyby się naprawdę świetnie uzupełniać. Radziłabym raczej samca, ale trzeba będzie pilnować kwestii sterylizacji (u nas w domu mamy brata i siostrę, oboje zostali wysterylizowani w wieku 5 miesięcy; weterynarz powiedziała nam, na jakie sygnały dojrzewania u samca uważać, gdyby trzeba było interweniować wcześniej).

    Jeszcze jedna rzecz, o której zapomniałam: tak, dwa małe kotki to w domu „niezły meksyk”, ale proszę mi wierzyć, jest to znacznie łatwiejsze do opanowania, niż się Państwu wydaje. Ostatecznie będą robić mniej głupot z tego prostego powodu, że mają partnera do zabawy (co nie zmienia faktu, że trzeba zabezpieczyć mieszkanie: kable w maskownicach, zablokowane dojścia za meble kuchenne i pod wannę itp.).

    Jeszcze raz dziękuję Państwu za odpowiedź. Na ten moment nasza kotka coraz częściej sika poza kuwetą, dziś wieczorem zrobiła to dwa razy na poduszki... Myślimy, że to dlatego, że nie ma nas w ciągu dnia, a ona jest do nas wyjątkowo przywiązana (chodzi za nami krok w krok, musi być cały czas w tym samym pokoju, inaczej panikuje) – to kolejna konsekwencja zbyt wczesnego odstawienia od matki... Spróbujemy sprawdzić, czy uda się ją oddać do matki, bo nie możemy częściej bywać w domu, a sytuacja robi się naprawdę przytłaczająca...

    Przetłumaczony francuski
    G
    Greylox Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Właśnie dlatego warto byłoby spróbować powrotu do matki.

    Jeśli chodzi o drugiego kotka, jeśli naprawdę poważnie to rozważacie, myślę, że po czasie aklimatyzacji wszystko mogłoby się świetnie ułożyć. Kotek pozostaje bardzo skory do zabawy przez cały pierwszy rok (a czasem i dłużej... mam w domu takiego ponad dwuletniego „dużego dzieciaka”, sama radość 😁) i mogłyby się naprawdę super uzupełniać. Radziłabym raczej kocurka, ale trzeba będzie wtedy pilnować kwestii kastracji (u nas w domu mamy brata i siostrę, oboje zostali wykastrowani w wieku 5 miesięcy; weterynarz powiedziała nam, na jakie sygnały dojrzewania u samca uważać, gdyby trzeba było zadziałać wcześniej).

    Jeszcze jedna rzecz, o której zapomniałam: tak, dwa kotki to w domu niezły „meksyk”, ale wierzcie mi, jest to o wiele mniej uciążliwe niż myślicie, bo w gruncie rzeczy będą robić mniej głupot z tego prostego powodu, że mają partnera do zabawy (co oczywiście nie zwalnia z zabezpieczenia mieszkania: kable w maskownicach, zablokowanie dostępu za meble kuchenne i pod wannę itp.).

    Przetłumaczony francuski
    G
    Greylox Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś
    Właśnie dlatego warto byłoby spróbować powrotu do matki. Jeśli chodzi o drugiego kotka, to jeżeli faktycznie poważnie to rozważasz, myślę, że po okresie adaptacji wszystko może się bardzo dobrze ułożyć. Kociak pozostaje bardzo skory do zabawy przez cały pierwszy rok (a czasem i dłużej... mam w domu takiego ponad dwuletniego „dużego dzieciaka”, sama radość 😁) i oba maluchy mogłyby się świetnie uzupełniać. Radziłabym raczej kocura, ale wtedy trzeba będzie pilnować kwestii kastracji (mamy w domu brata i siostrę, oboje przeszli zabieg w wieku 5 miesięcy; weterynarz powiedziała nam, na jakie oznaki dojrzewania u samca zwracać uwagę, gdyby trzeba było interweniować wcześniej).
    Przetłumaczony francuski
    Tania28
    Tania28 Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    A przecież to mogłoby być TO rozwiązanie, szkoda.

    Przetłumaczony francuski
    Laurap3
    Laurap3 Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Moja siostrzenica wzięła kotkę w tym samym wieku co Twoja (to był jej wybór, ale niezbyt przemyślany!) i zachowywała się tak samo jak Twoja. Została wysterylizowana i szczerze mówiąc, to naprawdę zmieniło jej zachowanie. Ale czy to, że się uspokoiła, to jakiś wyjątkowy przypadek? Nie wiem.

    Niestety nie będę mogła jej wysterylizować od razu... Więc póki co czuję się trochę zagubiona. Razem z chłopakiem mamy już powoli dość, bo nie wiemy, co robić z tą naszą uroczą, ale kompletnie rozbrykaną kuleczką...

    Przetłumaczony francuski
  • 10 komentarzy na temat 13

    Wyświetl więcej
  • Masz pytanie? Chcesz się podzielić doświaczeniem? Utwórz post