Cześć,
Mam małe pytanko. Dzisiaj wieczorem moja żona zrobiła sobie herbatę z werbeny. Kilka minut później usłyszeliśmy hałas w kuchni i okazało się, że nasz kot ociera się i tarcza w papierowej kopertce (mam na myśli opakowanie, a nie samą saszetkę z liśćmi). Dla próby daliśmy mu suchą torebkę i kompletnie na jej punkcie oszalał. Ociera się o nią i chodzi za nami krok w krok, żeby ją dostać – krótko mówiąc, nasz kot uzależnił się od werbeny. :) Mam więc dwa pytania:
1: Nie mamy zamiaru dawać mu torebek z herbatą! :) Ale czy to jest niebezpieczne? Czy pod nadzorem możemy mu od czasu do czasu zostawić to papierowe opakowanie, np. robiąc z niego papierową kuleczkę (mówię o samym papierze, nie o saszetce z ziołami), żeby mógł się pobawić, skoro tak to uwielbia?
2: Z jakiego powodu może mu się to tak podobać? Czy to roślina z tej samej rodziny co kocimiętka albo coś w tym stylu?
Dzięki. ^^