Kot mojej sąsiadki nie chce wyjść z mojego domu
Treści na forum są czasami tłumaczone z innego języka, a posty mogą dotyczyć krajów z innymi przepisami dotyczącymi zwierząt.
Ponieważ forum jest tłumaczone automatycznie przez sztuczną inteligencję, tłumaczenia mogą zawierać błędy.
Serio?
Najbardziej szokujące w tym wszystkim jest to – sama nie wiem – czy fakt, że po prostu oddała ci tego kota, czy to, że kupiła sobie kolejnego...
Mój Boże.
Jest jedna rzecz, której nigdy nie zrozumiem: tacy ludzie, którzy koniecznie chcą mieć zwierzaka, ale nie potrafią wziąć za niego odpowiedzialności. A najgorsze jest to, że ona bierze następnego...
Mam nadzieję, że z tym nowym kotem sytuacja się nie powtórzy.
W sumie możesz przejąć inicjatywę i wrócić na komisariat, tam gdzie zgłaszałeś sprawę, żeby ich uprzedzić, że ta kobieta planuje mieć kolejnego kota.
Ech, strasznie mnie przybijają tacy ludzie...
A tak na początek – mieszkasz w mieszkaniu czy w domu?
Nie wiem, jak pomóc ci przegonić kota sąsiadki z twojego domu, ale jeśli chodzi o to nękanie, mogłabyś zostawić kartkę na drzwiach na noc. Napisz na niej, że to nie ty zawiniłaś, tylko ona – przecież nie więzisz jej kota, to on sam się do ciebie wprasza. No i przede wszystkim zaznacz, że nachodzenie cię w środku nocy jest nie w porządku, bo pewnie masz w ciągu dnia ważne sprawy i potrzebujesz porządnie się wyspać.
Zgadzam się z tobą, że nie masz powodu, żeby blokować swoją klapkę. Nie będziesz przecież karać swojego kota przez zwierzaka sąsiadki. To ona powinna zablokować swoją klapkę, tylko musi to w końcu zrozumieć!
No tak, zgoda, ale to, że jest upierdliwa, nie znaczy od razu, że znęca się nad kotem. Nie mówię, że sąsiadka ma rację (nie, nie 👎), ale nie ma co wszystkiego wrzucać do jednego worka. W każdym razie na zdjęciach nie wygląda na skrzywdzonego.