Kot mojej sąsiadki nie chce wyjść z mojego domu
Treści na forum są czasami tłumaczone z innego języka, a posty mogą dotyczyć krajów z innymi przepisami dotyczącymi zwierząt.
Ponieważ forum jest tłumaczone automatycznie przez sztuczną inteligencję, tłumaczenia mogą zawierać błędy.
No tak, racja, nie pomyślałem o tym! Zobaczymy, co odpisze ;)
Kiedy piszesz, że kot do Ciebie przychodzi, masz na myśli do środka? Czy tylko do ogrodu?
Dla mnie, jeśli on kręci się tylko po ogrodzie, to policja pewnie ją po prostu wyśmieje, bo to przecież kot, który sobie „wędruje”.
Jeśli wchodzi do środka, to znaczy, że mu otwierasz drzwi (patrząc na temperaturę, wątpię, żebyś zostawiał otwarte okna czy drzwi przez cały dzień). A jeśli wejdzie do środka, kiedy na przykład wietrzysz, to po prostu wystaw go z powrotem na zewnątrz.
Twoja sąsiadka ma chyba nieźle niepokolei w głowie!! ^^
Kot mojego sąsiada do mnie przychodzi i nie ma absolutnie żadnego problemu między mną a sąsiadami...
Sąsiadka jest jednak w błędzie, jeśli kotka nie ma czipa (sam tatuaż już w świetle prawa nie wystarczy), skoro zwierzę biega samopas.
Taaak :)
No i tak właśnie zrobię, skoro ona najwyraźniej nie chce mnie odpuścić, a kot... no cóż, on też chyba nie zamierza się nigdzie wybierać.
Mam to samo, zwłaszcza że kot, któremu jest dobrze u siebie, raczej nie idzie mieszkać do kogoś innego, no ale ona najwyraźniej postanowiła trochę pogłupieć.
Ale słodziak :-)
No, tak jak już było mówione (zwłaszcza że ona najwyraźniej nie chce zrozumieć), radzę ci zgłosić sprawę o nękanie i przypomnieć sąsiadce o przepisach dotyczących puszczania zwierząt samopas.
Strasznie mnie irytują tacy ludzie – nic nie robią, żeby upilnować kota w domu, a potem przychodzą z płaczem...
No cóż, wciąż nie rozwiązałem swojego problemu i najwyraźniej sąsiadka była szybsza ode mnie, bo powtórzyła mi (chyba ze 30 razy), że zgłosiła kradzież... Ale i tak chciałem wrzucić zdjęcia tej uroczej kuleczki, która postanowiła u mnie zamieszkać :3


