Kot przerażony we własnym domu z dnia na dzień :-(

Jugama
Jugama Ikona przedstawiająca flagę francuski
Zgłoś

Dobry wieczór,

Słuchajcie, od 3 tygodni mój kot nagle zmienił zachowanie: jest bardzo wystraszony w naszym mieszkaniu. Zaczęło się od przerażonego miauczenia pewnej nocy, kiedy mnie nie było, ale mój partner wstał i zobaczył, że kot jest sterroryzowany widokiem małej narzutki na krzesło (którą dobrze zna, zdarzało mu się na niej spać), którą sam przesunął pod szafkę RTV. Wtedy wydawało się to po prostu zabawne i śmieszne, ale szybko zorientowaliśmy się, że jest jakiś problem.

Od tamtego dnia jest zupełnie inny, boi się wszystkiego w domu, jakby widział te rzeczy pierwszy raz („packa” łapą koce, kapcie, bardzo boi się mojego szalika leżącego na krześle...). Na początku nie mógł się nawet ruszyć, musiałam go brać na ręce i stawiać przed miską czy w innym miejscu, jakby strasznie bał się chodzić po podłodze. Czasami nie chce przekroczyć konkretnej granicy (np. wejść do korytarza) i siedzi w jednym pokoju godzinami. Czuje się „dobrze” tylko wysoko na oparciu szezlonga albo na zewnątrz na tarasie.

Ciągle lustruje pokój, w którym się znajduje, porusza się bardzo ostrożnie, po omacku. Boi się każdego naszego ruchu, cofa się rakiem, kiedy przechodzę przed nim. Zawsze jest gorzej wieczorem i w nocy. Czasami „zacina się” w salonie: miauczy i znajdujemy go na samym środku, kompletnie sparaliżowanego, niezdolnego do ruchu. Wtedy zanosimy go do sypialni na nasze łóżko, gdzie śpi. A potem znowu to samo: pobudka w nocy przez miauczenie, bo chce zejść z łóżka, ale „nie daje rady”... Ciąg dalszy w następnej wiadomości! :-)

Przetłumaczony francuski
icon info

Treści na forum są czasami tłumaczone z innego języka, a posty mogą dotyczyć krajów z innymi przepisami dotyczącymi zwierząt.

Ponieważ forum jest tłumaczone automatycznie przez sztuczną inteligencję, tłumaczenia mogą zawierać błędy.

Ładowanie edytora

Napisz wiadomość i jeśli chcesz, prześlij zdjęcie. Prosimy o przestrzeganie zasad kulturalnej dyskusji.

Twój post będzie widoczny dla wszystkich członków międzynarodowego forum Wamiz.

17 odpowiedzi
Sortuj według:
  • Pokaż poprzednie komentarze
  • Jugama
    Jugama Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Cześć!

    W sumie to nie, też o tym myślałem. W każdym razie nikt nic nie poczuł. Ale dzięki za Twoją sugestię!!! :-)

    Przetłumaczony francuski
    Daki
    Daki Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Dzień dobry,

    Czy mieszkają Państwo w rejonie sejsmicznym?

    Przetłumaczony francuski
    Jugama
    Jugama Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Dzień dobry i jeszcze raz dziękuję za odpowiedź!

    Nie zmieniałam żadnych środków czystości (zresztą w domu nie pojawiło się nic nowego), więc jeśli to jakiś zapach go drażni, to raczej nie to. Bardziej skłaniam się ku teorii z kotem, który mógł nasikać na zewnątrz – może mój boi się, że spotka go w środku?

    To naprawdę zagadkowa historia!

    Na razie nie ma żadnej poprawy (tak jak pisałam, panikuje głównie wieczorami, czasem mam przez to złudną nadzieję!), ale będę dawać znać, jeśli uda mi się znaleźć rozwiązanie problemu. Dzięki :-)

    Miłego dnia!

    Przetłumaczony francuski
    Blue_Cat
    Blue_cat Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Hej ponownie!

    Mysz nie przeraża kota, ona raczej pobudza jego instynkt łowiecki. To by wyjaśniało, dlaczego potrafi siedzieć godzinami „na obserwacji”, żeby ją dopaść, nie okazując przy tym lęku. Z kolei zapach niewykastrowanego kocura może być traumatyczny dla wrażliwego mruczka.

    Zmienialiście może tapetę (zapach kleju)? Albo montowaliście odświeżacze do kontaktu, zapalaliście świeczki zapachowe, praliście zasłony w nowym proszku? Może pojawiły się nowe meble, które specyficznie pachną, albo użyliście nowego środka do kurzu, podłóg czy odplamiacza do wykładzin? Lista drażniących zapachów jest nieskończona, ale może niepotrzebnie tak bardzo trzymam się tej teorii.

    Starsze koty mogą cierpieć na „kociego Alzheimera” (miałam taki przypadek), ale wtedy te halucynacje pojawiałyby się też u Twojej mamy – chyba że po prostu nie zwróciła na to uwagi. Mimo wszystko zachowanie, o którym piszesz, raczej rzuca się w oczy.

    Daj nam znać, jeśli uda Ci się rozwiązać tę zagadkę, proszę!

    Przetłumaczony francuski
    Jugama
    Jugama Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś
    Bardzo dziękuję za odpowiedź! Więc może faktycznie – jakiś kot albo mysz (myślę o tym, bo często widuję je na tarasie!), które mogły się kiedyś wślizgnąć pod naszą nieobecność, chociaż wydaje się to trochę dziwne. Tym bardziej że ta cała „trauma” wydarzyła się w nocy. Ale tak, faktycznie, może to jakiś zapach, który się utrzymuje? Wyszorowałam wszystko właśnie po to, żeby spróbować usunąć zapach, który mógłby mu nie pasować... Nie wydaje mi się, żeby w moim bloku pojawił się jakiś nowy pies czy kot. :-/ Ale czy zapach zostawiony przez inne zwierzę mógłby sprawić, że on będzie się bał wszystkich przedmiotów w mieszkaniu? Do tego stopnia, żeby nie chciał iść dalej? To niesamowite! Nie wchodzi nawet do swojego legowiska, w którym wcześniej cały czas spał. To zagadka, ale w każdym razie jestem pewna, że to kwestia tylko tego miejsca, bo u mojej mamy czuł się dobrze (inaczej pomyślałabym, że ma jakieś halucynacje...). Jeszcze raz dziękuję!
    Przetłumaczony francuski
    Blue_Cat
    Blue_cat Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Dzień dobry,

    Skoro problem pojawia się tylko u Pana/Pani w domu, to właśnie tam należy szukać jego przyczyny. Pisze Pan/Pani, że mieszka na parterze – czy to możliwe, że w okolicy kręcą się jakieś inne koty? Albo może w sąsiedztwie pojawił się nowy pies? Niekastrowany kocur może terroryzować Pana/Pani kota, na przykład znacząc teren na tarasie. Pana/Pani kot, czując ten zapach, może obawiać się, że intruz nagle pojawi się w mieszkaniu. Czy mogło się zdarzyć, że jakiś obcy kot wślizgnął się do środka na kilka minut pod Pana/Pani nieobecność i zostawił swój zapach? Koty kierują się przede wszystkim węchem, a zapach niekastrowanego kocura potrafi naprawdę silnie i na długo zestresować zwierzaka. Dla kociego nosa taki zapach utrzymuje się bardzo długo (dla nas jest on zupełnie niewyczuwalny).

    Oczywiście to tylko jeden z tropów, ale historie z nowymi, „zagrażającymi” zapachami często są kluczem do wyjaśnienia takich nagłych i niewytłumaczalnych zachowań.

    Przetłumaczony francuski
    Jugama
    Jugama Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Oczywiście pierwszą rzeczą, jaką zrobiłam, było zabranie go do weterynarza już drugiego dnia: żadnych widocznych problemów ze zdrowiem (zresztą je, pije i załatwia się normalnie). Pani weterynarz była tak samo skonsternowana jak my, przepisała mu Feliway, krople Bacha i Zylkene. Na razie nic nie pomaga. Zrobiłam test i zostawiłam go na 10 dni u mojej mamy, która czasem go pilnuje (jest przyzwyczajony do jej mieszkania), żeby sprawdzić, czy problem leży u mnie. No i tam czuł się świetnie, był po prostu tym samym kotem, którego znam. Przywieźliśmy go z powrotem i znowu to samo.

    Najbardziej frustrujące jest to, że momentami (zwłaszcza rano) wydaje się, że jest trochę lepiej, spokojniej chodzi po mieszkaniu, bawi się z nami albo sam... A godzinę później widzę, że znowu jest totalnie zestresowany, przerażony, wszystko zaczyna się od nowa...

    Myśleliśmy już o wszystkim, przeszukaliśmy całe mieszkanie, nic nie rozumiemy. Mój kot najwyraźniej bardzo źle czuje się u siebie i serce mi pęka, jak na to patrzę! Zupełnie go nie poznaję. Przede wszystkim czuję się totalnie bezradna, bo nie potrafię mu pomóc!

    Mam jeden maleńki trop, o którym pomyślałam, ale to nie wyjaśnia wszystkiego: od paru tygodni (powiedziałabym, że jakieś 2 tygodnie przed tą nagłą zmianą zachowania) bawił się w obserwowanie na tarasie małej myszki, która biega tam w nocy (mieszkamy na parterze i faktycznie ona – albo one – od jakiegoś czasu często zagląda na taras). Ale on nie wygląda na wystraszonego, raczej go to ciekawi! Nakręca się przy oknie balkonowym, chciałby ją złapać. Pewnie go to też stresuje, bo potrafi godzinami na nią czatować. Czy to możliwe, że panikuje w domu (zwłaszcza wieczorami), bo myśli, że ten intruz mógł wejść do środka i go szuka? Tylko czy byłby aż tak przerażony? Tak z dnia na dzień? I raz byłoby lepiej, a potem nagle znowu gorzej?

    Przepraszam za ten elaborat, ale chciałam wszystko dokładnie wyjaśnić! Z góry dziękuję za wszelkie sugestie lub wasze doświadczenia, które mogłyby mi pomóc... Nie wiem już, co robić, biedactwo!

    Miłego wieczoru!

    Przetłumaczony francuski
  • 17 komentarzy na temat 17

  • Masz pytanie? Chcesz się podzielić doświaczeniem? Utwórz post