Kot: utrata głosu??
Treści na forum są czasami tłumaczone z innego języka, a posty mogą dotyczyć krajów z innymi przepisami dotyczącymi zwierząt.
Ponieważ forum jest tłumaczone automatycznie przez sztuczną inteligencję, tłumaczenia mogą zawierać błędy.
Dzień dobry,
Mój pierwszy kot, który odszedł w 2015 roku w wieku 18 i pół roku, przez ostatnie 6 miesięcy życia, aż do śmierci (z powodu uremii), był leczony na nadczynność tarczycy. Po około 2 lub 3 miesiącach kuracji jego głos zaczął zanikać, tak że pod koniec życia miauczał już tylko „po cichu”, niemal bezgłośnie... Według weterynarza ta utrata głosu nie wynikała ani z samej choroby tarczycy, ani z przyjmowanych leków hormonalnych...
Faktem jest jednak, że od momentu rozpoczęcia leczenia stan ogólny mojego kota zaczął się drastycznie pogarszać, a ta utrata głosu była jednym z najbardziej przygnębiających objawów.
Wciąż strasznie brakuje mi jego głosu.
Dzień dobry Emeline, bardzo dziękuję za Twoją odpowiedź.
Właściwie nie zauważyłam żadnych innych objawów poza głosem, choć od czasu do czasu przełyka ślinę 3-4 razy z rzędu, więc wnioskuję, że czuje tam jakiś dyskomfort... Ale nie ma kataru, problemów z oczami, nie kicha, nie jest osowiały... itp. W pewnym momencie zastanawiałam się nawet, czy nie istnieją jakieś grzyby, które mogą atakować struny głosowe...
Dziwne wydaje mi się to, że to już trzeci raz w ciągu roku... czy to by oznaczało, że za każdym razem łapie anginę? Wcześniej przez 9 lat nigdy mu się to nie zdarzało... Co do kataru kociego, złapał go około 5 lat temu, ale ponieważ był szczepiony, nie było tak źle i szybko udało się go wyleczyć... Czy ta utrata głosu mogłaby być lekkim nawrotem kataru kociego?
Mimo wszystko umówię się na wizytę u weterynarza, jeśli do wieczora nie będzie poprawy...
Jeszcze raz dziękuję
4 komentarzy na temat 4