Kotek z napuchniętym brzuszkiem

O
Ouistiti258 Ikona przedstawiająca flagę francuski
Zgłoś

Cześć,

Wczoraj rano, podczas niedzielnego spaceru z mężem, znaleźliśmy malutkiego kotka, który płakał na poboczu drogi.

Zabraliśmy go do domu. Umyłam go w umywalce (miał strasznie brudne łapki) i wtedy zauważyłam, że ma pchły i bardzo wzdęty brzuszek.

Zostawiłam go w łazience w ciepłym pudełku, żeby nie przyniósł pcheł moim pozostałym kotom.

Przez cały dzień nic nie chciał jeść, więc zadzwoniłam do dyżurnego weterynarza i udało mi się go zabrać na wizytę wczoraj wieczorem.

Pani weterynarz go zbadała, zważyła, zmierzyła temperaturę i poziom cukru we krwi. Potem udało jej się go zachęcić do zjedzenia odrobiny karmy, chyba a/d czy coś w tym stylu.

Wyniki badania: waga 704 gramy, wiek oceniony na około 6 tygodni, temperatura i cukier w normie.

Dostałam środek na odrobaczanie, który podałam mu wczoraj po powrocie od lekarza, około 19:00.

Potem znowu dałam mu karmę i zjadł, nawet sam podszedł do miseczki, żeby dojeść. Wczoraj i dziś rano zrobił siku do kuwety.

Niestety wciąż nie było kupki (dlatego rano dodałam mu do karmy trochę oleju parafinowego, bo jeden z moich kotów miewa zaparcia i czasem go stosujemy). Dziś rano brzuszek nadal jest tak samo powiększony. W nocy szukałam informacji w internecie i naczytałam się, że FIP też objawia się wzdętym brzuchem... Weterynarz mówiła, że stan ogólny jest dobry i to pewnie po prostu robaki, ale strasznie panikuję, odkąd poczytałam o tym FIP-ie...

Jak myślicie, ile czasu musi minąć, żeby środek na odrobaczanie zadziałał? I kiedy ten brzuszek powinien w końcu zejść?

Dzięki za wasze odpowiedzi!

Przetłumaczony francuski
icon info

Treści na forum są czasami tłumaczone z innego języka, a posty mogą dotyczyć krajów z innymi przepisami dotyczącymi zwierząt.

Ponieważ forum jest tłumaczone automatycznie przez sztuczną inteligencję, tłumaczenia mogą zawierać błędy.

Ładowanie edytora

Napisz wiadomość i jeśli chcesz, prześlij zdjęcie. Prosimy o przestrzeganie zasad kulturalnej dyskusji.

Twój post będzie widoczny dla wszystkich członków międzynarodowego forum Wamiz.

67 odpowiedzi
Sortuj według:
  • Pokaż poprzednie komentarze
  • ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    @Grelox,

    Rozumiem Cię, w końcu ulegają ze strachu... nic fajnego.

    Miałem ten sam problem z transporterami – to normalne, bo wkładamy je tam, żeby zabrać je z ich znanego otoczenia, a one tego po prostu nie lubią.

    Wprowadziłem comiesięczne ważenie: wkładam je do środka, ważę za pomocą wagi bagażowej, a przy wypuszczaniu kota daję mu smakołyk (suszone mięsko).

    Potem zostawiam im transporter do dyspozycji na całe popołudnie, żeby mogły się w nim bawić albo spać.

    Dzisiaj nie mają już żadnego problemu z transporterem, nawet jeśli czasem wiąże się to z wyjazdem, podróżą autem itp. To nie stało się w dwa dni, ale z czasem i cierpliwością udało im się pokonać lęk.

    Pozdrawiam serdecznie

    Przetłumaczony francuski
    O
    Ouistiti258 Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Cześć!

    Mój środkowy kot jest zupełnie jak Twoje, Greylox – przy nas to prawdziwy piskorz, a u weterynarza ani drgnie!

    Jeśli chodzi o leki, to niezłe z nich cwaniaki, od razu wiedzą, kiedy próbujemy ich wyrolować... z tym jednym robię tak jak Ty, unieruchamiam go między nogami, ale rzuca się jak diabeł... normalnie masakra.

    To w takim razie nie dajesz rady obcinać im pazurów? U mnie z moim jest to po prostu niemożliwe.

    Przetłumaczony francuski
    G
    Greylox Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    @Grelox, trzeba rozgnieść tabletkę i wymieszać ją z jakąś nietypową karmą, dlatego warto nie przyzwyczajać kota tylko do jednego rodzaju i zmieniać mu smaki czy marki, żeby nie był zbyt wybredny. Dobrze jest też przegłodzić go przez pół dnia przed podaniem porcji z odrobaczaczem, a na koniec dać mu jeszcze mały kawałek już bez leku, tak dla smaku 😛 Nie możecie brać swoich kotów na ręce? Pozdrawiam
    U mojego kocura już nic nie działa. Z jego siostrą zobaczymy przy następnej dawce leku. Właśnie mielone mięso to dla nich rzadki przysmak i bardzo je uwielbiają.

    I nie, nie da się ich wziąć na ręce. Z "panienką" jest jeszcze w miarę, bo daje się podnieść, jeśli widzi, że nie ma wyjścia. Z Misterem nie ma o tym mowy. Muszę go unieruchomić gdzieś na podłodze, usiąść nad nim okrakiem i podać lek, ale od momentu, gdy poczuje, że jest zablokowany, staje się całkowicie uległy – zero prób gryzienia czy drapania.

    Plusem jest to, że kiedy się boją, to zazwyczaj dają ze sobą wszystko zrobić. Dzięki temu udaje nam się je zapakować do transportera do weterynarza, a u samego weterynarza też są grzeczne.

    Przetłumaczony francuski
    O
    Ouistiti258 Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    To fakt, mogłam mu to po prostu podać bez ryzykowania własnych palców! On wciąga wszystko bez problemu, byle tylko było jadalne :)

    Miejsce przy paznokciu, w które mnie dziabnął, jest trochę opuchnięte, ale przemyłam to Betadine.

    A jeśli chodzi o genialne i wciągające zabawki, to mamy dwie nowości: folię po chusteczkach higienicznych i kulkę z papieru 😁😁

    Właśnie spędził nad tym opakowaniem chyba z całą godzinę :))

    Przetłumaczony francuski
    ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    @Grelox,

    Najlepiej rozgnieść tabletkę i wymieszać ją z jakąś nową, nietypową mokrą karmą – właśnie dlatego warto dbać o to, by kot nie był wybredny, zmieniając mu regularnie smaki i marki karmy.

    Warto też przegłodzić koty przez pół dnia przed podaniem porcji ze środkiem na odrobaczanie, a na sam koniec dać im jeszcze mały kąsek już bez leku, za to taki, który im bardzo smakuje 😛

    Nie może Pan/Pani brać swoich kotów na ręce?

    Pozdrawiam

    Przetłumaczony francuski
    G
    Greylox Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Jeśli chodzi o odrobaczanie, to my nasze psiaki nabieraliśmy, chowając tabletkę w mielonej wołowinie... To działało przez pierwsze lata, ale teraz mamy niezłą przeprawę, bo do tego są strachliwe i w ogóle nie dają się wziąć na ręce.

    Uważaj na ugryzienia, bo infekcja wdaje się błyskawicznie. Jeśli palec jest opuchnięty, musisz jak najszybciej skontaktować się z lekarzem.

    Przetłumaczony francuski
    O
    Ouistiti258 Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    @Greylox,

    Cieszę się z mojego starszaka, bo to naprawdę pomoże okiełznać tego małego Małpiszona!

    Wczoraj pogryzł mnie do krwi, kiedy dawałam mu drugą dawkę na odrobaczanie (włożyłam mu palec do pyszczka i wtedy ugryzł naprawdę bardzo mocno). Nie spodziewałam się, że ma w sobie aż tyle siły!

    @Courgette et canne à pêche,

    Sprawdzę, czy mają takie małe myszki na Zooplusie, jak będę zamawiać karmę i puszki (raz już taką kupiłam, zapachową, ale była z materiału i gąbki i już jest cała w dziurach). Mam też jeszcze takie małe poduszeczki z walerianą, na ich punkcie zwierzaki zupełnie świrują.

    Przetłumaczony francuski
    G
    Greylox Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś
    Nasze psiaki miały już podobne piłki, ale zdążyły się im znudzić. Wersja z myszką... to mogłoby się sprawdzić (i byłaby to miła odmiana od tych wszystkich piszczałek, które na dłuższą metę są trochę męczące ^^)
    Przetłumaczony francuski
    ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Hej!

    Bez żadnej reklamy, po prostu szczerze polecam – absolutnym hitem wśród zabawek do samodzielnej zabawy dla jednego z moich kotów są takie pluszowe myszki. Mają plastikowy korpus, który całkiem nieźle znosi kocie pazury i zęby. Ale to, co sprawia, że są najlepsze, to mała kuleczka w środku, która grzechocze (nie, to nie są takie piskliwe zabawki, spokojnie).

    Z dziesięć sztuk musi leżeć pod lodówką i drugie tyle pod niską kanapą. Mój „Grubasek” (to jego ksywka) tak namiętnie rzuca nimi na wszystkie strony, że w końcu lądują tam, skąd nie może ich już wyciągnąć przez swoje za krótkie łapki. Co jakiś czas mu je „wyławiam”, ale zawsze mam też zapas (dobrze schowany).

    Zazwyczaj kupuję je w zoologicznym. Wrzucam fotkę dla zainteresowanych „inwestorów” 🤑

    Pozdrawiam

    Przetłumaczony francuski
    G
    Greylox Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    👍

    To, co robi Twój starszak, jest idealne. Dokładnie tak to powinno wyglądać, lepiej nie mogłeś sobie tego wymarzyć.

    Nie miałem wątpliwości co do Konga. O ile u dorosłego psa może to czasem nie zadziałać, tak u maluchów sukces jest murowany! Mała rada: zdejmij tę białą tasiemkę z góry – do niczego się nie przydaje, a istnieje ryzyko, że psiak ją połknie.

    Przetłumaczony francuski
  • 20 komentarzy na temat 67

    Wyświetl więcej
  • Masz pytanie? Chcesz się podzielić doświaczeniem? Utwórz post