Cześć,
Mey urodziła kocięta 3 tygodnie temu. Musiałam wyjechać i zajmowała się nimi moja koleżanka. Jeden z kociaków niestety nie przeżył, a pozostałe były w kiepskim stanie. Sama kotka też strasznie schudła. Moja znajoma zabrała więc maluchy do siebie i je karmiła.
Po moim powrocie koleżanka oddała mi małe i wtedy Mey, ich mama, zaczęła próbować je dusić, szczególnie jednego z nich. Wypuściłam ją na zewnątrz, a następnego dnia spróbowałam ponownie: Mey je powąchała, położyła się, wzięła je pod łapę, ale gdy zorientowała się, że nie może ich wykarmić, znowu próbowała je zabić.
Moje pytania są więc takie:
– ratunku, co robić? Oprócz oczywiście izolowania maluchów od matki...
Dodatkowe info: mama to kotka wolnożyjąca, która zamieszkała u mnie w ogrodzie (już była w ciąży). Jest przyzwyczajona do życia na zewnątrz i zastanawiam się, czy nie powinnam po prostu przestać wpuszczać jej teraz do domu...
Z góry wielkie dzięki za każdą pomoc i odpowiedzi!!
Luminita😁