Cześć, chciałabym po prostu dowiedzieć się, czy ktoś z was ma lub miał takiego kota jak moja kicia (2 lata, wysterylizowana) i czy jest na to jakieś wyjaśnienie.
Z natury jest dość strachliwa i raczej zestresowana. Zauważyłam, że uwielbia, kiedy drapie się ją u nasady ogona. Wtedy zaczyna ocierać się głową o wszystkie meble, ściany i inne rzeczy wokół niej, ale nigdy o nas.
Czasami po prostu patrzę na nią z daleka i do niej mówię, a ona zamiast przyjść do mnie, zaczyna ocierać się o wszystko dookoła. I za każdym razem przy tym mruczy.
Jeśli położę jej rękę na głowie albo w okolicach pyszczka, to nie ucieka ani się nie uchyla, ale w ogóle nie próbuje się ocierać tak, jak to robi przesadnie o całą resztę otoczenia...
Macie może jakieś pomysły albo rady, co zrobić, żeby z czasem zaczęła się tak ocierać też o nasze ręce...?
Dzięki :)
Przetłumaczony francuski
Treści na forum są czasami tłumaczone z innego języka, a posty mogą dotyczyć krajów z innymi przepisami dotyczącymi zwierząt.
Ponieważ forum jest tłumaczone automatycznie przez sztuczną inteligencję, tłumaczenia mogą zawierać błędy.
Ech...
Nie chcę Cię na siłę namawiać na zakupy, ale czy próbowałaś puszek „Cosma Nature” (tych zielono-białych)? To karmy uzupełniające (podaje się je tylko jako dodatek do suchej karmy). Ich dużym plusem jest to, że ryba (jest też wersja z kurczakiem) jest w prawdziwych kawałkach – od razu widać, z jaką rybą mamy do czynienia. Nic nie jest zmielone, a całość jest w delikatnej galaretce (sosie własnym). Na jednej znanej stronie można kupić pakiety próbne, żeby przetestować je bez wydawania fortuny (zestaw 6 puszek w 5 smakach). Tyle że zapach niektórych z nich jest dość intensywny.
Możesz też spróbować dodać do chrupek jeden lub dwa plasterki gotowanej cukinii (bez żadnych przypraw). Jak dotąd nie spotkałam kota, który by pogardził... ale Twoja kicia może być pierwszym wyjątkiem :)
Ma fontannę i wydaje mi się, że całkiem sporo pije. Próbowałam już dawać jej przeróżne rodzaje mokrej karmy o różnych konsystencjach, ale w ogóle nie chce ich ruszyć... Wręcz ją odrzuca, gdy tylko poczuje zapach tego, co jej proponuję 😞
Powinieneś spróbować dawać mu codziennie porcję mokrej karmy. To lepsze dla zdrowia kotów (zresztą mój weterynarz mi to potwierdził). Ponieważ koty mało piją, dostarczanie im wody w jedzeniu to najlepszy sposób na zapobieganie problemom z układem moczowym. Oczywiście będziesz musiał wtedy odpowiednio zmniejszyć dzienną porcję suchej karmy. Wypróbuj puszki bezzbożowe – niekoniecznie są droższe, a są znacznie lepiej dopasowane do naturalnej diety kota.
Dzięki, to naprawdę pocieszające widzieć, że po trzech latach widać jakąś zmianę :). Próbowaliśmy już z innym kotem i myślimy, że dobrze jej to zrobi... za jakieś półtora miesiąca będziemy mieć małego kotka. Myślę, że będzie dla niej mniej terytorialny i mniej onieśmielający, nawet jeśli będzie energiczny :)
Ona zupełnie nie jest łasa na jedzenie, je tylko suchą karmę i nic więcej jej nie kusi :/... więc nie mam jak tego wykorzystać jako zachęty.
Jeśli chodzi o jej nieufność wobec innych ludzi, to tak, to się jeszcze może zmienić. Nasz Loulou, który niedługo skończy 3 lata, w ten weekend po raz pierwszy odważył się wskoczyć na kanapę, gdy siedziała na niej moja znajoma – coś, czego nigdy wcześniej nie zrobił. Ale przed nami jeszcze długa droga.
Moim zdaniem powinniście spróbować dać jej trochę więcej swobody i niezależności, nie narzucać się jej zbyt mocno. Wbrew temu, czego obawia się wielu właścicieli, to nie jest tak, że jeśli sami nie będziecie wychodzić do kota, to on przestanie do was przychodzić. Wręcz przeciwnie :)
Uważajcie jednak z nowym towarzyszem czy towarzyszką, wasza kicia może tego nie polubić. W każdym razie dobrze poczytajcie wcześniej o tym, co zrobić, żeby wprowadzenie nowego kota przebiegło łagodnie. Dowiedzcie się też jak najwięcej o charakterze kota, którego chcecie adoptować, i spróbujcie znaleźć zwierzaka w podobnym wieku co wasza (kocięta są słodkie, ale dla dorosłego kota bywają wykańczające i irytujące :) ).
A co do tego, że nie ociera się o was – tak jak wspomniano wyżej, koty ocierając się, znakują swój teren. Wy jednak już „pachniecie nią”, więc może po prostu nie widzi potrzeby, by robić to na was. A może po prostu kojarzy znakowanie wyłącznie z przedmiotami martwymi.
W każdym razie ten gest, który my kojarzymy z czułością, wcale nią nie jest :)
U mnie w domu Miss, ta najmniej wylewna, ociera się o nasze nogi tylko wtedy, gdy przygotowujemy miski z jedzeniem. Można by pomyśleć, że to wdzięczność (albo podlizywanie się ^^), ale ja kojarzę to raczej z chęcią przywłaszczenia sobie źródła pokarmu (czyli mnie... albo mojej połówki, kiedy to ona daje jeść).
Dzień dobry, dziękuję za odpowiedź. Jeśli chodzi o to mrużenie oczu, to robię tak, odkąd jest mała, i przez większość czasu ona też mi odpowiada mrużeniem 😁 Mam z nią wyjątkową więź, to mój pierwszy zwierzak i jesteśmy bardzo zżyte. Niestety byłam nadopiekuńcza, przez co teraz nie jest zbyt ufna wobec gości... Ma 2 lata, czy myślicie, że może się jeszcze zmienić? Od małego ssie mi płatek ucha, przy mnie jest bardziej wylewna, mogę ją swobodnie brać na ręce i dotykać, a ona od razu mruczy. Zastanawiało mnie jednak, dlaczego nie ociera się o mnie głową, skoro ociera się o wszystkie przedmioty dookoła albo o podłogę, jeśli nie ma nic innego pod ręką...
to dość dziwne 🤷
Szukamy jej właśnie kolegi lub koleżanki, może dzięki drugiemu kotu nabierze więcej pewności siebie...
Dzień dobry, dziękuję za odpowiedź. Jeśli chodzi o to mrużenie oczu, to robię tak, odkąd jest mała, i przez większość czasu ona też mi odpowiada mrużeniem 😁 Mam z nią wyjątkową więź, to mój pierwszy zwierzak i jesteśmy bardzo zżyte. Niestety byłam nadopiekuńcza, przez co teraz nie jest zbyt ufna wobec gości... Ma 2 lata, czy myślicie, że może się jeszcze zmienić? Od małego ssie mi płatek ucha, przy mnie jest bardziej wylewna, mogę ją swobodnie brać na ręce i dotykać, a ona od razu mruczy. Zastanawiało mnie jednak, dlaczego nie ociera się o mnie głową, skoro ociera się o wszystkie przedmioty dookoła albo o podłogę, jeśli nie ma nic innego pod ręką...
to dość dziwne 🤷
Szukamy jej właśnie kolegi lub koleżanki, może dzięki drugiemu kotu nabierze więcej pewności siebie...
Dzień dobry
Kikaah ma 100% racji.
Twoja kicia jest strachliwa i ocierając się o wszystko dookoła, uspokaja się, zostawiając wszędzie swój zapach. Kiedy kot ociera się o Ciebie, to jest właśnie prawdziwy powód: znakuje Cię. Na razie mała nie czuje potrzeby (albo jeszcze nie ma śmiałości), żeby robić to bezpośrednio na Tobie, ale z drugiej strony, jeśli drapiesz ją u nasady ogona, to sama nanosisz na siebie jej zapach ;)
Tylko ona może zdecydować o zrobieniu kolejnego kroku i podejściu do Ciebie.
Taki mały trik: kiedy mówisz do niej z pewnej odległości i uda Ci się złapać jej wzrok, spróbuj powoli mrugać oczami. Dasz jej w ten sposób znać, że jej ufasz i zachęcisz ją do tego samego. Jeśli odpowie Ci również mrugnięciem, to będzie kolejny krok naprzód :)
Mamy u siebie kotkę, która też nie jest jakimś wielkim pieszczochem. W jej przypadku myślimy, że ma po prostu problem z komunikacją międzygatunkową, a może nawet z samymi kocimi zasadami. Zauważyliśmy, że kiedy wieczorem przychodzi nam na kolana, to jest to jej czas na wspólne spędzanie czasu. Przez resztę dnia dajemy jej „święty spokój”, najwyżej trochę ją podrapiemy, jak śpi. Nie narzucając się jej, daliśmy jej wybór, by sama „pokazała” nam, kiedy ma ochotę na kontakt. I pokazała to bardzo wyraźnie... choć trochę nam zajęło zrozumienie, że „leżę na waszych kolanach” = „ok, możecie mnie trochę popieścić”. Ludzie czasem wolno kapują ^^