Cześć wszystkim! Słuchajcie, od kiedy się przeprowadziłam, mój kot zaczął gryźć moje ubrania... ale nie wszystkie, szczególnie te miękkie, z takiego milutkiego, pluszowego materiału, które mam akurat na sobie.
Na przykład kładzie się na moim ramieniu, gryzie rękaw swetra i tak jakby się przy tym zaspokaja (nie rozumiem tego, przecież jest wykastrowany).
Robi to tylko ze mną, a nie z moim chłopakiem, mimo że mieszkamy razem.
Ma nawet swoje ulubione ubranie, które położyłam na łóżku, żeby mógł sobie robić to, co tam potrzebuje...
Szukałam informacji w internecie i trafiłam na coś, co mnie zaniepokoiło – pisało tam, że kot może być na coś chory :,(
Dlatego zwracam się do Was z prośbą o pomoc.
No więc...
Czy to może być jakaś choroba i powinnam iść do weterynarza, żeby to sprawdzić?
A może to przez stres związany ze zmianą otoczenia?
Czy możliwe, że skoro nie został w pełni odstawiony od matki, to widzi we mnie swoją „mamę”?
Dzięki wielkie za odpowiedzi!