Cześć!
Piszę do Was, bo chciałabym zrozumieć, dlaczego mój kot tak się zachowuje. Już wyjaśniam o co chodzi:
Mam dwa koty, kotkę i kocura, które wychowywały się razem od 3. miesiąca życia (teraz mają już rok). Wszystko jest między nimi super – razem się bawią, śpią i tak dalej...
Ale kotka od dłuższego czasu spędza nie wiadomo ile czasu na wylizywaniu kocura i lekkim podgryzaniu go. Na początku kocur nie reaguje, ale kiedy trwa to zbyt długo, zaczyna mieć dość i daje jej to do zrozumienia, gryząc ją. Problem w tym, że jej nie puszcza i muszę ich rozdzielać, bo inaczej trzyma ją zębami. A potem ona znowu zaczyna go myć, dopóki on znowu nie straci cierpliwości.
Nawet jak on siedzi w swoim kącie, bawi się czy robi coś innego, ona podchodzi, liźnie go parę razy i odchodzi.
Z kolei kiedy to kocur chce ją umyć, „jaśnie pani” się nie zgadza i go atakuje.
Czy to normalne zachowanie u kota? Jeśli ktoś z Was wie, dlaczego ona tak robi, chętnie się dowiem 😁