Mój kot nie stawia łapki na ziemi

L
Laureelaure Ikona przedstawiająca flagę francuski
Zgłoś

Cześć!

Mój mały Roby nie może stawiać przedniej lewej łapki na ziemi. Przez to ma trudności z poruszaniem się i widać, że chodzenie sprawia mu ból. Przestał też sam podchodzić do jedzenia (chyba że mu je podstawię pod nos, wtedy rzuca się na nie i wszystko zjada).

Ten ból łapy pojawił się już w zeszłym tygodniu, zanim poszłam z nim do weterynarza. Po lekach było lepiej.

Skoro to wraca, chciałam zapytać, czy znacie jakieś przyczyny, dla których koty mogą mieć takie bóle łap?

Roby jest FIV+, więc nie wychodzi z mieszkania.

Dla kontekstu: adoptowałam go dwa miesiące temu. To 3-letni kot, którego znaleziono rok temu na ulicy, był całkowicie wycieńczony. Był w bardzo złym stanie i do dziś ma ślady na skórze. Nie mamy pojęcia o jego przeszłości.

Pani weterynarz podejrzewa chorobę odkleszczową, ale jak pisałam, on nie wychodzi na zewnątrz.

Macie jakieś pomysły, skąd ten ból może się brać? I jak go leczyć? Jestem studentką i w tym miesiącu zapłaciłam już około 1500 zł za weterynarza przez te jego różne infekcje, które ciągle wracają... zaczyna być naprawdę ciężko finansowo.

Dzięki wielkie za Wasze odpowiedzi!

Przetłumaczony francuski
icon info

Treści na forum są czasami tłumaczone z innego języka, a posty mogą dotyczyć krajów z innymi przepisami dotyczącymi zwierząt.

Ponieważ forum jest tłumaczone automatycznie przez sztuczną inteligencję, tłumaczenia mogą zawierać błędy.

Ładowanie edytora

Napisz wiadomość i jeśli chcesz, prześlij zdjęcie. Prosimy o przestrzeganie zasad kulturalnej dyskusji.

Twój post będzie widoczny dla wszystkich członków międzynarodowego forum Wamiz.

5 odpowiedzi
Sortuj według:
  • ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Tak jak już wspomniano, sprawdź opuszki i jeśli jest tam jakieś ciało obce, to dzwoń do weterynarza i w razie czego umawiaj wizytę PILNIE!!!

    Przetłumaczony francuski
    Blue_Cat
    Blue_cat Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś
    Cześć, to może być zator (tromboembolia) w przedniej łapie. W takim przypadku weterynarz powinien pobrać krew zarówno z tej chorej łapy, jak i ze zdrowej. Różnica w wynikach pozwala na postawienie diagnozy. To oczywiście tylko jeden z możliwych tropów.
    Przetłumaczony francuski
    M
    Mike64 Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś
    Dzień dobry Rozumiem Państwa niefortunną sytuację... Tak jak radzi Kalou, proszę spróbować zwrócić się do TOZ-u (Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami), być może będą w stanie Państwu pomóc. Można też skontaktować się ze schroniskiem, z którego zwierzak został adoptowany, ponieważ niestety, jeśli nie zauważą Państwo żadnej poprawy, konieczny będzie powrót do weterynarza. Benito ma rację, proszę mimo wszystko dokładnie obejrzeć łapkę. U weterynarza mogą Państwo wyjaśnić swoją sytuację – lekarz może obniżyć rachunek albo zaproponować płatność w ratach... W ostateczności rozwiązaniem jest zbiórka na portalu typu zrzutka.pl lub pomagam.pl. Można tam opisać całą sprawę, swoją sytuację i dołączyć opłacone już faktury oraz ewentualny kosztorys, prosząc o wsparcie finansowe w formie internetowej skarbonki.
    Przetłumaczony francuski
    G
    Greylox Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Cześć,

    Jeśli chodzi o choroby odkleszczowe, to mógł się nimi zarazić jeszcze przed adopcją, kiedy żył na zewnątrz. Niestety, z tego co wiem, niektóre z nich mogą co jakiś czas nawracać.

    Przetłumaczony francuski
    ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Dzień dobry

    Dokładnie tak, jak pisze Kalou

    Dodam jeszcze jedną małą rzecz: czy sprawdzili Państwo opuszki i przestrzenie między nimi? Czy nie ma tam jakiejś rany, kleszcza albo ciała obcego, które utknęło między opuszkami?

    Przetłumaczony francuski
  • 5 komentarzy na temat 5

  • Masz pytanie? Chcesz się podzielić doświaczeniem? Utwórz post