Cześć wszystkim, a właściwie dobry wieczór, przychodzę do Was po radę...
No więc tak, mój problem – jeśli można go tak nazwać – polega na tym, że właśnie sprawiłem sobie małego kotka (jest przesłodki :) ). Helios, bo tak ma na imię, mruczy dosłownie cały czas... Bez przerwy... Niezależnie od tego, czy go głaszczę, czy nie... Czy to normalne? Choć jest mega uroczy, to jednak dźwięk włączonej maszynki do włosów non stop przy samym uchu jest dość „upierdliwy”... Zwłaszcza przy zasypianiu... Czy powinienem mu zabronić spania ze mną w łóżku?
Przetłumaczony francuski
Treści na forum są czasami tłumaczone z innego języka, a posty mogą dotyczyć krajów z innymi przepisami dotyczącymi zwierząt.
Ponieważ forum jest tłumaczone automatycznie przez sztuczną inteligencję, tłumaczenia mogą zawierać błędy.
Tak, to normalne. Mój kot też ciągle mruczał – to znaczy, że jest szczęśliwy i taki rozbrykany, ale z czasem będzie robił to rzadziej, więc nie martw się.
Dzięki za Wasze jasne i szybkie odpowiedzi! Miałem nadzieję, że będzie z niego pieszczoch i faktycznie tak jest. Uwielbiam to, że mruczy, kiedy go głaszczę, tylko że on, no cóż, robi to nawet, gdy leży dwa metry ode mnie w łóżku (tak, mam duże łóżko :) ).
W każdym razie kiciuś je i bawi się bez przerwy, więc skoro to oznacza, że jest szczęśliwy i zdrowy, to dla mnie najważniejsze.
Aha, i weterynarz zapewnił mnie, że on nie jest głuchy. Zresztą na co dzień jest mnóstwo sytuacji, które pokazują, że słyszy – na przykład reaguje, kiedy podnoszę głos, a jak usłyszy jakiś głuchy odgłos, to zgrywa odważnego i szybko ucieka pod kanapę ^^ No i kiedy wracam do domu, reaguje na dźwięk kluczy w zamku i miauczy za drzwiami (i muszę przyznać, że po prostu to uwielbiam!!!)
Albo to po prostu jego charakter i nic z tym nie zrobisz, albo wynika to z tego, że mały jest trochę zestresowany, bo jeszcze się boi i nie czuje się u Ciebie do końca pewnie.
W tym drugim przypadku to po prostu minie.
W pierwszym on nie przestanie i albo to zaakceptujesz, albo nie – a wtedy faktycznie lepiej będzie znaleźć mu dom u kogoś, komu to nie przeszkadza, a może nawet wręcz przeciwnie.
Rzeczywiście, są osoby, które nie znoszą zbyt przymilnych kotów.
Miałam taką sytuację jakieś dziesięć lat temu – pewna dziewczyna przez telefon powiedziała mi wprost, że (serio) nie chce kota pieszczocha.
W pierwszej chwili pomyślałam, że to jakiś słaby żart.
Ale nie, ona uważała, że kot jest niezależny (co w sumie nie jest prawdą) i nie chciała go znosić, gdyby ciągle szukał kontaktu i mruczał.
Więc jeśli chodzi o Ciebie, poczekaj jeszcze i zobacz, jak to się rozwinie – może wszystko z czasem się unormuje :)
A tak przy okazji, ten kiciuś jest biały, więc jeśli go zostawisz, zrób mu u weterynarza badanie słuchu (chyba że masz absolutną pewność, że słyszy idealnie). Sporo białych kotów (a zwłaszcza tych o niebieskich oczach, jak Twój) jest głuchych – to zresztą mogłoby tłumaczyć to jego nieustanne mruczenie.
Twój kociak jest przesłodki :)
To zupełnie normalne, wszystkie kocięta mruczą (jedne głośniej, inne ciszej). Pamiętaj jednak, że mruczenie nie zawsze oznacza, że kotek jest szczęśliwy czy dobrze się czuje – może to być też sygnał gorszego samopoczucia. Ale jeśli w jego zachowaniu i nawykach nic się nie zmieniło, jest radosny, ma apetyt i chętnie się bawi, to nie masz się czym martwić. Kiedy kot mruczy, jego mózg uwalnia endorfiny, które działają na niego uspokajająco. W Twoim przypadku podejrzewam, że maluch po prostu świetnie się czuje w Twoim towarzystwie.
A co do wspólnego spania – to już zależy od Ciebie. Jeśli mruczy tak głośno, że nie możesz przez to zasnąć, to przymknij go w innym pokoju. Jeśli natomiast chcesz, żeby został z Tobą w łóżku, to staraj się do niego nie mówić i go nie głaskać, bo wtedy „motorek” tylko bardziej się rozkręci.