Moja kicia zjadła styropian, pomocy!
Treści na forum są czasami tłumaczone z innego języka, a posty mogą dotyczyć krajów z innymi przepisami dotyczącymi zwierząt.
Ponieważ forum jest tłumaczone automatycznie przez sztuczną inteligencję, tłumaczenia mogą zawierać błędy.
Sąsiedzi odpadają, rodzina spoza domu też nie, może jacyś znajomi... Czy ktoś z Was ma pojęcie, ile to kosztuje? Dzięki wielkie!
Czy moja kotka naprawdę może od tego umrzeć? Czy jest szansa, że z tego wyjdzie? Próbuję znaleźć kogoś ze znajomych, kto mógłby mnie tam podwieźć jutro przed pracą, dzięki!
Jeśli dojdzie do niedrożności, ona może umrzeć... a w przeciwnym razie konieczna będzie operacja, a wtedy nawet nie mówię ci, ile to kosztuje.....
Masz 20 lat, nie potrzebujesz mamy, żeby zabrać swoją kicię do weterynarza.
Aha, i jeszcze jedna rzecz – jakie są objawy niedrożności? :(
Ona musi jak najszybciej otrzymać pomoc, jeśli Twoja mama nie chce mieć w domu bardzo chorej kotki.
Dzięki za Wasze wiadomości, ale właśnie rozmawiałem z mamą i ona nie chce mnie zabrać do weterynarza jutro, nawet jeśli sam za to zapłacę, bo twierdzi, że ma o wiele za dużo spraw na głowie! Myślicie, że to może poczekać do pojutrza, aż znajdę kogoś, kto mnie tam zabierze, czy raczej nie? A może lepiej od razu dzwonić do weterynarza na dyżur? Wielkie dzięki!