Moja kotka chce wychodzić, a ma 3 tygodniowe kocięta
Treści na forum są czasami tłumaczone z innego języka, a posty mogą dotyczyć krajów z innymi przepisami dotyczącymi zwierząt.
Ponieważ forum jest tłumaczone automatycznie przez sztuczną inteligencję, tłumaczenia mogą zawierać błędy.
@Benito
Właściwie to odpowiadamy Love2023, bo dzisiaj rano odświeżył ten temat 😘
Po co odpowiadać na pytanie z 13 marca 2012 roku?
Przecież to było szmat czasu temu!
„Może ona po prostu chce mieć jeszcze kolejne mioty”
Szczerze mówiąc, kotka wcale nie „chce” mieć małych – po prostu zmusza ją do tego instynkt. W świecie zwierząt rozmnażanie służy przetrwaniu gatunku, bo inaczej by on wyginął. Tyle że kotka nie wie, że w rzeczywistości kotów jest już o wiele za dużo (z czego większość ląduje w schroniskach, zostaje porzucona przy drodze itd.). Gdyby o tym wiedziała, na pewno by ich nie chciała – po co miałaby ryzykować zdrowiem, skoro jej gatunkowi wcale nie grozi wyginięcie?
Dzień dobry,
Można by pomyśleć, że kotka pragnie mieć potomstwo, gdybyśmy mieli pewność, że potrafi ona świadomie wybrać, że go nie chce.
Tak jednak nie jest – ona jedynie poddaje się działaniu hormonów, co kończy się kolejnymi miotami jeden po drugim.
Dwa mioty każdego roku odbijają się negatywnie na jej zdrowiu i długości życia, a także na kondycji, a nawet przeżywalności maluchów (czy jesteś gotowa na znalezienie martwych, porzuconych czy wręcz zagryzionych przez matkę kociąt, bo jej instynkt podpowiedział jej, że nie będzie miała siły ich wychować?).
W ciągu zaledwie kilku lat to dziesiątki kociąt, którym będziesz musiała znaleźć domy, podczas gdy w schroniskach setki zwierzaków już czekają na ratunek po często bardzo trudnym starcie w życie.
Kastracja nie jest błahym zabiegiem, ale jest wyrazem zdrowego rozsądku, jeśli myślimy o całej kociej populacji.
Do usłyszenia!
Cześć, miałam ten sam problem wczoraj wieczorem. Wzięłam ją i zaniosłam z powrotem do maluchów i najwyraźniej u nich została. Będę teraz bacznie obserwować sytuację. Moje pytanie jest takie: dlaczego tak bardzo nalegacie na kastrację kotki? Może ona chciałaby mieć jeszcze kolejne mioty?
Ale jest Pan czujny, miło to widzieć! Ten post ma już 2 lata!
Swoją drogą, Pana przemyślenia filozoficzne nie są pozbawione sensu. To prawda, że niektórzy ludzie powinni się dwa razy zastanowić, zanim zdecydują się na dzieci, no ale cóż. Jeśli chodzi o koty, widzi Pan, usunięcie narządów rozrodczych przynosi same korzyści i wszystkim wychodzi na dobre: właścicielom, którzy nie muszą się martwić o szukanie domów dla kociąt – co zresztą różnie bywa; samym kotom, bo w ten sposób eliminuje się pewne ryzyka zdrowotne, a one – proszę mi wierzyć – zupełnie nie zauważają „psikusa”, jakiego im tą operacją zrobiliśmy; no i wreszcie całej kociej populacji, bo w schroniskach jest mnóstwo, mnóstwo zwierzaków, a to jest ogromny problem. Sterylizujcie koty.
Poza tym, to prawda, nie o to tutaj pytano, a niektórzy dyskutanci bardzo chętnie wygłaszają kazania. Ale to też jest realny problem.
„Aż się prosi, żeby komuś porządnie przyłożyć”
wyjąłeś mi to z ust!!
Niestety przez takie wariatki jak ona Margaux będzie miała ręce pełne roboty........
Aż się prosi o porządnego liścia.
Dellys: „I całe szczęście, że inni istnieją, żeby chociaż trochę podnieść poziom”.
„Niestety jest nas zbyt mało”
Tak jak mówisz, wariatów i nieodpowiedzialnych ludzi jest niestety (ze szkodą dla zwierząt) zdecydowanie za dużo.