Cześć wszystkim.
Tak jak napisałem w tytule, moja kicia przytrzasnęła sobie ogon w drzwiach. Widziałem, jak wychodzi, więc zamknąłem drzwi, ale jak to u kotów bywa, ogon merdał na wszystkie strony i końcówka musiała zostać w szczelinie (tam przy zawiasach). W momencie zamykania usłyszałem jej pisk. Oczywiście od razu otworzyłem drzwi. Nie zamknęły się całkiem na tym ogonie, po prostu go tam przyblokowało.
Od tego czasu wymacałem jej ogon od góry do dołu i nie było żadnej reakcji, która by wskazywała, że ją boli. Chodzi normalnie i rusza ogonem tak jak zwykle. Nie ma śladu żadnego dziwnego wygięcia, nie wygląda też, żeby miała problem z normalnym trzymaniem ogona. Co o tym sądzicie?
Myślę, że pisnęła po prostu z nagłego bólu, ale wasze opinie by mnie uspokoiły.