Nowy kotek atakuje mojego kota!!

L
Lustra Ikona przedstawiająca flagę francuski
Zgłoś

Cześć wszystkim!

Mój mąż i ja mamy kota od ponad 8 lat, to prawdziwy skarb!! Jest kochany zarówno dla ludzi, jak i innych kotów czy wszelkich innych stworzeń...

Został wykastrowany, gdy był jeszcze bardzo młody i wcale nie jest typem dominującym, ani zresztą uległym! Robi swoje, bawi się, a jeśli inny zwierzak do niego dołącza, zazwyczaj przyjmuje go bez mrugnięcia okiem!

ALE no właśnie, od 2 miesięcy mamy w domu małego kotka. Przez pierwsze dwa dni był spokój, Hitch do niego podchodził, a maluch szukał u niego schronienia (trochę bał się ludzi, ale Hitcha wcale).

Pod koniec pierwszego tygodnia mały zaczął się już naprawdę oswajać i domagać od nas pieszczot. Zaczął też strasznie papugować Hitcha, co zresztą robi do teraz... no cóż...

W tej chwili Hitch zaczyna mieć już naprawdę dość... Jeśli mały jest w pokoju, on wychodzi. A jeśli ma nieszczęście wrócić, maluch od razu na niego wskakuje, żeby się bawić.

Myślę, że to jest największy problem... ten maluch jest BARDZO energiczny, atakuje Hitcha NON-STOP. A mój biedny skarb jest tak kochany, że mimo warczenia i syczenia (czego nigdy nie widziałam u niego przez te 8 lat), wciąż nie wykazuje wobec niego agresji. W ogóle nie potrafi go postawić do pionu... pozwala sobie zabierać ulubione miejsca, przysmaki... krótko mówiąc, daje sobie wejść na głowę!

Chciałam zaznaczyć, że gdy tylko jestem w pokoju, przeganiam małego z drapaka Hitcha (mały ma też swój -_-). Zawsze karmię Hitcha jako pierwszego. W nocy w końcu wypraszam malucha z sypialni (inaczej całą noc atakuje Hitcha, który w końcu ucieka... a nie ma mowy, żebym spała bez niego). Nigdy nie interweniuję, gdy się ganiają... ale po prostu nie wiem, co robić. Chciałabym móc spać z moimi dwoma kotami na łóżku... zwłaszcza że maluch jest uroczy (poza tym, jak traktuje Hitcha).

Zauważyłam też, że mały jest zazdrosny... jeśli tylko przytulam męża albo Hitcha, on zaraz przybiega, żeby też go dopieścić...

Potrzebuję rady :(

Z góry dziękuję!

Przetłumaczony francuski
icon info

Treści na forum są czasami tłumaczone z innego języka, a posty mogą dotyczyć krajów z innymi przepisami dotyczącymi zwierząt.

Ponieważ forum jest tłumaczone automatycznie przez sztuczną inteligencję, tłumaczenia mogą zawierać błędy.

Ładowanie edytora

Napisz wiadomość i jeśli chcesz, prześlij zdjęcie. Prosimy o przestrzeganie zasad kulturalnej dyskusji.

Twój post będzie widoczny dla wszystkich członków międzynarodowego forum Wamiz.

5 odpowiedzi
Sortuj według:
  • Werewolf1
    Werewolf1 Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś
    Zgadzam się z Blue Cat... Wykastruj go... To może go trochę uspokoi... Ten, którego masz już od dawna, wygląda na towarzyskiego... Z małym obchodź się tak delikatnie, jak tylko się da... Dzięki temu on też stanie się towarzyski...
    Przetłumaczony francuski
    ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Jasne, że u kotów istnieje zazdrość. Twoim zadaniem jest go uspokoić, przestrzegając przy tym hierarchii: ten, który był pierwszy, czyli dorosły kot... Maluch musi poczekać na swoją kolej.

    Przetłumaczony francuski
    K
    Kimette25 Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Dzień dobry, moja 11-letnia kotka Tornade już dwa razy musiała przechodzić przez proces akceptacji nowego kota. Powiem Ci, że pierwsze dwa miesiące są trudne. Bardzo ważne jest, żeby dawać starszemu kotu czas tylko dla siebie, bez bycia niepokojonym przez kociaka. Musi on zrozumieć, że wciąż ma swoje miejsce i czuć się pewnie.

    Dawaj mu smaczki, kiedy kociak jest blisko niego. To naprawdę pomaga w zaakceptowaniu nowego towarzysza.

    Tego lata będę przechodzić przez to samo – mój niespełna dwuletni kotek zmarł niedawno na chłoniaka, więc moja kochana Tornade znów będzie musiała przyjąć nowego malucha. Krok po kroku, powoli go zaakceptuje. Nie wolno jednak niczego przyspieszać; starszy kot musi cały czas czuć się kochany i bezpieczny. To długi proces, ale po kilku miesiącach przynosi pozytywne rezultaty.

    Powodzenia!

    Przetłumaczony francuski
    L
    Lustra Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Dzięki za odpowiedź!

    Jeśli chodzi o kuwetę, to nie ma do niej swobodnego dostępu, ale wcale się nie krępuje i wyraźnie daje nam znać, kiedy mamy wstać i otworzyć mu drzwi!

    Kociak został wykastrowany zaraz po tym, jak trafił do nas do domu... bałam się, że zacznie dominować.

    Ale żeby dać wam przykład, ile on ma energii... o 10:00 był u weterynarza na zabiegu, a o 13:00 był już w domu i nie mógł usiedzieć w miejscu... mogliśmy go uspokajać do woli, a on tylko biegał i biegał... weterynarz sam przyznał, że nigdy nie widział takiego kociaka!

    Okej, będę starała się reagować, kiedy mały za bardzo wchodzi Hitchowi na głowę... ale on jest naprawdę nieustępliwy!! Jak się na coś uprze, to nie odpuści...

    W każdym razie dzięki, cieszę się, że jest nadzieja, że chłopak w końcu trochę odpuści i się uspokoi.

    Przetłumaczony francuski
    Blue_Cat
    Blue_cat Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś
    Dzień dobry, Po pierwsze, zachowanie kociaka jest zupełnie normalne – z jego (kociego) punktu widzenia nie robi nic złego. Zamykanie się z Hitchem na noc (mam nadzieję, że ma dostęp do kuwety?) to bardzo dobre rozwiązanie. Dzięki temu kot odzyskuje kontakt z wami i nie czuje się nękany przez malucha. Dawanie mu pierwszeństwa we wszystkim to też świetny krok. Pamiętajcie, że to zawsze rezydent najbardziej przeżywa pojawienie się nowego domownika, a nie na odwrót. Osobiście radziłabym szybko wykastrować malucha – można to spokojnie zrobić jeszcze przed ukończeniem 6. miesiąca życia. Zabieg go wyciszy, a co najważniejsze, znacznie osłabi rywalizację ze starszym kotem. W międzyczasie, wbrew temu, co często się słyszy, ja bym interweniowała za każdym razem, gdy mały przegina i nadużywa cierpliwości starszaka. Wystarczy głośno krzyknąć „NIE!” i mocno klasnąć w dłonie. Oczywiście nie róbcie tego, jeśli widzicie, że starszy kot czerpie przyjemność ze wspólnej interakcji. Miałam podobny przypadek, kiedy adoptowałam Oscara – bez przerwy nękał Nouchkę, dorosłą, wysterylizowaną kotkę. Mogę wam powiedzieć, że moja zdecydowana reakcja uspokoiła go w ciągu kilku dni. Zabawa – jak najbardziej, ale nękanie – absolutnie nie!
    Przetłumaczony francuski
  • 5 komentarzy na temat 5

  • Masz pytanie? Chcesz się podzielić doświaczeniem? Utwórz post