Opieka nad kotem po potrąceniu przez samochód

Lauriz62
Lauriz62 Ikona przedstawiająca flagę francuski
Zgłoś

Cześć wszystkim,

Mój kochany kiciuś jest przyzwyczajony do wychodzenia wieczorami, a czasem nawet w nocy. Wychodzi i wraca, kiedy tylko ma na to ochotę.

W ten wtorek wieczorem został potrącony przez samochód – auto uderzyło w tył jego ciała. Znaleźliśmy go w środę rano w naszym ogrodzie w bardzo złym stanie.

Od razu zabraliśmy go do weterynarza. Pani doktor powiedziała nam wprost, że to cud, że znaleźliśmy go rano żywego. Mój maluch to prawdziwy wojownik! Weterynarz natychmiast podłączyła mu kroplówkę i podała morfinę (był wychłodzony i w stanie szoku). Zrobiono prześwietlenie: kręgosłup mocno ucierpiał, doszło do przemieszczenia. Ogon jest bezwładny, ale kot zachował czucie i odruchy w tylnych łapach. Samochód, który go uderzył, na pewno nie jechał 30 km/h (a takie jest ograniczenie na naszej ulicy).

Pani weterynarz patrzy na to dość pesymistycznie. Powiedziała, że szanse na to, że znów będzie chodził, są bardzo małe i – co za tym idzie – prawdopodobnie będzie cierpiał na nietrzymanie moczu.

Dziś czuje się już "lepiej". Jego stan się ustabilizował, temperatura wróciła do normy. Rano zjadł, napił się i bardzo miział się do pani weterynarz, mrucząc przy tym bez przerwy.

Przedstawiono nam wtedy dwie możliwości:

- eutanazja

- zabranie go do domu

Nie jesteśmy zwolennikami uśpienia. Razem z moim partnerem uważamy, że nie mamy prawa decydować o życiu i śmierci zwierząt, bez względu na to, o jakie stworzenie chodzi. A co dopiero w przypadku naszego własnego pupila.

Zdecydowaliśmy więc, że zabieramy go do domu. Ale bardzo potrzebuję Waszych porad...

Czy ktoś z Was przechodził przez coś podobnego? Jak to u Was wyglądało? Czy Wasz kot doszedł do siebie, czy został z taką niepełnosprawnością?

Jeśli Wasze koty nie odzyskały sprawności, jak radzicie sobie z ich niepełnosprawnością i nietrzymaniem moczu?

Wiem, że będziemy musieli przygotować mu specjalny kącik, żeby za dużo się nie ruszał. Musimy mieć miski pod ręką i zmieniać podkłady, gdy tylko zostaną zabrudzone. Będziemy go też musieli regularnie przemywać wodą.

Cóż, to tyle... Potrzebuję porad i chyba też jakiegoś pocieszenia... Od wczoraj jestem kompletnie załamana. Mam nadzieję, że będziecie mogli mi jakoś pomóc.

Przetłumaczony francuski
icon info

Treści na forum są czasami tłumaczone z innego języka, a posty mogą dotyczyć krajów z innymi przepisami dotyczącymi zwierząt.

Ponieważ forum jest tłumaczone automatycznie przez sztuczną inteligencję, tłumaczenia mogą zawierać błędy.

Ładowanie edytora

Napisz wiadomość i jeśli chcesz, prześlij zdjęcie. Prosimy o przestrzeganie zasad kulturalnej dyskusji.

Twój post będzie widoczny dla wszystkich członków międzynarodowego forum Wamiz.

15 odpowiedzi
Sortuj według:
  • Pokaż poprzednie komentarze
  • Lauriz62
    Lauriz62 Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Dokładnie tak samo o tym myślimy. Jest 90% szans, że zostanie sparaliżowany i nie będzie trzymał potrzeb. Ale ja widzę te 10% szansy na to, że jego stan się poprawi. I chcę zrobić wszystko, żeby mu pomóc. Nie mogłabym zdecydować się na eutanazję, jeśli nie spróbowałabym wszystkiego, by pomóc mu przeżyć i przez to przejść.

    Mamy klinikę weterynaryjną około półtorej godziny drogi od nas (bliżej niestety nic nie ma), gdzie mogliby ewentualnie zrobić tomografię, żeby sprawdzić dokładniej, czy na przykład nie doszło do uszkodzenia nerwów. Pracuje tam też pani weterynarz specjalizująca się w rehabilitacji ruchowej, fizjoterapii i hydroterapii. Myślicie, że to mogłoby mu później jakoś pomóc?

    Zrobimy wszystko, co w naszej mocy, żeby zapewnić mu jak najlepszy komfort życia, z nadzieją, że nie cierpi i że jego stan się poprawi. Walczył o życie całą noc, więc my będziemy walczyć razem z nim.

    Dziękuję Wam wszystkim za wiadomości. To naprawdę dużo dla mnie znaczy. Każda opinia i rada są na wagę złota. Jeszcze raz wielkie dzięki!

    Przetłumaczony francuski
    ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Podobnie jak Hélixanne i Amélie, ja też bym poczekała, żeby zobaczyć, czy kotek chociaż trochę dojdzie do siebie po wypadku i czy dacie radę – zarówno on, jak i wy. Jeśli nie cierpi, spróbowałabym wszystkiego, co opisała Amélie. Jeśli jednak go boli i nie ma szans na poprawę, zdecydowałabym się na eutanazję.

    Może z czasem moglibyście pójść do weterynarza osteopaty, który mógłby mu pomóc. Wiem, że są też kliniki z centrami rehabilitacji dla zwierząt, z basenami i bieżniami wodnymi, które pomagają odbudować mięśnie i pokonać niepełnosprawność. Ten wózeczek to według mnie genialny pomysł.

    Z dużą dawką miłości, cierpliwości i oddania możecie pomóc swojemu kotu wieść spokojne życie, dopóki nie cierpi. Chcę wam też pogratulować odwagi – wielu innych by się na to nie zdobyło.

    Sama też straciłam kota potrąconego przez samochód, więc wiem, jak trudna jest taka nagła strata. Gdybym tylko mogła uratować mojego mruczka i pomóc mu przeżyć, zrobiłabym to, ale pod warunkiem, że nie musiałby cierpieć.

    Konsultacja u innego weterynarza w klinice ze specjalistami mogłaby wam pomóc dowiedzieć się, co jeszcze można zrobić w jego sytuacji.

    Dużo siły dla was i dla waszego małego wojownika.

    Przetłumaczony francuski
    Helixanne
    Helixanne Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Cześć ponownie, ucięło mi poprzednią wiadomość...

    Pisałam pod koniec, że pewnie dalibyśmy sobie czas na zastanowienie, pewnie szukając drugiej opinii u weterynarza albo w jednej z lokalnych fundacji pomagających kotom w nagłych przypadkach... Wszystko po to, żeby podjąć świadomą decyzję dotyczącą jakości życia naszej kici...

    Przetłumaczony francuski
    ProvetoJuniorConseil
    Provetojuniorconseil Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Potwierdzony ekspert
    Zgłoś

    Dzień dobry,

    Na pewno nie jest łatwo podjąć decyzję o opiece nad kotem z taką niepełnosprawnością, niemniej dla nas, właścicieli zwierząt, często eutanazja jest nie do pomyślenia, skoro nasi podopieczni mogą z tym żyć!

    To prawda, że istnieje duże prawdopodobieństwo, że Twój kot pozostanie sparaliżowany w tylnej części ciała i będzie cierpiał na nietrzymanie moczu, ale wiele zależy też od jego wieku i zdolności do regeneracji. Nie wiem dokładnie, w jakim stopniu uszkodzony został kręgosłup i co na ten temat sądzi Twój weterynarz, ale zdarzają się przypadki, w których koty dzięki rehabilitacji stopniowo odzyskiwały sprawność. Jeśli wciąż ma odruchy, to już dobry znak i możesz spróbować regularnie masować jego tylne łapy, delikatnie je zginać i prostować, aby na nowo pobudzać mięśnie do pracy.

    Oczywiście to wszystko będzie trudne i dla niego, i dla Ciebie, bo nie będzie mógł się już tyle ruszać. Dlatego dla jego dobrego samopoczucia bardzo ważne jest, aby spędzać z nim dużo czasu i przygotować mu przytulny kącik, w którym będzie się czuł bezpiecznie. Koty to lekkie zwierzęta, które potrafią radzić sobie z przemieszczaniem się na dwóch łapach, nawet jeśli widok ciągniętego tyłu jest dla nas bolesny... Dostępne są już specjalne osłonki przeciw otarciom, żeby kot nie ranił skóry podczas ruchu, a istnieją też wózki inwalidzkie, które pozwalają sparaliżowanym kotom i psom poruszać się niemal tak, jak dawniej!

    Sama mam młodą kotkę i rozumiem Twój ból, ale niestety tylko czas może pomóc Tobie i Twojemu kotu. Jestem pewna, że on nadal będzie mógł wieść szczęśliwe życie.

    Mam nadzieję, że te słowa dodadzą Ci otuchy w tym trudnym czasie.

    Pozdrawiam serdecznie,

    Amélie

    Przetłumaczony francuski
    Helixanne
    Helixanne Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Dzień dobry,

    Doskonale rozumiem Twoje załamanie. Tego lata straciliśmy naszą kotkę – na naszych oczach przejechał ją pirat drogowy, który w strefie do 30 km/h grzał niestety o wiele szybciej!!

    Gdybyśmy mieli wybór, pewnie podjęlibyśmy inną decyzję niż Ty... nie potrafiłabym znieść widoku mojego wcześniej aktywnego kota, który staje się taką „żywą maskotką”, i patrzeć, jak to go niszczy.

    Przetłumaczony francuski
  • 15 komentarzy na temat 15

  • Masz pytanie? Chcesz się podzielić doświaczeniem? Utwórz post