PILNE: Co zrobić z kotem po śmierci rodzica?
Treści na forum są czasami tłumaczone z innego języka, a posty mogą dotyczyć krajów z innymi przepisami dotyczącymi zwierząt.
Ponieważ forum jest tłumaczone automatycznie przez sztuczną inteligencję, tłumaczenia mogą zawierać błędy.
Dla 15-letniego kota to ogromna zmiana – trafi do nowego domu, którego zupełnie nie zna. Myślisz, że sobie poradzi i odnajdzie się w tej sytuacji?
Zostaw ogłoszenia u weterynarzy, to bardziej wiarygodne niż ogłoszenia w mediach społecznościowych. Będziesz mieć później jakieś wieści o kotku? Powodzenia!
Tutaj możecie poczytać o domach spokojnej starości dla zwierząt: http://www.fondationassistanceauxanimaux.org/maisons-retraite-animaux/
Dzień dobry, Centaure,
Istnieją domy spokojnej starości dla kotów (starszych, ale też tych, których opiekunowie odeszli...). To o wiele lepsze rozwiązanie niż schronisko! Przesyłam Panu/Pani link (do ośrodka w Dreux, jeśli mieszka Pan/Pani w regionie paryskim). Znajdzie tam Pan/Pani dane kontaktowe.
http://www.lechorepublicain.fr/dreux/social/environnement/2016/10/26/a-dreux-les-chats-ont-leur-maison-de-retraite_12128577.html
Warto też uszanować wolę Pana/Pani mamy dotyczącą jej 15-letniego towarzysza.
Pozdrawiam serdecznie.
Dzień dobry,
Jestem z Tobą całym sercem w tych trudnych chwilach.
Możesz udać się do schroniska czy jakiejś fundacji, gdzie faktycznie przyjmują seniorów, ale niestety najtrudniej znaleźć im nowe domy, bo ludzie najczęściej szukają kociąt albo młodych i zdrowych kotów. Sama byłam domem tymczasowym, więc to potwierdzam. Obecnie, choć sama jestem już w podeszłym wieku i mieszkam w bloku, wciąż zdarza mi się przygarniać takie koty... tak było z Minette, która była kotką mojego starszego, zmarłego sąsiada. Rodzina jej nie chciała... i to wnuczek, Pierrot, przyszedł do mnie z płaczem, żeby mi ją powierzyć. Zresztą od czasu do czasu wpada ją odwiedzić. Fany, którą też mam u siebie, to kotka pani, która długo przebywała w szpitalu. Powierzyła mi ją na kilka miesięcy, ale ostatecznie musiała iść do domu opieki, więc ją adoptowałam i co jakiś czas odwiedzam tę panią w domu opieki razem z Fany.
Widzisz, rozwiązania się znajdą, musisz tylko o tym rozmawiać z ludźmi z otoczenia Twojej mamy... jej znajomi czy sąsiedzi być może będą mogli Ci pomóc.
Trzymaj się i daj nam znać, co słychać, dzięki.
Musisz uzbroić się w cierpliwość, wystawiać ogłoszenia, a w ostateczności oddać go do schroniska – wydaje mi się, że prowadzą tam adopcje dla starszych kotów. Jeśli masz media społecznościowe, wrzucaj ogłoszenia. Trzymaj się!
Nie, przykro mi... Na szczęście nigdy nie miałam takiego problemu... Musisz być jednak cierpliwa, bo odpowiedź może im zająć kilka dni... Spróbuj może podejść osobiście do tych organizacji, które masz najbliżej... Inni na pewno doradzą Ci lepiej w kwestii fundacji...
Może warto też popytać wśród bliskich, w rodzinie – kuzynów, ciotek, dzieci... Albo wśród dobrych znajomych...
Dzięki Solenneb. Kontaktowałem się już z kilkoma fundacjami, ale do tej pory nikt mi nie odpisał. Czy możesz mi jakieś polecić?
Skontaktujcie się z jakąś fundacją... Większość z nich działa dzięki domom tymczasowym... Dużo siły dla Was w tym trudnym czasie...
8 komentarzy na temat 8