POTRZEBUJĘ POMOCY! Mój kot wrócił do mojego starego domu

C
C-eline34 Ikona przedstawiająca flagę francuski
Zgłoś

Cześć wszystkim!

Nie wiem, czy piszę w dobrym miejscu, ale spróbuję.

Przechodziłam już z moim kotem dwie przeprowadzki i nigdy nie było żadnych problemów. Bardzo szybko adaptował się do nowego terytorium i nie widziałam żadnych zmian w jego zachowaniu.

Jak już się domyślacie, dwa tygodnie temu przeprowadziłam się po raz trzeci po rozstaniu. Mój kot jest bardzo aktywny, uwielbia zabawę, dużo wychodzi na zewnątrz... Ale jego zachowanie nagle się zmieniło. Może to jeszcze za wcześnie na pełną adaptację, ale biorąc pod uwagę moje poprzednie doświadczenia, kiedy wszystko szło gładko, trochę się martwię.

Przestał wychodzić, bardzo dużo śpi, ciągle miauczy i wygląda na nieszczęśliwego, co strasznie mnie smuci. Zawsze byliśmy bardzo blisko i zawsze dbałam o to, żeby był szczęśliwy (zawsze wybieram nowe lokum tak, żeby miał dostęp do dworu, bo nie chcę go zamykać w domu...).

Wczoraj wieczorem wyszedł jak zwykle, ale widząc, że czas mija, poczułam, że coś jest nie tak. Szukałam go godzinami po okolicy, pukałam do sąsiadów, którzy mogli go widzieć. Nic z tego.

Skontaktowałam się więc z moim byłym partnerem, bo pomyślałam, że może wrócił do starego domu, który jest w tej samej miejscowości, ale na zupełnie drugim końcu.

Już go odebrałam, włączyłam dyfuzor Feliway, kupiłam jego ulubione smaczki, próbuję się z nim bawić, ale czuję się naprawdę bezsilna. Mam wrażenie, że nie był tu szczęśliwy...

Piszę ten post, żeby zapytać, czy mieliście podobne przypadki i czy macie jakieś pomysły, co z tym zrobić.

Przepraszam, że post jest taki długi, ale chciałam podać jak najwięcej szczegółów, żebyście zrozumieli moją sytuację. Dzięki wielkie!

Przetłumaczony francuski
icon info

Treści na forum są czasami tłumaczone z innego języka, a posty mogą dotyczyć krajów z innymi przepisami dotyczącymi zwierząt.

Ponieważ forum jest tłumaczone automatycznie przez sztuczną inteligencję, tłumaczenia mogą zawierać błędy.

Ładowanie edytora

Napisz wiadomość i jeśli chcesz, prześlij zdjęcie. Prosimy o przestrzeganie zasad kulturalnej dyskusji.

Twój post będzie widoczny dla wszystkich członków międzynarodowego forum Wamiz.

10 odpowiedzi
Sortuj według:
  • C
    C-eline34 Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Tak, to jasne, obiecuję.

    Tym bardziej że obecnie mieszkam u kogoś gościnnie – przy obecnej sytuacji nie udało mi się znaleźć żadnego własnego lokum. To oznacza, że to mieszkanie nie jest na stałe... To dla niego podwójny stres 🤧

    Przetłumaczony francuski
    L
    Lyzzza Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Cześć wszystkim, na wstępie dziękuję Wam za odpowiedzi. To kocur i jest wykastrowany. Cała ta sytuacja bardzo mnie niepokoi... Wizja tego, że mogłabym go stracić, strasznie mnie przeraża. Spróbuję go przetrzymać w domu przez jakiś czas, chociaż serce mi pęka na samą myśl... I dzięki za ten patent z masłem, na pewno wypróbuję! To prawda, że w poprzednim domu miał swoje przyzwyczajenia, mnóstwo kotów do zabawy... a tutaj nagle został sam na głębokiej wsi... ciągle tylko śpi... 🙁

    Céline, to z masłem to dopiero jak zaczniesz go wypuszczać, a to jeszcze nie teraz...

    Musisz go trzymać zamkniętego w domu i nieważne, że „serce Ci pęka”, bo jak wpadnie pod auto, to będzie znacznie gorzej niż tylko smutek, okej?

    Obiecujesz?

    Bo nie chcę za kilka dni czy tygodni trafić tutaj na wiadomość o jego śmierci albo pobycie w lecznicy.🤧

    Liza

    Przetłumaczony francuski
    C
    C-eline34 Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Cześć wszystkim,

    Na wstępie bardzo dziękuję Wam za wszystkie odpowiedzi.

    To kocur i jest wykastrowany.

    Strasznie się tym wszystkim martwię... Wizja tego, że mogłabym go stracić, naprawdę mnie przeraża.

    Spróbuję go przez jakiś czas potrzymać w zamknięciu, chociaż serce mi pęka na samą myśl...

    I dzięki wielkie za ten sposób z masłem, na pewno spróbuję!

    To prawda, że w starym domu miał swoje przyzwyczajenia, mnóstwo kotów do zabawy... a tutaj nagle wylądował sam na samym środku wsi.... cały czas tylko śpi... 🙁

    Przetłumaczony francuski
    I
    Isie cat Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Kurczę Liza... Tak mi przykro z powodu Twoich kotów... Przeprowadzki to zawsze trudny temat. Sama żałuję przeprowadzki bardziej niż czegokolwiek, bo też straciliśmy jedną z naszych ukochanych kici, którą tak bardzo kochaliśmy.

    Céline, to ważne, żebyś przez jakiś czas potrzymała kota w nowym otoczeniu.

    Czy on jest wykastrowany? Jeśli nie, będzie się zapuszczał bardzo daleko i może ryzykować przebieganie przez drogę, tak jak wspominasz.

    Przetłumaczony francuski
    L
    Lyzzza Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś
    Cześć, nie wiem, czy tak zrobiliście, ale najlepiej przy takiej przeprowadzce jest zabrać zwierzaka do nowego domu czy mieszkania, żeby trochę poznał nowe kąty... I trzeba to robić jak najczęściej aż do samej przeprowadzki... Potem trzeba go trzymać przynajmniej miesiąc w środku, żeby oswoił się z miejscem i zostawił wszędzie swoje zapachy... Bez tego nie będzie miał jak się odnaleźć... Cześć Wolf Twoja rada jest słuszna, ale rzadko możliwa do zrealizowania. Wszystko zależy od odległości i tego, czy mamy już dostęp do nowego lokum. Jeśli mamy dostęp, a mieszkanie jest jeszcze zajęte, lepiej tego unikać, a jeśli jest całkiem puste, to kot i tak nic z tego nie rozumie. Tego ostatniego sama doświadczyłam w domu, w którym robiliśmy remont przed przeprowadzką. Musiałam zabrać koty i trzymać je zamknięte – echo w pustym domu bardzo je niepokoiło. I to właśnie wtedy straciłam kota podczas samej przeprowadzki, mimo że niby znał już to miejsce.
    Przetłumaczony francuski
    L
    Lyzzza Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Cześć

    @ Isie: nie słyszałam o tym sposobie z masłem! Gdybym tylko wiedziała... straciłam dwa koty przy przeprowadzkach, ale to było 100 km stąd...

    Céline pisała, że to na końcu wioski, więc siłą rzeczy znalazł drogę.

    Tak, Isie ma rację – trzeba trzymać kota w domu nawet przez miesiąc, jeśli docelowo ma wychodzić (w mieszkaniu wystarczy 15 dni, na wypadek gdyby próbował czmychnąć).

    Przyzwyczai się do nowego domu, potrzebuje tylko trochę czasu. Nie martw się i nie przejmuj się, jeśli miauczy. Podłącz ten słynny dyfuzor Feliway (działa przez 3 tygodnie).

    Poza tym, jeśli wcześniej był kotem wychodzącym, to całkiem możliwe, że zapuszczał się naprawdę daleko – pewnie na taką odległość, jaką teraz pokonał, żeby wrócić „do siebie”.

    Jesteś w dobrym miejscu i nie ma problemu z długimi postami: kiedy są za krótkie, musimy tylko dopytywać o szczegóły. 👌

    Liza

    Przetłumaczony francuski
    I
    Isie cat Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś
    Cześć! Zawsze słyszałam, że po przeprowadzce najlepiej jest trzymać kota przez dwa tygodnie w domu. Rozumiem, że to dla zwierzaka bardzo trudne, ale musi on najpierw dobrze poznać i zapamiętać zapachy nowego miejsca. Możesz spróbować wychodzić z nim w tym czasie na szelkach (najpierw przyzwyczaj go do samych szelek w domu, zanim przypniesz smycz). Słyszałam też o takim sposobie, żeby przed pierwszym wyjściem na zewnątrz posmarować mu opuszki łapek masłem – podobno pomaga to kotu lepiej utrwalić w pamięci zapachy nowego terytorium. Mieszkasz daleko od poprzedniego domu? Pewnie wyczuł z daleka swoje stare ślady... To u niego instynktowne, że próbuje je odnaleźć, by je odświeżyć i dalej pilnować swojego terenu. Jeszcze po prostu nie dociera do niego, że teraz musi ograniczyć się do nowego miejsca.
    Przetłumaczony francuski
    Werewolf1
    Werewolf1 Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    To samiec czy samiczka?...

    Przetłumaczony francuski
    C
    C-eline34 Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś
    Cześć, Wiem o tym. Znalazłam się w skomplikowanej sytuacji, kiedy musiałam nagle opuścić mieszkanie i nie miałam okazji, żeby przygotować na to mojego kota. Tak jak pisałam wyżej, moje poprzednie przeprowadzki zawsze przebiegały pomyślnie, mój kot zawsze bardzo szybko się aklimatyzował i nie było z tym żadnych problemów. Może to mój błąd, że wypuściłam go na zewnątrz zbyt szybko, sama nie wiem... Ale jedno jest pewne: on bez przerwy miauczy, żeby go wypuścić. Mam wrażenie, jakbym go więziła i unieszczęśliwiała... dlatego właśnie go wypuściłam. Najbardziej martwi mnie to, że wrócił do mojego starego miejsca zamieszkania, mimo tych wszystkich dróg po drodze... Zrobił to już raz i strasznie się boję, że to się powtórzy. Bardzo się o niego niepokoję.
    Przetłumaczony francuski
    Werewolf1
    Werewolf1 Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Cześć,

    Nie wiem, czy tak właśnie zrobiliście, ale przy takiej przeprowadzce najlepiej jest zabierać zwierzaka do nowego domu czy mieszkania, żeby mógł trochę poznać nowe kąty... I warto to robić jak najczęściej, aż do samej przeprowadzki... Potem trzeba go trzymać w domu przez co najmniej miesiąc, żeby przyzwyczaił się do miejsca i zostawił wszędzie swój zapach... Bez tego nie będzie miał jak się odnaleźć, jeśli tego nie dopilnujecie...

    Przetłumaczony francuski
  • 10 komentarzy na temat 10

  • Masz pytanie? Chcesz się podzielić doświaczeniem? Utwórz post